Dowcipy o ośle
Przychodzi gościu do burdelu i pyta:
- Jestem bardzo spragniony sexu ale mam dychę.
- No za dziesięć złotych to osioł na parterze, drugie drzwi po lewej!
Gość po skończonym numerze wyszedł cały szczęśliwy ... Na drugi dzień był dalej spragniony ale miał tylko pięć złotych i okazało się, że może wejść do piwnicy tam jest okno, może się przyglądać i strzelić sobie przy tym konia. Pasowało mu, a wiec poszedł ... Bije konia,bije i nagle mówi do faceta stojącego obok niego ...
- To już przesada pociskać psa!
- Panie, - odpowiada - tu wczoraj był jeden co pociskał osła!
- Jestem bardzo spragniony sexu ale mam dychę.
- No za dziesięć złotych to osioł na parterze, drugie drzwi po lewej!
Gość po skończonym numerze wyszedł cały szczęśliwy ... Na drugi dzień był dalej spragniony ale miał tylko pięć złotych i okazało się, że może wejść do piwnicy tam jest okno, może się przyglądać i strzelić sobie przy tym konia. Pasowało mu, a wiec poszedł ... Bije konia,bije i nagle mówi do faceta stojącego obok niego ...
- To już przesada pociskać psa!
- Panie, - odpowiada - tu wczoraj był jeden co pociskał osła!
2219
Dowcip #23513. Przychodzi gościu do burdelu i pyta w kategorii: „Śmieszny humor o ośle”.
Katecheta chce wytłumaczyć dzieciom na przykładzie, czym jest cnota miłosierdzia:
- Kiedy furman bije osła, a ja staram się go od tego odwieść, to czym się kieruję?
- Miłością braterską.- odpowiadają dzieci.
- Kiedy furman bije osła, a ja staram się go od tego odwieść, to czym się kieruję?
- Miłością braterską.- odpowiadają dzieci.
1228
Dowcip #14491. Katecheta chce wytłumaczyć dzieciom na przykładzie w kategorii: „Śmieszne żarty o ośle”.
Dwóch kolesi spaceruje sobie po lesie. Wyraźnie im się nudzi. W końcu jeden z nich pyta:
- Grałeś kiedyś w dwadzieścia pytań?
- Nie. - odpowiada drugi.
- To bardzo prosta gra. Ja coś pomyślę i zapiszę to na kartce papieru. Ty zadajesz mi dwadzieścia pytań, a potem zgadujesz co to takiego. Chcesz spróbować?
- No dobra.
Mietek bierze więc kartkę i po krótkim namyśle wpisuje ”ośli penis”. Chowa kartkę do kieszeni i mówi:
- No, to zaczynaj.
- Czy można to zjeść?
- Hmm, właściwie, czemu nie, jeśli ktoś lubi ... Tak, można.
- Czy to ośli penis?
- Grałeś kiedyś w dwadzieścia pytań?
- Nie. - odpowiada drugi.
- To bardzo prosta gra. Ja coś pomyślę i zapiszę to na kartce papieru. Ty zadajesz mi dwadzieścia pytań, a potem zgadujesz co to takiego. Chcesz spróbować?
- No dobra.
Mietek bierze więc kartkę i po krótkim namyśle wpisuje ”ośli penis”. Chowa kartkę do kieszeni i mówi:
- No, to zaczynaj.
- Czy można to zjeść?
- Hmm, właściwie, czemu nie, jeśli ktoś lubi ... Tak, można.
- Czy to ośli penis?
1720
Dowcip #23884. Dwóch kolesi spaceruje sobie po lesie. Wyraźnie im się nudzi. w kategorii: „Kawały o ośle”.
Szef rozmawia z sekretarką. W pewnym momencie szef kichnął, sekretarka powiedziała mu:
- Sto lat!
- Dziękuje - odpowiedział.
Na to sekretarka:
- A nawet sto siedem!
Szef zdziwił się i zapytał się dlaczego?
Sekretarka odpowiedziała:
- Bo to przeciętny wiek osła!
- Sto lat!
- Dziękuje - odpowiedział.
Na to sekretarka:
- A nawet sto siedem!
Szef zdziwił się i zapytał się dlaczego?
Sekretarka odpowiedziała:
- Bo to przeciętny wiek osła!
1611
Dowcip #29526. Szef rozmawia z sekretarką. w kategorii: „Dowcipy o ośle”.
Idzie policjant koło piaskownicy i słyszy jak jeden chłopczyk do drugiego mówi:
- Michał, a wiesz czym się różni policjant od osła?
Stróż prawa łapie go za ucho:
- No, czym się różni, gówniarzu!?
- Niczym, niczym, panie władzo!
- No, ja myślę ...
- Michał, a wiesz czym się różni policjant od osła?
Stróż prawa łapie go za ucho:
- No, czym się różni, gówniarzu!?
- Niczym, niczym, panie władzo!
- No, ja myślę ...
319
Dowcip #23651. Idzie policjant koło piaskownicy i słyszy jak jeden chłopczyk do w kategorii: „Dowcipy o ośle”.
Czym różni się osioł od blondynki?
- Niczym.
- Niczym.
164
Dowcip #25295. Czym różni się osioł od blondynki? w kategorii: „Żarty o ośle”.
Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych schronienie, ale to wymagało szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do Urzędu by tę sprawę załatwić, zwołał więc miejscową społeczność by wybrała przedstawiciela, zadecydowano więc by był to niedźwiedź, bo duży, silny i wzbudza respekt. Po ośmiu godzinach wraca z urzędu, lew się go pyta co tam załatwił, a on mówi, że nic. Jak to nic! Ty taki wielki i nic?! Wydelegowano więc lisa, chytry i przebiegły i sprytu ma dużo, wraca po ośmiu godzinach i też nic. Lew mówi, to może wiewiórkę, taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna, podobnie jak poprzednicy też nic nie załatwiła. No to koniec naszych marzeń orzekł Król Lew, a może ktoś na ochotnika? Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu, przecież Ty nic nie potrafisz załatwić, ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem w ręku, ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła. Pytają się więc jak to załatwił, a osioł na to:
- Gdzie otworzyłem drzwi to ktoś z rodziny.
- Gdzie otworzyłem drzwi to ktoś z rodziny.
319
Dowcip #27558. Król Lew postanowił wybudować na polanie dla swoich poddanych w kategorii: „Dowcipy o ośle”.
Toasty gruzińskie: Idzie osioł przez pustynię. Idzie dzień, drugi, trzeci ... Słońce praży, osła męczy pragnienie. Nagle widzi: stoją dwie wielkie beczki - jedna z wodą, druga z wódką. Z której zaczął pić? Oczywiście z pierwszej!
Nie bądźmy więc osłami i napijmy się wódki!
Nie bądźmy więc osłami i napijmy się wódki!
211
Dowcip #14597. Toasty gruzińskie: Idzie osioł przez pustynię. w kategorii: „Dowcipy o ośle”.
W lesie, zwierzęta żyjące w takim jakby społeczeństwie postanawiają uzyskać sponsoring od rządu na odnowę dróg. Najpierw wysyłają na rozmowy z rządem sowę - w końcu jest najmądrzejsza. Sowa wraca po dwóch dniach z niczym. Odbywa się zatem narada, kogo wysłać drugi raz. Nikt się nie zgłasza z wyjątkiem osła:
- Mnie weźcie, mnie! - krzyczy osioł.
No, ale wysłali żółwia. Żółw wraca po czterech dniach z niczym mówiąc:
- Eeee tam, z nimi to się nie da. Więc zwierzęta znów się naradzają, nikt się nie zgłasza oprócz osła:
- Mnie wybierzcie! Ja, ja!
W końcu go wysłali. Osioł wraca po południu. Taszczy papiery, dokumenty - załatwił! Zwierzęta pytają go:
- Osioł, jak ty żeś to zrobił?!
A on na to:
- W tym rządzie to super jest. Wchodzę, patrzę i co widzę? Tu osioł - kolega z ławki, tam osioł - kolega z ławki.
- Mnie weźcie, mnie! - krzyczy osioł.
No, ale wysłali żółwia. Żółw wraca po czterech dniach z niczym mówiąc:
- Eeee tam, z nimi to się nie da. Więc zwierzęta znów się naradzają, nikt się nie zgłasza oprócz osła:
- Mnie wybierzcie! Ja, ja!
W końcu go wysłali. Osioł wraca po południu. Taszczy papiery, dokumenty - załatwił! Zwierzęta pytają go:
- Osioł, jak ty żeś to zrobił?!
A on na to:
- W tym rządzie to super jest. Wchodzę, patrzę i co widzę? Tu osioł - kolega z ławki, tam osioł - kolega z ławki.
310
Dowcip #13190. W lesie w kategorii: „Żarty o ośle”.
Do stojącego policjanta podchodzi lekko podchmielony student i pyta:
- Czy można powiedzieć na policjanta osioł?
- Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy.
- A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant?
- To panu wolno.
- Dziękuję, panie policjancie.
- Czy można powiedzieć na policjanta osioł?
- Nie można. Zapłaci pan wówczas mandat za obrazę władzy.
- A w takim razie czy można do osła powiedzieć policjant?
- To panu wolno.
- Dziękuję, panie policjancie.
18