Dowcipy o alkoholu
Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie: ”Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny - to dokończyć wszystkie rzeczy, które zacząłeś.” Więc rozejrzałem się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zacząłem i nie dokończyłem ... I zanim wyszedłem z domu dziś rano skończyłem:
- Butelkę czerwonego wina,
- Butelkę białego,
- Baileysa,
- Black White,
- Wild Turkey,
- Absoluta,
- Trochę walium,
- Niedopalonego jointa,
- Resztę tortu orzechowego i pudełko czekoladek.
Nie macie pojęcia, jak dobrze się teraz czuję.
- Butelkę czerwonego wina,
- Butelkę białego,
- Baileysa,
- Black White,
- Wild Turkey,
- Absoluta,
- Trochę walium,
- Niedopalonego jointa,
- Resztę tortu orzechowego i pudełko czekoladek.
Nie macie pojęcia, jak dobrze się teraz czuję.
33
Dowcip #30449. Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o alkoholu”.
Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem.
- Co się pani stało? - pyta lekarz
baba:
- A rozbiłam pół litra na asfalcie.
- Co się pani stało? - pyta lekarz
baba:
- A rozbiłam pół litra na asfalcie.
1819
Dowcip #10405. Przychodzi baba do lekarza z czarnym językiem. w kategorii: „Śmieszne żarty o alkoholu”.
Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. Wódka się skończyła, wracają do domu ledwo żywi. Na drugi dzień znowu się spotykają na ławce przed sklepem. Każdy z nich ma kaca, cali się trzęsą z powodu delirki. W końcu jeden mówi:
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
1719
Dowcip #26033. Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
- Kocha... nie kocha... kocha... nie kocha... nie kocha... Kelner! Daj jeszcze setkę!
45
Dowcip #13062. - Kocha... nie kocha... kocha... nie kocha... nie kocha... Kelner! w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
W sklepie:
- Trzy piwa proszę.
- Nie ma piwa.
- A co jest?!
- No, oranżada, pepsi, fanta.
- Nie, nie, ja się pytam co jest, że piwa nie ma?
- Trzy piwa proszę.
- Nie ma piwa.
- A co jest?!
- No, oranżada, pepsi, fanta.
- Nie, nie, ja się pytam co jest, że piwa nie ma?
314
Dowcip #30358. W sklepie w kategorii: „Śmieszny humor o alkoholu”.
- Od przyszłego tygodnia przestanę pić.
- Akurat ci wierzę ... Mogę się założyć, że będziesz dalej pić.
- A o co się założymy?
- O pół litra wyborowej.
- Akurat ci wierzę ... Mogę się założyć, że będziesz dalej pić.
- A o co się założymy?
- O pół litra wyborowej.
713
Dowcip #14069. - Od przyszłego tygodnia przestanę pić. w kategorii: „Dowcipy o alkoholu”.
Sąsiad zaprosił sąsiadkę. Nalał jej kielonek, 2 - gi, zakąsili, 3 - ci, wreszcie ona mówi.
- Niech mi Pan już nie nalewa. Jest w sam raz tak jak Pan chciał!
- Niech mi Pan już nie nalewa. Jest w sam raz tak jak Pan chciał!
412
Dowcip #10919. Sąsiad zaprosił sąsiadkę. w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
Z czego składa się obiad punka?
- Z dwóch dań: piwa i jednego peta.
- Z dwóch dań: piwa i jednego peta.
2217
Dowcip #20845. Z czego składa się obiad punka? w kategorii: „Śmieszny humor o alkoholu”.
Alkohol nie ma blasku, ale jak ktoś się go napije, to mu oczy świecą.
1218
Dowcip #17149. Alkohol nie ma blasku, ale jak ktoś się go napije, to mu oczy świecą. w kategorii: „Żarty o alkoholu”.
W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego.
Odzywa się komentator:
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji, czyli wino, butelkami. I pierwsza, druga, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski, czyli żytnią, butelkami. No i pierwsza, druga, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji, czyli bimber, czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak,
drugi,piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski, będzie pil bimber prosto z wiadra.
Odzywa się komentator:
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji, czyli wino, butelkami. I pierwsza, druga, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski, czyli żytnią, butelkami. No i pierwsza, druga, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji, czyli bimber, czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak,
drugi,piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski, będzie pil bimber prosto z wiadra.
2622