Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o prawnikach


Dwóch prawników, siedząc w barze, zauważa przechodzącą obok śliczną dziewczynę.
- Ale bym ją wydymał ... - mówi pierwszy.
- Na ile? - dopytuje się drugi.
826

Dowcip #24513. Dwóch prawników, siedząc w barze w kategorii: „Śmieszne kawały o prawnikach”.

Leci prawnik, ksiądz i nauczyciel samolotem ze szkolną wycieczką. Nagle samolot zaczyna spadać. Niestety na wyposażeniu są tylko trzy spadochrony.
- Oddajmy je dzieciom. - mówi nauczyciel.
- Pieprzyć dzieci! - krzyczy prawnik.
A ksiądz na to:
- A starczy nam czasu?
2532

Dowcip #23996. Leci prawnik, ksiądz i nauczyciel samolotem ze szkolną wycieczką. w kategorii: „Śmieszny humor o prawnikach”.

- Ale mam pecha - mówi włamywacz do włamywacza. - Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on wcześniej wrócił do domu.
- O rany! I co zrobił?!
- Kazał mi spadać, ale najgorsze, że przedtem musiałem mu zapłacić 500 zł za ekspresową poradę prawną!
314

Dowcip #33835. - Ale mam pecha - mówi włamywacz do włamywacza. w kategorii: „Humor o prawnikach”.

Blondynka i prawnik lecą samolotem. Blondynka próbuje zasnąć, prawnik się nudzi.
- Mam propozycję. - mówi w końcu prawnik - Zagrajmy w grę. Będziemy zadawać sobie pytania, jeżeli Ty nie będziesz znała odpowiedzi dasz mi pięć dolarów, jeżeli ja nie będę znał, dam Ci pięćset dolarów.
- Ok.
- No to zaczynamy. Jaka jest odległość z Ziemi na Księżyc?
- Nie wiem. - odpowiada blondynka i wyjmuje z torebki pięć dolarów.
- Teraz moja kolej. Co wchodzi na górę na czterech nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik myśli, szuka odpowiedzi na necie, dzwoni do znajomych. W końcu po godzinie poddaje się i oddaje 500$. Blondynka odwraca się i idzie spać. Po jakimś czasie prawnik ją budzi i pyta:
- Co to jest? Co wchodzi na górę na czterech nogach, a schodzi na trzech?
Zaspana blondynka wzrusza ramionami, sięga po torebkę i wyjmuje pięć dolarów.
624

Dowcip #30657. Blondynka i prawnik lecą samolotem. w kategorii: „Śmieszne żarty o prawnikach”.

W restauracji, w wielkim przemysłowym mieście, toczy się w żydowskim towarzystwie dyskusja na temat małżeństwa.
- Małżeństwo to instytucja zdrowotna - mówi lekarz.
- Małżeństwo to mniejsze zło - zauważa prawnik.
Młody student twierdzi z zachwytem:
- Małżeństwo to przecież spokojna przystań, na której spotykają się dwa okręty.
Milczący dotychczas szef restauracji wzdycha głęboko:
- Niestety, niektórzy natknęli się na okręt wojenny!
1534

Dowcip #13823. W restauracji, w wielkim przemysłowym mieście w kategorii: „Śmieszne dowcipy o prawnikach”.

Wchodzi facet do baru z krokodylem pod pachą. Podchodzi do barmana.
- Ma pan coś do prawników?
- Oczywiście, że nie mam. - odpowiada wystraszony barman - Dobrze, w takim razie dla mnie hamburger z podwójnym serem, a dla Maciusia prawnik bez dodatków.
1211

Dowcip #33349. Wchodzi facet do baru z krokodylem pod pachą. Podchodzi do barmana. w kategorii: „Śmieszne kawały o prawnikach”.

Rozprawa sądowa. Prawnik przesłuchuje świadka:
- Czy widział pan wypadek?
- Tak.
- Jak daleko był pan od zdarzenia?
- Trzydzieści metrów pięćdziesiąt sześć centymetrów i siedem milimetrów.
- Czy może nam pan powiedzieć, skąd tak dokładnie zna pan odległość? - zdziwił się przesłuchujący.
- Zmierzyłem zaraz po wypadku, bo wiedziałem, że prędzej czy później jakiś głupi prawnik o to zapyta.
616

Dowcip #33085. Rozprawa sądowa. w kategorii: „Śmieszne kawały o prawnikach”.

Syn prawnik mówi do swojego ojca, również prawnika:
- Widzisz, tato, Ty tę sprawę Kowalskiego ciągnąłeś przez dwadzieścia lat, a ja ją załatwiłem po jednej rozprawie.
- Owszem synu, ale ja dzięki tej sprawie zapewniłem Ci edukację i kupiłem dom.
426

Dowcip #28048. Syn prawnik mówi do swojego ojca, również prawnika w kategorii: „Śmieszne kawały o prawnikach”.

Samolot miał problem z silnikiem. Pilot powiedział stewardesom, żeby kazały pasażerom zająć miejsca i przygotować się do lądowania awaryjnego. Kilka minut później pilot spytał czy wszyscy pasażerowie zajęli swoje miejsca i są gotowi na lądowanie... Jedna ze stewardes odpowiedziała:
- Wszyscy siedzą, z wyjątkiem trzech prawników, którzy wciąż rozdają pozostałym swoje wizytówki...
319

Dowcip #32961. Samolot miał problem z silnikiem. w kategorii: „Śmieszne żarty o prawnikach”.

Sekretarka spóźniła się do pracy trzeci dzień z rzędu. Szef wezwał ją do swojego biura i mówi:
- Posłuchaj, Zosiu. Wiem, że przeżyliśmy kilka szalonych chwil, ale to się już skończyło. Oczekuję, że zaczniesz się zachowywać i pracować jak inni tutaj! Kto Ci pozwolił na taką swobodę?
Sekretarka odpaliła papierosa, uśmiechnęła się i wydmuchując dym mówi:
- Mój prawnik.
313

Dowcip #32386. Sekretarka spóźniła się do pracy trzeci dzień z rzędu. w kategorii: „Dowcipy o prawnikach”.

Śmieszny humor o prawnikachŚmieszne żarty o prawnikachŚmieszne kawały o prawnikachŚmieszne dowcipy o prawnikachKawały o prawnikachHumor o prawnikachŻarty o prawnikachDowcipy o prawnikach




Przydatne zasoby» Kiedy następna zmiana czasu» Opisy do krzyżówek» Stopniowanie przymiotników online» Słownik znaczeń» Deklinacja wyrazów» Wyliczanki do klaskania» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Translator Alfabetu Morse'a» Darmowe ogłoszenia wynajmu mieszkania» Zagadki edukacyjne dla dzieci do druku» Praca na cały etat dla opiekunki do dzieci» Słownik rymów do imion» Internetowy słownik synonimów» Internetowy słownik antonimów » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost