Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Francuzach


W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego.
Odzywa się komentator:
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił napój narodowy Francji, czyli wino, butelkami. I pierwsza, druga, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
- Ale na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pil napój narodowy Polski, czyli żytnią, butelkami. No i pierwsza, druga, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski.
- Ale na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pil napój narodowy Rosji, czyli bimber, czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak,
drugi,piętnasty i złamał się, złamał się czerpak zawodnik rosyjski, będzie pil bimber prosto z wiadra.
2622

Dowcip #30726. W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. w kategorii: „Żarty o Francuzach”.

Przyjeżdża polski polityk do francuskiego polityka. Polak pyta:
- Skąd wy macie tyle kasy?
- Za autostrady.
- Jak to?
- No popatrz, dostałem pieniądze na sto km autostrady i zobacz ile zbudowałem.
- No ale tam nie ma stu km, najwyżej sześćdziesiąt km.
- No właśnie. Po pięciu latach francuz przyjeżdża do Polaka.
- Ale tu u was dobrobyt, jak wy to robicie? -
No popatrz dali mi pieniądze na sto km autostrad i zobacz ile zbudowałem.
- No ale tam nic nie ma.
- No właśnie.
158

Dowcip #13183. Przyjeżdża polski polityk do francuskiego polityka. w kategorii: „Śmieszne kawały o Francuzach”.

- Wiesz, droga mamo.- skarży się młoda Francuzka swojej matce.- Ja chyba nigdy nie będę miała dziecka.
- Ależ dlaczego, Michelle?- dziwi się matka. - Oboje jesteście z Francois bardzo młodzi, kochacie się, a z tego co słyszę czasami z waszej sypialni wynika, że dobrze wam razem w łóżku. Dlaczego nie miałabyś urodzić wkrótce małego, ślicznego dzidziusia?
- Owszem, kochamy się z Francois,- odpowiada zapłoniona młoda mężatka.- Ale ja nigdy nie mogę tego przełknąć.
1120

Dowcip #21448. - Wiesz, droga mamo.- skarży się młoda Francuzka swojej matce. w kategorii: „Śmieszne kawały o Francuzach”.

Pamiętaj, moja droga, - instruuje swoją córkę Matka, Francuzka przed wycieczką w Pireneje o płomiennym temperamencie naszych braci Hiszpanów. - Żadnych dwuznacznych westchnień, zalotnych gestów czy uśmiechów.
- A jeżeli mnie mimo wszystko zgwałcą, Mama?
- No cóż, w takim wypadku wypluj to natychmiast do strumyka, zabierz swój plecak i uciekaj!
2313

Dowcip #21718. Pamiętaj, moja droga, - instruuje swoją córkę Matka w kategorii: „Humor o Francuzach”.

Co to jest: dziesięć tysięcy rąk w górze?
- Pięciotysięczna francuska jednostka wojskowa.
1120

Dowcip #15587. Co to jest: dziesięć tysięcy rąk w górze? w kategorii: „Dowcipy o Francuzach”.

Dlaczego Francuzi zabronili puszczania petard?
- Bo jak słyszą huk petardy to się sąsiedni garnizon poddaje.
724

Dowcip #15589. Dlaczego Francuzi zabronili puszczania petard? w kategorii: „Dowcipy o Francuzach”.

”Francuz ratuje resztki twarzy”.
Andrzej Person, TV.
164

Dowcip #21218. ”Francuz ratuje resztki twarzy”. w kategorii: „Śmieszny humor o Francuzach”.

Jak powstała Francja?
- Gdy Rzymianie wypływali, żeby podbić Anglię, zostawili chorych i wariatów.
1331

Dowcip #24367. Jak powstała Francja? w kategorii: „Śmieszny humor o Francuzach”.

Jaka jest najkrótsza książka na świecie?
- Poczet francuskich bohaterów narodowych.
830

Dowcip #25544. Jaka jest najkrótsza książka na świecie? w kategorii: „Śmieszne żarty o Francuzach”.

Jack - francuski pilot zaprosił swoją dziewczynę na kolację. Po kilku kieliszkach dziewczyna mówi:
- Jack, pocałuj mnie w usta.
Jack, francuski pilot podnosi kieliszek czerwonego wina, rozlewa je na ustach dziewczyny i mówi:
- Jestem Jack, francuski lotnik, jeśli mam jeść czerwone mięso, to jem je z czerwonym winem.
Po chwili dziewczyna mówi:
- Jack, pocałuj mnie trochę niżej.
Jack, francuski pilot podnosi kieliszek białego wina, rozlewa go na piersiach dziewczyny i mówi:
- Jestem Jack, francuski pilot, jeśli mam jeść białe mięso, to jem je z białym winem.
Po kolejnych kilku kieliszkach dziewczyna mówi:
- Jack, kochany pocałuj mnie ... tam, na dole.
Jack bierze kieliszek koniaku, rozlewa go na dziewczynę, podpala go zapałką i mówi:
- Ja jestem Jack, francuski pilot, jeśli mam iść w dół, to tylko w płomieniach.
2619

Dowcip #14846. Jack - francuski pilot zaprosił swoją dziewczynę na kolację. w kategorii: „Kawały o Francuzach”.

Śmieszne kawały o FrancuzachŻarty o FrancuzachKawały o FrancuzachDowcipy o FrancuzachHumor o FrancuzachŚmieszne żarty o FrancuzachŚmieszne dowcipy o FrancuzachŚmieszny humor o Francuzach




Przydatne zasoby» Zagadki dla dzieci do wydruku» Opiekunki» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Rymy do wyrażeń» Wyrazy przeciwstawne» Motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Wyrazy bliskoznaczne» Zmiana czasu na czas zimowy» Wyliczanki do skakanki» Wyszukiwarka haseł i odpowiedzi do krzyżówek» Stopniowanie przymiotników» Słownik znaczeń wyrazów i definicji » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost