
Dowcipy o pracy
Do pośrednictwa pracy przychodzi pewien facet pytając, czy znajdzie się praca dla jego syna? Pracownik pyta go:
- A co syn umie i jakie ma wykształcenie?
Ojciec powiada, że nic i bez wykształcenia. W takim razie pracownik proponuje, że ma dla niego pracę jako pomocnik murarza.
- Płatna tysiąc pięćset zł za miesiąc.
Ojciec myśli i mówi:
- A coś innego? Bo za dużo by mu zostało na wódkę.
W takim razie pracownik proponuje pomocnika murarza trochę cięższa praca za osiemset zł miesięcznie.
Ojciec myśli i mówi:
- Nie ... Jeszcze za dużo!
Na to pośrednik wstaje, nerwowo zamyka książki i podniesionym głosem mówi!
- Proszę Pana, żeby zarabiać pięćset zł to trzeba studia skończyć!
- A co syn umie i jakie ma wykształcenie?
Ojciec powiada, że nic i bez wykształcenia. W takim razie pracownik proponuje, że ma dla niego pracę jako pomocnik murarza.
- Płatna tysiąc pięćset zł za miesiąc.
Ojciec myśli i mówi:
- A coś innego? Bo za dużo by mu zostało na wódkę.
W takim razie pracownik proponuje pomocnika murarza trochę cięższa praca za osiemset zł miesięcznie.
Ojciec myśli i mówi:
- Nie ... Jeszcze za dużo!
Na to pośrednik wstaje, nerwowo zamyka książki i podniesionym głosem mówi!
- Proszę Pana, żeby zarabiać pięćset zł to trzeba studia skończyć!
98
Dowcip #8707. Do pośrednictwa pracy przychodzi pewien facet pytając w kategorii: „Śmieszne dowcipy o pracy”.
- Gdzie pan pracuje? - pyta sąsiadka Masztalskiego.
- Jest żech naczelnikiem więzienia.
- A to bardzo interesujące. Zaczął pan chyba od prostego więźnia?
- Jest żech naczelnikiem więzienia.
- A to bardzo interesujące. Zaczął pan chyba od prostego więźnia?
1520
Dowcip #22396. - Gdzie pan pracuje? - pyta sąsiadka Masztalskiego. w kategorii: „Śmieszny humor o pracy”.
Spotyka się dwóch kolegów.
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robicie?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile wam płaca?
- Dychę od bomby, piontala od granata.
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robicie?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile wam płaca?
- Dychę od bomby, piontala od granata.
107
Dowcip #30229. Spotyka się dwóch kolegów. w kategorii: „Śmieszne kawały o pracy”.
Co robi Chińczyk, gdy chce otrzymać podwyżkę?
- Pracuje jeszcze lepiej niż dotychczas.
A co robi Polak, gdy chce dostać podwyżkę?
- Strajkuje.
- Pracuje jeszcze lepiej niż dotychczas.
A co robi Polak, gdy chce dostać podwyżkę?
- Strajkuje.
1020
Dowcip #12402. Co robi Chińczyk, gdy chce otrzymać podwyżkę? w kategorii: „Kawały o pracy”.

Programista przyszedł do pracy na 8. Osiem godzin przy komputerze i o 16 podnosi sie do wyjścia, na co zbulwersowany szef:
- Gdzie? O której to się wychodzi?
- Yyy, ale ja dzisiaj mam urlop.
- Gdzie? O której to się wychodzi?
- Yyy, ale ja dzisiaj mam urlop.
2029
Dowcip #29186. Programista przyszedł do pracy na 8. w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.
Co mówi pracujący student SGH do bezrobotnego studenta SGH?
- Z ketchupem czy bez?
- Z ketchupem czy bez?
127
Dowcip #9107. Co mówi pracujący student SGH do bezrobotnego studenta SGH? w kategorii: „Śmieszne żarty o pracy”.

Nie wiem jaki wybiorę zawód, ale będę piłkarzem.
611
Dowcip #8051. Nie wiem jaki wybiorę zawód, ale będę piłkarzem. w kategorii: „Kawały o pracy”.
Spotyka się dwóch kolegów:
- I co tam u Ciebie?
- A, daj spokój, ledwo zyję.
- Dlaczego?
- Wiesz, ta praca. Ciągłe analizy, telefony, spotkania, papierki i tak od . do .
- A od kiedy tak zasuwasz?
- Od jutra.
- I co tam u Ciebie?
- A, daj spokój, ledwo zyję.
- Dlaczego?
- Wiesz, ta praca. Ciągłe analizy, telefony, spotkania, papierki i tak od . do .
- A od kiedy tak zasuwasz?
- Od jutra.
518
Dowcip #21313. Spotyka się dwóch kolegów w kategorii: „Humor o pracy”.

Poniedziałek rano, do Szefa dzwoni długoletni pracownik pan Stanisław:
- Szefie, dzwonię, bo jestem chory i nie przyjdę dzisiaj do roboty.
- Panie Stanisławie, czy to coś poważnego, jakaś grypa?
- Nie, nic szczególnego, taki tam kłopot z oczami ...
- Niech Pan nie żartuje, oczy to poważna sprawa... To zapalenie spojówek?
- Nie, nie... Ja nie widzę ...
- Niech Pan nie żartuje,to bardzo poważna sprawa!
- Nie, nie, ja po prostu nie widzę się dziś w robocie!
- Szefie, dzwonię, bo jestem chory i nie przyjdę dzisiaj do roboty.
- Panie Stanisławie, czy to coś poważnego, jakaś grypa?
- Nie, nic szczególnego, taki tam kłopot z oczami ...
- Niech Pan nie żartuje, oczy to poważna sprawa... To zapalenie spojówek?
- Nie, nie... Ja nie widzę ...
- Niech Pan nie żartuje,to bardzo poważna sprawa!
- Nie, nie, ja po prostu nie widzę się dziś w robocie!
818
Dowcip #14541. Poniedziałek rano, do Szefa dzwoni długoletni pracownik pan Stanisław w kategorii: „Kawały o pracy”.
Bardzo ciężka jest praca rolnika i górnika, chociaż jeden pracuje na wierzchu, a drugi pod spodem.
1821
Dowcip #22139. Bardzo ciężka jest praca rolnika i górnika w kategorii: „Śmieszny humor o pracy”.
