Dowcipy o alkoholu
W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego.
Odzywa się komentator:
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji, czyli wino, butelkami. I pierwsza, druga, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski, czyli żytnią, butelkami. No i pierwsza, druga, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji, czyli bimber, czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak,
drugi,piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski, będzie pil bimber prosto z wiadra.
Odzywa się komentator:
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji, czyli wino, butelkami. I pierwsza, druga, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski, czyli żytnią, butelkami. No i pierwsza, druga, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji, czyli bimber, czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak,
drugi,piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski, będzie pil bimber prosto z wiadra.
2729
Dowcip #30726. W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. w kategorii: „Żarty o alkoholu”.
Impreza informatyków. Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem. Dwóch adminów pije bruderszafta:
- To co? Mówmy sobie po IP!
- To co? Mówmy sobie po IP!
76
Dowcip #17716. Impreza informatyków. Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem. w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
Niemiecki minister jedzie do Nowego Jorku na spotkanie. Po drodze zostaje zatrzymany za przekroczenie prędkości. Szeryf wyczuwa zapach alkoholu w jego oddechu, a po chwili zauważa pustą butelkę wina na podłodze. Pyta:
- Panie, czy piłeś coś podczas jazdy?
Minister odpowiada:
- Tylko wodę panie władzo.
- To dlaczego czuję zapach wina?
A minister spogląda na butelkę i mówi:
- Dobry Boże, znowu to zrobiłeś!
- Panie, czy piłeś coś podczas jazdy?
Minister odpowiada:
- Tylko wodę panie władzo.
- To dlaczego czuję zapach wina?
A minister spogląda na butelkę i mówi:
- Dobry Boże, znowu to zrobiłeś!
1915
Dowcip #31220. Niemiecki minister jedzie do Nowego Jorku na spotkanie. w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
- Podaj mi piwo kobieto.
- A magiczne słowo?
- Biegiem!
- A magiczne słowo?
- Biegiem!
1216
Dowcip #23771. - Podaj mi piwo kobieto. w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
Wpada gość do baru.
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu:
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy już nieźle podpity gość znowu wola:
- Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! - kelner nie wytrzymuje i pyta:
- Panie, a kto za to zapłaci?
- Oho, zaczyna się.
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Kelner podał piwo, a gość po chwili znowu:
- Kelner, podaj pan piwo zanim się zacznie.
Sytuacja taka powtarza się kilka razy i gdy już nieźle podpity gość znowu wola:
- Kelner! Jeszcze jedno zanim się zacznie! - kelner nie wytrzymuje i pyta:
- Panie, a kto za to zapłaci?
- Oho, zaczyna się.
56
Dowcip #29460. Wpada gość do baru. w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
Rozmowa w barze:
- Kolego, postaw piwo.
- Przecież się nie przewróciło?!
- Kolego, postaw piwo.
- Przecież się nie przewróciło?!
1012
Dowcip #29454. Rozmowa w barze w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie: ”Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny - to dokończyć wszystkie rzeczy, które zacząłeś.” Więc rozejrzałem się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zacząłem i nie dokończyłem ... I zanim wyszedłem z domu dziś rano skończyłem:
- Butelkę czerwonego wina,
- Butelkę białego,
- Baileysa,
- Black White,
- Wild Turkey,
- Absoluta,
- Trochę walium,
- Niedopalonego jointa,
- Resztę tortu orzechowego i pudełko czekoladek.
Nie macie pojęcia, jak dobrze się teraz czuję.
- Butelkę czerwonego wina,
- Butelkę białego,
- Baileysa,
- Black White,
- Wild Turkey,
- Absoluta,
- Trochę walium,
- Niedopalonego jointa,
- Resztę tortu orzechowego i pudełko czekoladek.
Nie macie pojęcia, jak dobrze się teraz czuję.
410
Dowcip #30449. Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o alkoholu”.
Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem.
- Co się pani stało? - pyta lekarz
baba:
- A rozbiłam pół litra na asfalcie.
- Co się pani stało? - pyta lekarz
baba:
- A rozbiłam pół litra na asfalcie.
2123
Dowcip #10405. Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. w kategorii: „Śmieszne żarty o alkoholu”.
Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. Wódka się skończyła, wracają do domu ledwo żywi. Na drugi dzień znowu się spotykają na ławce przed sklepem. Każdy z nich ma kaca, cali się trzęsą z powodu delirki. W końcu jeden mówi:
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
1921
Dowcip #26033. Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
- Kocha... nie kocha... kocha... nie kocha... nie kocha... Kelner! Daj jeszcze setkę!
47