Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Przyjeżdża polski polityk do francuskiego polityka.

Przyjeżdża polski polityk do francuskiego polityka. Polak pyta:
- Skąd wy macie tyle kasy?
- Za autostrady.
- Jak to?
- No popatrz, dostałem pieniądze na sto km autostrady i zobacz ile zbudowałem.
- No ale tam nie ma stu km, najwyżej sześćdziesiąt km.
- No właśnie. Po pięciu latach francuz przyjeżdża do Polaka.
- Ale tu u was dobrobyt, jak wy to robicie? -
No popatrz dali mi pieniądze na sto km autostrad i zobacz ile zbudowałem.
- No ale tam nic nie ma.
- No właśnie.
158

Dowcip #13183. Przyjeżdża polski polityk do francuskiego polityka. w kategorii: Kawały o Francuzach, Kawały o pieniądzach, Śmieszny humor o Polakach, Śmieszny humor o politykach.

Baca poszedł do spowiedzi, klęknął w konfesjonale, ale coś nie może słowa z siebie wydusić, to ksiądz zaczyna go ciągnąć za język:
- Baco, pijecie?
Baca milczy.
- Baco, pijecie? - pyta ponownie ksiądz.
Baca wciąż nic.
- Baco, no powiedzcie, pijecie? - pyta klecha ponownie.
- Jak mos to polej, bo jak pizna w ta budka, to się rozpadnie.
2927

Dowcip #13184. Baca poszedł do spowiedzi, klęknął w konfesjonale w kategorii: Humor o Bacy, Humor o alkoholu, Dowcipy o duchownych, Śmieszny humor o spowiedzi.

Początkujący ksiądz ma pierwsza spowiedź. Spowiada się młoda dziewczyna:
- Proszę księdza, ciągnęłam druta.
Ksiądz trochę zmieszany, nie wie jaką dać jej pokutę więc biegnie do ministrantów i pyta się:
- Co ksiądz proboszcz daje za ciągnięcie druta?
Na to ministranci:
- Nam po Snickersie.
2137

Dowcip #13185. Początkujący ksiądz ma pierwsza spowiedź. w kategorii: Kawały o duchownych, Śmieszny humor o spowiedzi, Kawały o robieniu loda, Śmieszne dowcipy o ministrantach.

Spotykają się dwaj starzy koledzy z wojska.
- Chodź do mnie na wódeczkę! - proponuje pierwszy.
Po kilku minutach wchodzą do mieszkania, a tu żona gospodarza bierze ścierkę i zaczyna okładać nią męża i jego kolegę!
- Nic się nie martw, napijemy się u mnie - proponuje drugi.
Wchodzą do mieszkania drugiego kolegi. Żona gospodarza wita obu panów nisko się kłaniając i zaprasza do środka. Teściowa pomaga zdjąć palta i wiesza je w szafie. Obie szybko podają kanapki i wódeczkę.
- Stary, nie mogę uwierzyć własnym oczom! Jak ty je sobie wychowałeś!?
- Widzisz... Jestem sędzią piłkarskim. Kiedy trzy dni temu kot teściowej nie chciał mi ustąpić miejsca na kanapie, pokazałem mu żółtą kartkę. Nie usłuchał, więc drugiego dnia pokazałem mu czerwoną kartkę. I to nie pomogło, więc wczoraj zlałem go na kwaśne jabłko i wyrzuciłem przez okno.
- Co to ma wspólnego z twoją żoną i teściową?
- Żona ma już żółtą kartkę, a teściowa czerwoną.
421

Dowcip #13186. Spotykają się dwaj starzy koledzy z wojska. w kategorii: Humor o alkoholu, Dowcipy o teściowej, Śmieszny humor o żonie, Humor o żołnierzach, Żarty o kolegach.

W restauracji poirytowany gość wzywa kierownika.
- To skandal! Kelner podał mi posiłek i powiedział ” żryj!”
- Proszę mu wybaczyć, to wynik zmęczenia. Nasz pracownik dorabia sobie na drugą zmianę, karmiąc zwierzęta w zoo.
09

Dowcip #13187. W restauracji poirytowany gość wzywa kierownika. w kategorii: Śmieszny humor o kelnerach, Śmieszny humor o zwierzętach, Śmieszne dowcipy o restauracji i barze, Śmieszne żarty o klientach.

Bezrobotny mechanik przyszedł do zoo i poprosił o posadę. Dyrektor ogrodu bardzo się ucieszył.
- Z nieba nam pan spadł. Właśnie wczoraj zdechł goryl. A czym jest zoo bez goryla? Niczym! Możemy panu dać jego skórę i będzie pan odgrywał wielką małpę.
- No, nie wiem - powiedział bezrobotny - Ale to dziwna praca.
- Jak pan chce, ale płacimy zupełnie dobrze. Zje pan banana, potrząśnie kratą i na tym koniec pańskich wysiłków - zachęcał dyrektor.
Bezrobotny postanowił się zgodzić. Założył skórę goryla i wszedł do klatki.
Jadł banany, bił się w piersi, porykiwał. W końcu tak się rozoochocił, że zaczął podskakiwać. Nagle podłoga się pod nim załamała i pechowiec wylądował w klatce z lwami. Natychmiast przeszła mu ochota do żartów. Dopadł krat i zaczął krzyczeć.
- Ludzie, ratujcie! Pożrą mnie lwy! Jestem człowiekiem, a nie gorylem! Pomocy!
Na to do przerażonego mężczyzny podchodzi największy lew i mówi półgłosem:
- Zamknij się głupku, bo wszyscy przez ciebie stracimy robotę.
210

Dowcip #13188. Bezrobotny mechanik przyszedł do zoo i poprosił o posadę. w kategorii: Dowcipy o zwierzętach, Śmieszny humor o pracy, Humor o lwie, Żarty o gorylu.

Przychodzi murzynek do mamy i pyta:
- Mamo, dlaczego ja mam takie krótkie, kręcone włosy?!
Bo ty Bambo, goniąc zwierzęta wśród haszczy byś się w nie włosami zaplątał!
- Dobrze mamusiu, a dlaczego ja mam takie duże usta?
- Bo ty Bambo musisz nawoływać dzikie zwierzęta i współplemieńców - jakbyś miał małe usta, to nikt by cię nie usłyszał.
- Dobrze mamo, a dlaczego ja mam taką brązową skórę?
- Bo ty Bambo jakbyś miał białą skórę to na tym słońcu byś się spalił.
- Dobrze kochana mamusiu. To powiedz mi w takim razie, co ja tu w Nowym Jorku robię?!?
312

Dowcip #13189. Przychodzi murzynek do mamy i pyta w kategorii: Śmieszny humor o Murzynach, Kawały o synu, Humor o mamie.

W lesie, zwierzęta żyjące w takim jakby społeczeństwie postanawiają uzyskać sponsoring od rządu na odnowę dróg. Najpierw wysyłają na rozmowy z rządem sowę - w końcu jest najmądrzejsza. Sowa wraca po dwóch dniach z niczym. Odbywa się zatem narada, kogo wysłać drugi raz. Nikt się nie zgłasza z wyjątkiem osła:
- Mnie weźcie, mnie! - krzyczy osioł.
No, ale wysłali żółwia. Żółw wraca po czterech dniach z niczym mówiąc:
- Eeee tam, z nimi to się nie da. Więc zwierzęta znów się naradzają, nikt się nie zgłasza oprócz osła:
- Mnie wybierzcie! Ja, ja!
W końcu go wysłali. Osioł wraca po południu. Taszczy papiery, dokumenty - załatwił! Zwierzęta pytają go:
- Osioł, jak ty żeś to zrobił?!
A on na to:
- W tym rządzie to super jest. Wchodzę, patrzę i co widzę? Tu osioł - kolega z ławki, tam osioł - kolega z ławki.
310

Dowcip #13190. W lesie w kategorii: Śmieszny humor o zwierzętach, Humor o politykach, Żarty o ośle.

Po ostatnim polowaniu w roku koło łowieckie zrobiło sobie imprezkę na świeżym powietrzu. Jest bigosik, wódeczka i dziczyzna, jak to zwykle na takich imprezkach. W pewnym momencie jeden z myśliwych wpada na pomysł, że upolowaną zwierzynę zbiorą na stos i po kolei wszyscy myśliwi z zawiązanymi oczami będą wyciągać zwierzaki z tego stosu i poprzez macanie zgadywać, co to za zwierz i w jaki sposób został zabity. Podchodzi pierwszy myśliwy, trochę zawiany, zawiązują mu oczy, idzie do stosu ze zwierzakami, łapie kawał futra, ciągnie, zaczyna macać i mówi:
- Hmm... sarna... zabita ze sztucera z pięćdziesięciu metrów.
Ludzie biją brawo, bo zgadł bezbłędnie. Podchodzi drugi myśliwy z zawiązanymi oczami, troszkę bardziej zawiany od pierwszego, wyciąga kawał futra i mówi:
- Ten tego... zając... zabity ze śrutówki z dwudziestu pięciu metrów.
Wszyscy biją brawo, bo też zgadł. Podchodzi trzeci myśliwy, tak pijaniutki, że ledwie się na nogach trzyma. Z ledwością mu oczy zawiązali i puścili w kierunku stosu zwierzaków. Bidula po drodze się potknął i wpadł między nogi żony gajowego. Twardo jednak staje na kolana, wyciąga ręce, maca i mówi radosnym głosem:
- To jest jeż!
Wszyscy osłupieli, a ten po chwili zastanowienia dodaje:
- Zabity saperką.
411

Dowcip #13191. Po ostatnim polowaniu w roku koło łowieckie zrobiło sobie imprezkę na w kategorii: Śmieszne dowcipy o myśliwych, Śmieszne żarty o zwierzętach, Śmieszny humor o pistoletach.

Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili dziesięć butelek, w drugi piętnaście butelek, na trzeci dzień zabrakło im alkoholu i postanowili go poszukać. Pili niedaleko lotniska więc było ono miejscem, od którego zaczęli. Znaleźli tam dwie duże beczki z paliwem lotniczym. Jeden z nich powąchał i mówi do drugiego:
- Ty, stary pachnie jak wódka.
Drugi posmakował i mówi:
- Smakuje jak wódka.
- No to dawaj, rozpijemy.
Wypili dwie beczki i na drugi dzień, jeden Rusek dzwoni do drugiego i pyta:
- Stary byłeś już w kiblu?
- Jeszcze nie, a o co?
- Jak pójdziesz, to złap się czegoś mocno, bo ja z Londynu dzwonię.
27

Dowcip #13192. Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili dziesięć butelek w kategorii: Humor o Rosjanach, Żarty o pijakach.




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Samochody osobowe bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Wyliczanki dla dzieci» Słownik rymów do rzeczowników» Stopniowanie» Słownik wyrazów przeciwstawnych» Zmiana czasu na czas letni» Zagadki dla dzieci do druku» Praca dla opiekunki» Definicje krzyżówkowe» Deklinacja przymiotników» Alfabet Morse'a OnLine» Słownik wyrazów bliskoznacznych
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost