Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Rok 1937.

Rok 1937. Konkurs na pomnik Puszkina, który ma stanąć w setną rocznicę jego śmierci.
III nagroda - Puszkin czyta dzieła Stalina.
II nagroda - Stalin czyta dzieła Puszkina.
I nagroda - Stalin czyta dzieła Stalina.
310

Dowcip #6308. Rok 1937. w kategorii: Żarty o Rosjanach, Kawały o Józefie Stalinie, Śmieszny humor o pomnikach.

Mąż z żoną siedzą razem w restauracji na romantycznej kolacji z okazji kolejnej rocznicy ślubu. Mąż, kulturalnie je za pomocą widelca noża, itp. nie spieszy się, pełna kultura. Żona natomiast, wcina wszystko jak seria z karabinu maszynowego, upaprała się od jedzenia, stolik zabrudziła. Żadnej kultury po prostu. Mąż przerywa jedzenia, patrzy dłuższą chwilę co żona wyprawia i spokojnie rzecze:
- Ty żresz normalnie jak świnia!
Na co żona nie odrywając twarzy od talerza:
- Łłłiiiiiiiiiiiiiiii tam.
58

Dowcip #6309. Mąż z żoną siedzą razem w restauracji na romantycznej kolacji z w kategorii: Dowcipy o jedzeniu, Śmieszny humor o mężu i żonie, Śmieszne dowcipy o mężu, Dowcipy o żonie, Kawały o restauracji i barze.

Sędzia przepytuje żonę na okoliczność pozwu rozwodowego:
- Czemu pani chce się rozwieść? On pije?
- Nie.
- Narkotyki?
- Nie.
- Mało zarabia?
- Nie, całkiem sporo.
- Nie dba o dzieci?
- Skądże, jest dla nich dobry.
- Zdradza?
- Skądże.
- Nie zadowala pani jako kobiety?
- Nie, jest normalnie.
- W domu nie pomaga?
- Pomaga.
- To o co chodzi?
- Wysoki sądzie, on robi to wszystko, co trzeba, ale żeby wysoki sąd widział, JAKĄ on ma wtedy skrzywioną twarz!
114

Dowcip #6310. Sędzia przepytuje żonę na okoliczność pozwu rozwodowego w kategorii: Kawały o kobietach, Śmieszny humor o mężu, Śmieszny humor o sędziach, Śmieszne kawały o żonie, Śmieszne żarty o sądzie, Śmieszny humor o rozwodzie.

Teściowa jedzie na rowerze. Zatrzymuje ją zięć i pyta:
- Gdzie mama jedzie?
- A na cmentarz, synku.
- To dobrze, ale kto przyprowadzi rower?!
26

Dowcip #6311. Teściowa jedzie na rowerze. w kategorii: Śmieszny humor o teściowej, Śmieszne dowcipy o rowerze, Dowcipy o zięciu.

W pieknym lesie, nieopodal zamku, królewna spotkała żabkę. Zabka poprosiła królewnę:
- Piękna królewno, pocałuj mnie. Jestem zaklętym królewiczem. Jak mnie pocałujesz będziemy żyli długo i szczęśliwie. Ja będe jeżdził na polowania, Ty będziesz czekała na mnie w zamku, będziesz mi gotowała, prała i sprzątała.
- No, nie sądzę - powiedziała królewna przygotowując żabie udka w sosie własnym.
212

Dowcip #6312. W pieknym lesie, nieopodal zamku, królewna spotkała żabkę. w kategorii: Śmieszny humor o żabie, Śmieszny humor o gotowaniu, Śmieszne kawały o królewnie.

- Dlaczego nazwałaś swojego psa: Łajdak?
- Bo mam z tego powodu dużą przyjemność. Ile razy wołam go na ulicy, zawsze ogląda się za siebie kilku mężczyzn.
210

Dowcip #6313. - Dlaczego nazwałaś swojego psa: Łajdak? w kategorii: Śmieszne żarty o facetach, Dowcipy o kobietach, Śmieszne dowcipy o psach.

Nastoletnia córka z trudem uprosiła u rodziców zgodę na wyjście na dyskotekę i to tylko do dwudziestej drugiej.
Minęła dwudziesta druga, minęła dwudziesta trzecia, dopiero dobrze po północy zdenerwowana mama otworzyła córce drzwi.
- Piłaś!? - zapytała z wyrzutem matka.
- Piłam.
- Paliłaś!?
- Paliłam.
- I co jeszcze robiłaś!?
- No ... właściwie nie wiem jak to się nazywa, ale od dziś będzie to moje hobby.
311

Dowcip #6314. Nastoletnia córka z trudem uprosiła u rodziców zgodę na wyjście na w kategorii: Śmieszne dowcipy erotyczne, Śmieszne kawały o alkoholu, Kawały o córkach, Kawały o matce, Śmieszne dowcipy o imprezie, Humor o papierosach.

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a proszę zrozumieć, chodzi o wielką sumę pieniędzy. Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan.
Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o pięćdziesiąt milionów EUR. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.
Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
- Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?
Klientka na to:
- Całkiem prosto. Zakładam się.
- Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?
Starsza pani odpowiada:
- Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o dwadzieścia pięć tysięcy EUR, że pańskie jaja są kwadratowe!
Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
- Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić.
- Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?
- Ależ oczywiście - odpowiedział prezes - zakładam się, że moje jaja nie są kwadratowe.
Starsza pani odpowiada:
- Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o dziesiątej razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?
- Jasne - prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc był prezes niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął stuprocentową pewność. Wygra ten zakład. Następnego ranka o dziesiątej przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest dwadzieścia pięć tysięcy EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani
nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
- No dobrze - odpowiedział prezes. - te pieniądze są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać.
Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła ”piłeczki ” w swoje dłonie. Wtedy zauważa prezes, że prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę.
Prezes pyta więc kobietę:
- Co się stało z tym pani prawnikiem?
Na to ona:
- Nic, założyłam się z nim tylko o milion EUR, że dzisiaj o godz. dzieiątej będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank.
423

Dowcip #6315. Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą w kategorii: Dowcipy o kobietach, Kawały o pieniądzach, Śmieszne dowcipy o prawnikach, Śmieszne żarty o jądrach męskich, Śmieszne kawały o zakładach.

W tramwaju straszny ścisk. Nagle hamowanie, pisk opon i młoda dziewczyna wpada na starszego pana.
- Ale tłok - usprawiedliwia się.
- To mój - mówi chłopak obok.
29

Dowcip #6316. W tramwaju straszny ścisk. w kategorii: Śmieszne kawały o facetach, Śmieszne żarty o kobietach, Śmieszny humor o tramwaju, Śmieszne żarty o penisie.

Wcześnie rano Kowalski jedzie na ważną konferencje do stolicy. Okazuje się, że wszystkie miejsca w wagonie są zajęte i nie ma gdzie usiąść. Ucieka się wiec do sztuczki:
- Pomóżcie szukać! - woła - Z torby uciekł mi jadowity wąż!
Wszyscy pasażerowie w mgnieniu oka opuścili wagon. Kowalski rozparł się wygodnie i zasnął. Przebudził się, gdy słońce zaświeciło mu w oczy. Skoczył do okna i stwierdził, że wagon nadal stoi na stacji początkowej.
- Co się dzieje?! - krzyczy do przechodzącego kolejarza - Dlaczego nie jedziemy?
- Jakiś dureń wypuścił węża i odłączyliśmy wagon!
29

Dowcip #6317. Wcześnie rano Kowalski jedzie na ważną konferencje do stolicy. w kategorii: Kawały o Kowalskim, Śmieszne dowcipy o pociągu, Śmieszne żarty o wężu.




Przydatne zasoby» Bezpłatne dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Używane samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zagadki edukacyjne do wydruku dla dzieci» Zmiana czasu na czas letni» Odmiana przez przypadki przymiotników» Słownik rymów do imion» Stopniowanie przymiotników online» Opiekunki do osób starszych» Słownik pojęć i definicji» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Wyrazy przeciwstawne» Wyrazy bliskoznaczne
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost