Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Papież tego nie używa, a mąż daje żonie?

Papież tego nie używa, a mąż daje żonie?
- Nazwisko.
217

Dowcip #13180. Papież tego nie używa, a mąż daje żonie? w kategorii: Śmieszne kawały o mężu, Śmieszne żarty zagadki, Humor o papieżu.

- Niech oskarżony powie, jak zmarła pana pierwsza żona.
- Zatruła się grzybkami.
- A druga żona?
- Zatruła się grzybkami.
- A trzecia?
- Utopiłem ją.
- Dlaczego?
- Nie lubiła grzybków.
1741

Dowcip #13181. - Niech oskarżony powie, jak zmarła pana pierwsza żona. w kategorii: Śmieszny humor o mężu i żonie, Kawały o mężu, Kawały o żonie, Śmieszny humor o sądzie, Śmieszny humor o grzybach.

Garbaty facet szedł nocą przez cmentarz, gdy nagle drogę zastąpił mu duch.
- Co masz?
- Ja...ja...mam tylko garb.
- Dawaj! - rzekł duch i zabrał mu garb.
Uszczęśliwiony facet obiegł do domu i opowiedział żonie co mu się wydarzyło. Ta powtórzyła to wszystko sąsiadce, której mąż był kulawy.
- Idź mężu na cmentarz! - żona prosi kulawego. - Gdy duch cię spyta co masz, powiedz, że masz kulawą nogę.
Ledwo wszedł na cmentarz, duch zastąpił mu drogę i zapytał:
- Masz garb?
- Nie mam.
- To masz!
354

Dowcip #13182. Garbaty facet szedł nocą przez cmentarz w kategorii: Śmieszne żarty o sąsiadach, Humor o duchach, Humor o cmentarzu, Dowcipy o garbatych, Śmieszny humor o kulawych.

Przyjeżdża polski polityk do francuskiego polityka. Polak pyta:
- Skąd wy macie tyle kasy?
- Za autostrady.
- Jak to?
- No popatrz, dostałem pieniądze na sto km autostrady i zobacz ile zbudowałem.
- No ale tam nie ma stu km, najwyżej sześćdziesiąt km.
- No właśnie. Po pięciu latach francuz przyjeżdża do Polaka.
- Ale tu u was dobrobyt, jak wy to robicie? -
No popatrz dali mi pieniądze na sto km autostrad i zobacz ile zbudowałem.
- No ale tam nic nie ma.
- No właśnie.
158

Dowcip #13183. Przyjeżdża polski polityk do francuskiego polityka. w kategorii: Kawały o Francuzach, Kawały o pieniądzach, Śmieszny humor o Polakach, Śmieszny humor o politykach.

Baca poszedł do spowiedzi, klęknął w konfesjonale, ale coś nie może słowa z siebie wydusić, to ksiądz zaczyna go ciągnąć za język:
- Baco, pijecie?
Baca milczy.
- Baco, pijecie? - pyta ponownie ksiądz.
Baca wciąż nic.
- Baco, no powiedzcie, pijecie? - pyta klecha ponownie.
- Jak mos to polej, bo jak pizna w ta budka, to się rozpadnie.
2927

Dowcip #13184. Baca poszedł do spowiedzi, klęknął w konfesjonale w kategorii: Humor o Bacy, Humor o alkoholu, Dowcipy o duchownych, Śmieszny humor o spowiedzi.

Początkujący ksiądz ma pierwsza spowiedź. Spowiada się młoda dziewczyna:
- Proszę księdza, ciągnęłam druta.
Ksiądz trochę zmieszany, nie wie jaką dać jej pokutę więc biegnie do ministrantów i pyta się:
- Co ksiądz proboszcz daje za ciągnięcie druta?
Na to ministranci:
- Nam po Snickersie.
2137

Dowcip #13185. Początkujący ksiądz ma pierwsza spowiedź. w kategorii: Kawały o duchownych, Śmieszny humor o spowiedzi, Kawały o robieniu loda, Śmieszne dowcipy o ministrantach.

Spotykają się dwaj starzy koledzy z wojska.
- Chodź do mnie na wódeczkę! - proponuje pierwszy.
Po kilku minutach wchodzą do mieszkania, a tu żona gospodarza bierze ścierkę i zaczyna okładać nią męża i jego kolegę!
- Nic się nie martw, napijemy się u mnie - proponuje drugi.
Wchodzą do mieszkania drugiego kolegi. Żona gospodarza wita obu panów nisko się kłaniając i zaprasza do środka. Teściowa pomaga zdjąć palta i wiesza je w szafie. Obie szybko podają kanapki i wódeczkę.
- Stary, nie mogę uwierzyć własnym oczom! Jak ty je sobie wychowałeś!?
- Widzisz... Jestem sędzią piłkarskim. Kiedy trzy dni temu kot teściowej nie chciał mi ustąpić miejsca na kanapie, pokazałem mu żółtą kartkę. Nie usłuchał, więc drugiego dnia pokazałem mu czerwoną kartkę. I to nie pomogło, więc wczoraj zlałem go na kwaśne jabłko i wyrzuciłem przez okno.
- Co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?
- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną.
421

Dowcip #13186. Spotykają się dwaj starzy koledzy z wojska. w kategorii: Humor o alkoholu, Dowcipy o teściowej, Śmieszny humor o żonie, Humor o żołnierzach, Żarty o kolegach.

W restauracji poirytowany gość wzywa kierownika.
- To skandal! Kelner podał mi posiłek i powiedział ” żryj!”
- Proszę mu wybaczyć, to wynik zmęczenia. Nasz pracownik dorabia sobie na drugą zmianę, karmiąc zwierzęta w zoo.
09

Dowcip #13187. W restauracji poirytowany gość wzywa kierownika. w kategorii: Śmieszny humor o kelnerach, Śmieszny humor o zwierzętach, Śmieszne dowcipy o restauracji i barze, Śmieszne żarty o klientach.

Bezrobotny mechanik przyszedł do zoo i poprosił o posadę. Dyrektor ogrodu bardzo się ucieszył.
- Z nieba nam pan spadł. Właśnie wczoraj zdechł goryl. A czym jest zoo bez goryla? Niczym! Możemy panu dać jego skórę i będzie pan odgrywał wielką małpę.
- No, nie wiem - powiedział bezrobotny - Ale to dziwna praca.
- Jak pan chce, ale płacimy zupełnie dobrze. Zje pan banana, potrząśnie kratą i na tym koniec pańskich wysiłków - zachęcał dyrektor.
Bezrobotny postanowił się zgodzić. Założył skórę goryla i wszedł do klatki.
Jadł banany, bił się w piersi, porykiwał. W końcu tak się rozoochocił, że zaczął podskakiwać. Nagle podłoga się pod nim załamała i pechowiec wylądował w klatce z lwami. Natychmiast przeszła mu ochota do żartów. Dopadł krat i zaczął krzyczeć.
- Ludzie, ratujcie! Pożrą mnie lwy! Jestem człowiekiem, a nie gorylem! Pomocy!
Na to do przerażonego mężczyzny podchodzi największy lew i mówi półgłosem:
- Zamknij się głupku, bo wszyscy przez ciebie stracimy robotę.
210

Dowcip #13188. Bezrobotny mechanik przyszedł do zoo i poprosił o posadę. w kategorii: Dowcipy o zwierzętach, Śmieszny humor o pracy, Humor o lwie, Żarty o gorylu.

Przychodzi murzynek do mamy i pyta:
- Mamo, dlaczego ja mam takie krótkie, kręcone włosy?!
Bo ty Bambo, goniąc zwierzęta wśród haszczy byś się w nie włosami zaplątał!
- Dobrze mamusiu, a dlaczego ja mam takie duże usta?
- Bo ty Bambo musisz nawoływać dzikie zwierzęta i współplemieńców - jakbyś miał małe usta, to nikt by cię nie usłyszał.
- Dobrze mamo, a dlaczego ja mam taką brązową skórę?
- Bo ty Bambo jakbyś miał białą skórę to na tym słońcu byś się spalił.
- Dobrze kochana mamusiu. To powiedz mi w takim razie, co ja tu w Nowym Jorku robię?!?
312

Dowcip #13189. Przychodzi murzynek do mamy i pyta w kategorii: Śmieszny humor o Murzynach, Kawały o synu, Humor o mamie.




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Nowe motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Następna zmiana czasu» Alfabet Morse'a OnLine» Słownik do krzyżówek» Wyszukiwarka rymów do wyrazów» Wyliczanki» Nianie do dzieci» Synonimy» Antonimy» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami» Stopniowanie przymiotników i przysłówków» Deklinacja słów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost