
Dowcipy o córce
Dlaczego w Wąchocku są gumowe drzewa?
- Bo córka sołtysa robi prawo jazdy.
- Bo córka sołtysa robi prawo jazdy.
1415
Dowcip #30518. Dlaczego w Wąchocku są gumowe drzewa? w kategorii: „Żarty o córkach”.
Początek kolędy, mamusia pragnie się pochwalić księdzu swoją córką, jak to dobrze ją wychowuje w wierze.
- Małgosiu pokaż księdzu, jak to ładnie potrafisz się żegnać.
Na co Małgosia wstaje, podchodzi do księdza, podaje mu dłoń mówiąc:
- Do widzenia.
- Małgosiu pokaż księdzu, jak to ładnie potrafisz się żegnać.
Na co Małgosia wstaje, podchodzi do księdza, podaje mu dłoń mówiąc:
- Do widzenia.
46
Dowcip #14245. Początek kolędy, mamusia pragnie się pochwalić księdzu swoją córką w kategorii: „Humor o córkach”.

Rodzice z biednego miasteczka w Kalifornii wysłali swoja córkę na studia. Przed wyjazdem rodzice jej mówili:
- Masz się dobrze uczyć, to twoja jedyna szansa i nie wracaj bez dyplomu.
Po roku córka wraca już ze swoja córeczką o imieniu Diplome.
- Masz się dobrze uczyć, to twoja jedyna szansa i nie wracaj bez dyplomu.
Po roku córka wraca już ze swoja córeczką o imieniu Diplome.
1622
Dowcip #7159. Rodzice z biednego miasteczka w Kalifornii wysłali swoja córkę na w kategorii: „Żarty o córce”.
Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższego czasu nie miał natchnienia. Wtem zobaczył unoszącą się nad nim muzę i woła:
- Wena! Wena! Chodź no tutaj! Weź mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o czym uczyć, jak czegoś nie napiszę.
Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała. A Janek na to:
- Spadaj, to już było! Wymyśl coś lepszego.
Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:
- Wena, nie cuduj, tylko coś wymyśl, bo ci przywalę. Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała. Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:
- Ty wiesz co, że to może być dobre.
Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:
- Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia ...
- Wena! Wena! Chodź no tutaj! Weź mi coś podpowiedz, bo mnie skręci. Dzieciaki w szkole nie będą miały się o czym uczyć, jak czegoś nie napiszę.
Wena pochyliła się do ucha i coś zaszeptała. A Janek na to:
- Spadaj, to już było! Wymyśl coś lepszego.
Wena znów się nad nim pochyliła, zaszeptała, a Kochanowski znowu:
- Wena, nie cuduj, tylko coś wymyśl, bo ci przywalę. Muza znów się nad nim pochyliła i znów zaszeptała. Na twarzy Kochanowskiego zajaśniał uśmiech i mówi:
- Ty wiesz co, że to może być dobre.
Z błyskiem w oku krzyczy spod lipy w stronę dworu:
- Urszulka! Chodźże prędziutko do tatusia ...
1812
Dowcip #15759. Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi w kategorii: „Dowcipy o córce”.

Córka do matki:
- Mamo, mówią, że jestem nienormalna.
- Kto tak mówi?
- Muchy.
- Mamo, mówią, że jestem nienormalna.
- Kto tak mówi?
- Muchy.
1512
Dowcip #15611. Córka do matki w kategorii: „Humor o córkach”.
Kłóci się matka ze swoją nastoletnią córką. Gdy kłótnia sięga punku kulminacyjnego, matka wykrzykuje:
- Mogłam cię połknąć, kiedy miałam okazję!
- Mogłam cię połknąć, kiedy miałam okazję!
3120
Dowcip #23973. Kłóci się matka ze swoją nastoletnią córką. w kategorii: „Śmieszne żarty o córce”.

Czy wiecie jak duży nos ma córka sołtysa Wąchocka?
- Może spokojnie palić papierosa pod prysznicem nie martwiąc się, że jej zgaśnie.
- Może spokojnie palić papierosa pod prysznicem nie martwiąc się, że jej zgaśnie.
815
Dowcip #6996. Czy wiecie jak duży nos ma córka sołtysa Wąchocka? w kategorii: „Humor o córkach”.
- Wiesz, przyjacielu? - zwierza się w knajpie sfrustrowany czterdziestolatek swojemu kumplowi. - Moja rozpustna córka znowu wychodzi za mąż.
- I kogo uszczęśliwiła tym razem?
- Nas przede wszystkim. Swoich rodziców.
- I kogo uszczęśliwiła tym razem?
- Nas przede wszystkim. Swoich rodziców.
78
Dowcip #22960. - Wiesz, przyjacielu? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o córce”.

Córka przychodzi do domu i mówi.
- Mamo wszyscy się śmieją, że mam twarz jak dupę.
Matka na to.
- Oj dziecko, tak dokuczają, ale idź na ulice i zapytaj pierwszego przechodnia czy masz taką twarz. Zobaczysz, że inaczej odpowie.
Dziecko wyszło z domu po dwóch minutach wraca z rykiem.
- Mamuś, mamuś ...
- Co się stało? - pyta zatroskana matka.
- Wyszłam na ulice, przyjechali czyścić studzienki kanalizacyjne, ja się pochyliłam żeby zobaczyć jak to robią a oni: ”nie srać, a nie srać!”
- Mamo wszyscy się śmieją, że mam twarz jak dupę.
Matka na to.
- Oj dziecko, tak dokuczają, ale idź na ulice i zapytaj pierwszego przechodnia czy masz taką twarz. Zobaczysz, że inaczej odpowie.
Dziecko wyszło z domu po dwóch minutach wraca z rykiem.
- Mamuś, mamuś ...
- Co się stało? - pyta zatroskana matka.
- Wyszłam na ulice, przyjechali czyścić studzienki kanalizacyjne, ja się pochyliłam żeby zobaczyć jak to robią a oni: ”nie srać, a nie srać!”
2141
Dowcip #23833. Córka przychodzi do domu i mówi. w kategorii: „Śmieszne żarty o córce”.
Żona wyszła na miasto zostawiając męża z trzyletnią córeczką. Dzieciak bawi się kuchennym zestawem dla lalek, a facet ogląda mecz w tv. Za chwile słychać:
- Tata, napij się herbaty.
Po chwili znowu:
- Tata, napij się kawy.
I tak bez przerwy do końca meczu. Żona wraca do domu i się pyta:
- Jak było?
- Nie było źle zobacz: córeczko przynieś tatusiowi herbaty.
- Ty idioto - mówi żona- Czy nie pomyślałeś, że jedyna woda, którą ona może dosięgnąć jest w ubikacji?
- Tata, napij się herbaty.
Po chwili znowu:
- Tata, napij się kawy.
I tak bez przerwy do końca meczu. Żona wraca do domu i się pyta:
- Jak było?
- Nie było źle zobacz: córeczko przynieś tatusiowi herbaty.
- Ty idioto - mówi żona- Czy nie pomyślałeś, że jedyna woda, którą ona może dosięgnąć jest w ubikacji?
1224
Dowcip #24304. Żona wyszła na miasto zostawiając męża z trzyletnią córeczką. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o córce”.
