Dowcipy o duchach
Było trzech duchów. Przyszedł pierwszy cały zakrwawiony i mówi:
- Wyrznąłem całe Niemcy.
Przychodzi drugi i mówi:
- Wyrznąłem całą Polskę.
Przychodzi ostatni najmłodszy i mówi:
- Wyrznąłem się na schodach.
- Wyrznąłem całe Niemcy.
Przychodzi drugi i mówi:
- Wyrznąłem całą Polskę.
Przychodzi ostatni najmłodszy i mówi:
- Wyrznąłem się na schodach.
4438
Dowcip #7269. Było trzech duchów. w kategorii: „Śmieszne kawały o duchach”.
Uczennica ma streścić fragment Ewangelii o duchach nieczystych:
- Wtedy duch nieczysty powraca i przyprowadza ze sobą siedmiu innych duchownych, jeszcze gorszych od niego.
- Wtedy duch nieczysty powraca i przyprowadza ze sobą siedmiu innych duchownych, jeszcze gorszych od niego.
1628
Dowcip #15805. Uczennica ma streścić fragment Ewangelii o duchach nieczystych w kategorii: „Humor o duchach”.
Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta polarnego i trzymając w ręce wielki sopel lodu w kształcie maczugi. Syn właściciela jaskini na jego widok krzyczy:
- Tato, duch!
- To nie żaden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej.
- Tato, duch!
- To nie żaden duch, synku - odpowiada ojciec. - To tylko nasz daleki kuzyn z epoki lodowcowej.
2611
Dowcip #29494. Do jaskini wchodzi jaskiniowiec ubrany w białą skórę z mamuta w kategorii: „Dowcipy o duchach”.
Po zamku spacerują dwa duchy. Jeden z nich mówi do drugiego:
- Ty, te opowieści o żywych to chyba bujdy?
- Ty, te opowieści o żywych to chyba bujdy?
1220
Dowcip #14971. Po zamku spacerują dwa duchy. w kategorii: „Śmieszne żarty o duchach”.
Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi:
- Mamo, dzieci się ze mnie śmieją i mówią, że wywołuję duchy.
- Nie Jasiu, nie wywołujesz duchów! Aha, przypomniałam sobie. Dzwoniła babcia Klementynka i prosiła, żebyś odwiedził ją na cmentarzu.
- Mamo, dzieci się ze mnie śmieją i mówią, że wywołuję duchy.
- Nie Jasiu, nie wywołujesz duchów! Aha, przypomniałam sobie. Dzwoniła babcia Klementynka i prosiła, żebyś odwiedził ją na cmentarzu.
2012
Dowcip #30423. Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o duchach”.
Blondynka idzie przez cmentarz i widzi jakąś postać. Osłupiała z przerażenia, ale nagle odetchnęła z ulgą.
- Uff... to tylko duch, myślałam, że jakiś bandyta.
- Uff... to tylko duch, myślałam, że jakiś bandyta.
517
Dowcip #10539. Blondynka idzie przez cmentarz i widzi jakąś postać. w kategorii: „Żarty o duchach”.
Spotykają się na cmentarzu dwa duchy. Duch kobiety i duch mężczyzny. Duch kobiety pyta:
- Na co pan umarł?
- Na cukrzycę, - odpowiada duch mężczyzny - a pani?
- Na jajniki.
- Świetnie. To może zróbmy kogel mogel.
- Na co pan umarł?
- Na cukrzycę, - odpowiada duch mężczyzny - a pani?
- Na jajniki.
- Świetnie. To może zróbmy kogel mogel.
107
Dowcip #21975. Spotykają się na cmentarzu dwa duchy. Duch kobiety i duch mężczyzny. w kategorii: „Humor o duchach”.
Mały chłopczyk przyszedł na seans spirytystyczny i poprosił, aby medium wezwało mu ducha jego ukochanego dziadka. Duch się objawił:
- Witaj, wnuczku!
- Witaj, kochany dziadku! A skąd ty do mnie mówisz?
- Z ”tamtego świata”, wnuczku!
- Nieźle! A co ty tam robisz, skoro ty jeszcze nie umarłeś?
- Witaj, wnuczku!
- Witaj, kochany dziadku! A skąd ty do mnie mówisz?
- Z ”tamtego świata”, wnuczku!
- Nieźle! A co ty tam robisz, skoro ty jeszcze nie umarłeś?
1119
Dowcip #24623. Mały chłopczyk przyszedł na seans spirytystyczny i poprosił w kategorii: „Śmieszne kawały o duchach”.
Jeden z żydów twierdził, że jego zmarły ojciec powraca z zaświatów i bierze udział w ceremoniach w Synagodze. Sprawa szybko rozeszła się wśród społeczności żydowskiej. Aż trafiła do Rabbiego. Ten ubrał się i idzie do Żyda, i pyta:
- Mojsze czy to prawda, że Twój ojciec wraca na ceremonie do Synagogi?
- Tak Rabbi. To prawda. - opowiada pokornie Żyd.
- To ja się Ciebie pytam: Czemu on nic nie daje na taca?
- Mojsze czy to prawda, że Twój ojciec wraca na ceremonie do Synagogi?
- Tak Rabbi. To prawda. - opowiada pokornie Żyd.
- To ja się Ciebie pytam: Czemu on nic nie daje na taca?
521
Dowcip #33463. Jeden z żydów twierdził w kategorii: „Kawały o duchach”.
Pewnego radzieckiego polityka straszyły zwłoki Stalina. Doszedł do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie się ich pozbyć... Zadzwoniło do prezydenta Kennedy’ego i spytał czy gotów byłby przyjąć ciało. Kennedy jednak odparł, że nie chce w Stanach żadnego komunisty, czy to żywego czy martwego. Zasugerował jednak aby skontaktował się z premierem angielskim. Jednak ten odpowiedział podobnie. Chętnie by pomógł, ale miałby przez to wiele kłopotów, opozycja by go zjadła i wskazał na Francuzów:
- Tamtejszy premier od czasu do czasu Ci pomaga, a poza tym lubi drażnić się z Amerykanami...
Niestety Francuz tłumaczył się problemami wewnętrznymi i zewnętrznymi i odesłał go do żydowskiego polityka:
- To przyzwoity facet, a poza tym u niego w kraju obowiązują najliberalniejsze przepisy imigracyjne, na pewno Ci pomoże...
Dzwoni więc do Żydów, przedstawia swój problem i proponuje:
- Przywieziemy ciało w nocy, w całkowitej tajemnicy. Nie będzie z nim żadnych kłopotów.
Polityk żydowski odpowiada:
- Och drobiazg, tak się cieszę, że możemy Wam pomóc. Przywieźcie go nawet w dzień, zajmiemy się nim jak należy. Przypominam tylko, że mój kraj ma największy na świecie odsetek zmartwychwstań...
- Tamtejszy premier od czasu do czasu Ci pomaga, a poza tym lubi drażnić się z Amerykanami...
Niestety Francuz tłumaczył się problemami wewnętrznymi i zewnętrznymi i odesłał go do żydowskiego polityka:
- To przyzwoity facet, a poza tym u niego w kraju obowiązują najliberalniejsze przepisy imigracyjne, na pewno Ci pomoże...
Dzwoni więc do Żydów, przedstawia swój problem i proponuje:
- Przywieziemy ciało w nocy, w całkowitej tajemnicy. Nie będzie z nim żadnych kłopotów.
Polityk żydowski odpowiada:
- Och drobiazg, tak się cieszę, że możemy Wam pomóc. Przywieźcie go nawet w dzień, zajmiemy się nim jak należy. Przypominam tylko, że mój kraj ma największy na świecie odsetek zmartwychwstań...
429