
Dowcipy o mężu
List świeżo upieczonego żonkosia:
”Szanowny Panie! Jest mi rzeczą wiadomą, iż Pana oraz moją małżonkę łączyły za jej czasów panieńskich bliskie i zażyłe stosunki, niekoniecznie czysto koleżeńskiej natury. Z tej przyczyny jestem zmuszony prosić Pana o dżentelmeńskie słowo honoru, iż znajomość ta nie będzie kontynuowana w chwili obecnej, gdy jest Ona moją szczęśliwą małżonką...”
Odpowiedź:
”Szanowny Panie! Pańską obiegówkę zwracam podpisaną...”
”Szanowny Panie! Jest mi rzeczą wiadomą, iż Pana oraz moją małżonkę łączyły za jej czasów panieńskich bliskie i zażyłe stosunki, niekoniecznie czysto koleżeńskiej natury. Z tej przyczyny jestem zmuszony prosić Pana o dżentelmeńskie słowo honoru, iż znajomość ta nie będzie kontynuowana w chwili obecnej, gdy jest Ona moją szczęśliwą małżonką...”
Odpowiedź:
”Szanowny Panie! Pańską obiegówkę zwracam podpisaną...”
23
Dowcip #32518. List świeżo upieczonego żonkosia w kategorii: „Śmieszne kawały o mężu”.
Między blondynkami:
- Wiesz, mój mąż jest strasznie rozrzutny. Szasta pieniędzmi na prawo i lewo, kupuje jakieś bezsensowne rzeczy. Wyobraź sobie, że pół roku temu kupił gaśnicę i do tej pory ani razu jej nie użył.
- Wiesz, mój mąż jest strasznie rozrzutny. Szasta pieniędzmi na prawo i lewo, kupuje jakieś bezsensowne rzeczy. Wyobraź sobie, że pół roku temu kupił gaśnicę i do tej pory ani razu jej nie użył.
510
Dowcip #7935. Między blondynkami w kategorii: „Dowcipy o mężu”.
Mąż do żony:
- Przestań tresować tego psa, nic z niego nie będzie.
- Z tobą mi się udało, to z psem też dam sobie radę!
- Przestań tresować tego psa, nic z niego nie będzie.
- Z tobą mi się udało, to z psem też dam sobie radę!
416
Dowcip #30326. Mąż do żony w kategorii: „Żarty o mężu”.
Rodzina robi zakupy w supermarkecie. W pewnej chwili żona mówi do męża:
- Daj mi te szklanki, a weź dziecko.
- A dlaczego?
- A bo tobie to wszystko z rąk leci.
- Daj mi te szklanki, a weź dziecko.
- A dlaczego?
- A bo tobie to wszystko z rąk leci.
1211
Dowcip #15662. Rodzina robi zakupy w supermarkecie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o mężu”.

Mąż do żony:
- Co to ma znaczyć? Znalazłem w twojej torebce list z biura matrymonialnego, że będą mieli propozycję na twoją ofertę?
- Och nie gniewaj się, to stare dzieje. No wtedy, kiedy byłeś tak ciężko chory.
- Co to ma znaczyć? Znalazłem w twojej torebce list z biura matrymonialnego, że będą mieli propozycję na twoją ofertę?
- Och nie gniewaj się, to stare dzieje. No wtedy, kiedy byłeś tak ciężko chory.
1016
Dowcip #17265. Mąż do żony w kategorii: „Dowcipy o mężu”.
Jak się nazywa mąż, który zabił żonę?
- Żon - kill.
- Żon - kill.
1117
Dowcip #25824. Jak się nazywa mąż, który zabił żonę? w kategorii: „Śmieszny humor o mężu”.

Wchodzi facet do domu i niesie trzy3 półlitrówki. Żona go pyta:
- Skąd to masz?
A on na to:
- Spotkałem złotą rybkę.
- Skąd to masz?
A on na to:
- Spotkałem złotą rybkę.
615
Dowcip #19397. Wchodzi facet do domu i niesie trzy3 półlitrówki. w kategorii: „Śmieszne kawały o mężu”.
Odbywa się ostateczny egzamin na agenta CIA. W pomieszczeniu znajduje się pięciu zdających i egzaminator. Podchodzi do niego pierwszy kandydat, a ten daje mu pistolet i mówi:
- W magazynku jest pięć nabojów. W pokoju za drzwiami jest pańska żona. Ma pan trzydzieści sekund, aby tam wejść i ją zastrzelić. Jeśli pan to zrobi, to pan zdał.
Gość wchodzi. Cisza. Po trzydziestu sekundach wychodzi zrezygnowany, oddaje broń egzaminatorowi i mówi:
- Nie nadaję się. Nie jestem w stanie tego zrobić.
Podchodzi następny. Scenariusz się powtarza. Dostaje broń, wchodzi do pokoju, cisza, wychodzi. Znowu oddaje broń i stwierdza, że się nie nadaje. Sytuacja powtarza się jeszcze dwa razy. Podchodzi wreszcie ostatni zdający. Dostaje od egzaminatora broń i wchodzi do pokoju. Słychać szybko pięć kolejnych strzałów. Potem jakieś dziesięć sekund ciszy i jakieś dziwne łomoty. W końcu po dwóch minutach zdyszany wychodzi, oddaje broń i mówi:
- Jakiś sukinsyn załadował mi ślepe naboje, więc musiałem sukę taboretem zatłuc!
- W magazynku jest pięć nabojów. W pokoju za drzwiami jest pańska żona. Ma pan trzydzieści sekund, aby tam wejść i ją zastrzelić. Jeśli pan to zrobi, to pan zdał.
Gość wchodzi. Cisza. Po trzydziestu sekundach wychodzi zrezygnowany, oddaje broń egzaminatorowi i mówi:
- Nie nadaję się. Nie jestem w stanie tego zrobić.
Podchodzi następny. Scenariusz się powtarza. Dostaje broń, wchodzi do pokoju, cisza, wychodzi. Znowu oddaje broń i stwierdza, że się nie nadaje. Sytuacja powtarza się jeszcze dwa razy. Podchodzi wreszcie ostatni zdający. Dostaje od egzaminatora broń i wchodzi do pokoju. Słychać szybko pięć kolejnych strzałów. Potem jakieś dziesięć sekund ciszy i jakieś dziwne łomoty. W końcu po dwóch minutach zdyszany wychodzi, oddaje broń i mówi:
- Jakiś sukinsyn załadował mi ślepe naboje, więc musiałem sukę taboretem zatłuc!
1014
Dowcip #28790. Odbywa się ostateczny egzamin na agenta CIA. w kategorii: „Śmieszny humor o mężu”.

Mąż zaczytany w Playboyu mówi:
- Wiesz... Piszą, że każdy mężczyzna zasługuje na taką kobietę, co potrafi i lubi gotować, sprzątać, zna się na miłości francuskiej i odzywa się tylko wtedy jak się ja o to prosi .
- A przeczytaj do końca artykuł. Piszą, że do tego potrzebny jest merc, złota karta kredytowa i willa, baranie.
- Wiesz... Piszą, że każdy mężczyzna zasługuje na taką kobietę, co potrafi i lubi gotować, sprzątać, zna się na miłości francuskiej i odzywa się tylko wtedy jak się ja o to prosi .
- A przeczytaj do końca artykuł. Piszą, że do tego potrzebny jest merc, złota karta kredytowa i willa, baranie.
618
Dowcip #12780. Mąż zaczytany w Playboyu mówi w kategorii: „Śmieszny humor o mężu”.
Mąż pyta żonę:
- Kochanie, dlaczego masz obrączkę na niewłaściwym palcu?
- Ponieważ wyszłam za niewłaściwego mężczyznę.
- Kochanie, dlaczego masz obrączkę na niewłaściwym palcu?
- Ponieważ wyszłam za niewłaściwego mężczyznę.
813
Dowcip #25274. Mąż pyta żonę w kategorii: „Śmieszny humor o mężu”.
