Dowcipy o kolegach
Rozmawia dwóch kolegów:
- Często rozmawiasz ze swoją żoną? - pyta jeden.
- Jak zadzwoni! - odpowiada drugi.
- Często rozmawiasz ze swoją żoną? - pyta jeden.
- Jak zadzwoni! - odpowiada drugi.
1311
Dowcip #14263. Rozmawia dwóch kolegów w kategorii: „Śmieszne kawały o kolegach”.
Jasiu zatyka oczy kciukami i się pyta Maćka jak wygląda:
- Jak debil.
Jasio ściąga palce z oczu, a kolega:
- Teraz też jak debil ...
- Jak debil.
Jasio ściąga palce z oczu, a kolega:
- Teraz też jak debil ...
2225
Dowcip #25431. Jasiu zatyka oczy kciukami i się pyta Maćka jak wygląda w kategorii: „Kawały o kolegach”.
Kolega podwozi kolegę nowym samochodem:
- Nie wiesz, jak często trzeba zmieniać olej?
- Nie wiem, ale mój kolega zmienia co 5 lat.
- A co masz?
- Budę z frytkami.
- Nie wiesz, jak często trzeba zmieniać olej?
- Nie wiem, ale mój kolega zmienia co 5 lat.
- A co masz?
- Budę z frytkami.
1418
Dowcip #17129. Kolega podwozi kolegę nowym samochodem w kategorii: „Śmieszny humor o kolegach”.
Spotyka się dwóch kolegów.
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robicie?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile wam płaca?
- Dychę od bomby, piontala od granata.
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robicie?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile wam płaca?
- Dychę od bomby, piontala od granata.
108
Dowcip #30229. Spotyka się dwóch kolegów. w kategorii: „Śmieszne kawały o kolegach”.
Rozmowa w barze:
- Kolego, postaw piwo.
- Przecież się nie przewróciło?!
- Kolego, postaw piwo.
- Przecież się nie przewróciło?!
98
Dowcip #29454. Rozmowa w barze w kategorii: „Kawały o kolegach”.
- Jasiu! - mówi groźnie ojciec. - Widziałem, jak przed naszym kempingiem biłeś kolegę! Co to miało znaczyć?!
- Chciałem, żeby już sobie poszedł.
- A nie mogłeś mu tego powiedzieć?
- No coś ty, to byłoby niegrzecznie.
- Chciałem, żeby już sobie poszedł.
- A nie mogłeś mu tego powiedzieć?
- No coś ty, to byłoby niegrzecznie.
2035
Dowcip #17174. - Jasiu! - mówi groźnie ojciec. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kolegach”.
Było czterech najlepszych kumpli: hydraulik, elektryk, dentysta i programista. Wieczni kawalerowie, przyjaźń do grobowej deski. Żyli sobie spokojnie i radośnie do dnia, w którym programista oświadczył, że się żeni. Reszta nie mogła sobie odpuścić takiej okazji, podstępem dowiedzieli się, w którym hotelu młoda para będzie spędzać miesiąc miodowy i przekupili obsługę, żeby móc zainstalować parę niespodzianek na powitanie. Tydzień po powrocie programista spotyka się z kumplami przy piwku i pół żartem pół serio komentuje ich kawały. Kiwa głową na hydraulika i mówi:
- Taa... Ten cieknący kran, którego się nie dało zakręcić, to był naprawdę dobry dowcip.
Do elektryka:
- Ta mrugająca lampka nocna bez wyłącznika też.
Na koniec rzuca dentyście spojrzenie pełne wyrzutu i mówi:
- Ale Ty? Jak mogłeś? Nowokaina w pudełku po wazelinie to było najzwyklejsze świństwo!
- Taa... Ten cieknący kran, którego się nie dało zakręcić, to był naprawdę dobry dowcip.
Do elektryka:
- Ta mrugająca lampka nocna bez wyłącznika też.
Na koniec rzuca dentyście spojrzenie pełne wyrzutu i mówi:
- Ale Ty? Jak mogłeś? Nowokaina w pudełku po wazelinie to było najzwyklejsze świństwo!
819
Dowcip #32763. Było czterech najlepszych kumpli w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kolegach”.
- Mamo, mamo, a dzieci się ze mnie śmieją bo mam taką dużą głowę.
- Jasiu ty nie masz dużej głowy, ale weź czapeczkę i idź do piwnicy i nazbieraj dwa kilo ziemniaków.
- Jasiu ty nie masz dużej głowy, ale weź czapeczkę i idź do piwnicy i nazbieraj dwa kilo ziemniaków.
1926
Dowcip #5566. - Mamo, mamo, a dzieci się ze mnie śmieją bo mam taką dużą głowę. w kategorii: „Dowcipy o kolegach”.
Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch kolegów. Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co Ty robisz?
- Siodełko miałem za wysoko. - odpowiada rowerzysta.
Na to kolega zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
- A co Ty wyprawiasz?
- Zawracam. Z takim idiotą jak Ty, nie jadę dalej.
- Co Ty robisz?
- Siodełko miałem za wysoko. - odpowiada rowerzysta.
Na to kolega zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem.
- A co Ty wyprawiasz?
- Zawracam. Z takim idiotą jak Ty, nie jadę dalej.
2636
Dowcip #20957. Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch kolegów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kolegach”.
Spotyka się dwóch kolegów:
- I co tam u Ciebie?
- A, daj spokój, ledwo zyję.
- Dlaczego?
- Wiesz, ta praca. Ciągłe analizy, telefony, spotkania, papierki i tak od . do .
- A od kiedy tak zasuwasz?
- Od jutra.
- I co tam u Ciebie?
- A, daj spokój, ledwo zyję.
- Dlaczego?
- Wiesz, ta praca. Ciągłe analizy, telefony, spotkania, papierki i tak od . do .
- A od kiedy tak zasuwasz?
- Od jutra.
519