Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili dziesięć butelek

Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili dziesięć butelek, w drugi piętnaście butelek, na trzeci dzień zabrakło im alkoholu i postanowili go poszukać. Pili niedaleko lotniska więc było ono miejscem, od którego zaczęli. Znaleźli tam dwie duże beczki z paliwem lotniczym. Jeden z nich powąchał i mówi do drugiego:
- Ty, stary pachnie jak wódka.
Drugi posmakował i mówi:
- Smakuje jak wódka.
- No to dawaj, rozpijemy.
Wypili dwie beczki i na drugi dzień, jeden Rusek dzwoni do drugiego i pyta:
- Stary byłeś już w kiblu?
- Jeszcze nie, a o co?
- Jak pójdziesz, to złap się czegoś mocno, bo ja z Londynu dzwonię.
27

Dowcip #13192. Dwóch Rosjan piło wódkę, w pierwszy dzień wypili dziesięć butelek w kategorii: Humor o Rosjanach, Żarty o pijakach.

Wchodzi mężczyzna do baru:
- Poproszę piwo.
- Jest już prawie dwudziesta druga, a to jest czas Czarnego! Piwa nie sprzedajemy.
Punktualnie o dwudziestej drugiej wszyscy klienci w popłochu opuszczają pub. Mężczyzna poirytowany do kelnera:
- Żaden Czarny nie będzie decydował o tym, kiedy mam się napić piwa! Poproszę jedno piwo!
Kelner obsłużył klienta i uciekł.
Do baru wchodzi zarośnięty, brudny, wielki facet... Podchodzi do mężczyzny i mówi:
- Zrób mi lachę.
Mężczyzna myśli:”O kurcze! To jest Czarny! Wszyscy uciekli, nikt mi nie pomoże...”.
Kiedy spełnia żądanie nowego gości, ten łagodnie głaszcze go po głowie i mówi:
- Pospiesz się, bo za chwilę przyjdzie Czarny!
210

Dowcip #13193. Wchodzi mężczyzna do baru w kategorii: Śmieszne żarty o alkoholu, Śmieszne żarty o pijakach, Żarty o Fellatio.

Idzie pijak o północy ulicą i krzyczy:
- Ludzie! Ludzie! Ludzie!
Mieszkańcy pobliskich bloków z zaciekawieniem pootwierali okna i patrzą co też się dzieje. Na to pijak:
- Ludzie, czego Wy jeszcze nie śpicie!
25

Dowcip #13194. Idzie pijak o północy ulicą i krzyczy w kategorii: Żarty o pijakach.

Dwaj długoletni przyjaciele: Wania i Kola postanowili rzucić picie. Wylali cały alkohol, jaki mieli w butelkach, do zlewu. Parę dni później w czasie sprzątania znaleźli jeszcze jedną pełną butelkę.
- Wiesz... - mówi Kola - zrobimy tak: ja schowam butelkę za siebie, a ty masz zgadnąć, w którym ręku ją trzymam. Jak zgadniesz - wypijemy, jak nie - wylejemy.
Tak też zrobili.
- No dobra, w której ręce? - pyta Kola.
- W lewej! - strzelił Wania.
- Oj, Wania, nie spiesz się, najpierw pomyśl troszeczkę... - prosi Kola.
37

Dowcip #13195. Dwaj długoletni przyjaciele: Wania i Kola postanowili rzucić picie. w kategorii: Śmieszne żarty o alkoholu, Śmieszne dowcipy o pijakach.

Rzecz dzieje na Księżycu. Amerykanie wysiedli z lądownika i powoli rozkręcają imprezę. Rozpalili grilla, wyciągnęli piwo, puścili muzyczkę, wiadomo. Wtem Armstrong odzywa się do współtowarzyszy wyprawy:
- Wiecie chłopaki, niby jest nieźle, jest piwo, są panienki, ale jakoś nie czuję atmosfery!
36

Dowcip #13196. Rzecz dzieje na Księżycu. w kategorii: Kawały o imprezie, Śmieszne żarty o księżycu.

Heniek i Mariusz poszli na piwo do baru. Pili piwo i gadali aż do dwudziestej drugiej. Niestety, sprzedawca zamykał już bar i kazał im wyjść. Heniek zaproponował, żeby Mariusz przyszedł do niego. Mariusz zawołał grubym głosem:
- Ej, ty nie przesadzasz trochę? Przecież jest dwudziesta druga, a poza tym mieszkasz z teściową i żoną - a one na pewno zrobią ci awanturę.
- Co ty? - odpowiada Heniek. - Kiedy pierwszy raz przyszedłem do domu pijany - zrobiły mi awanturę, to ja ostrzygłem psa. Kiedy drugi raz przyszedłem do domu pijany i zrobiły mi awanturę, to ogoliłem psa. A kiedy trzeci raz przyszedłem pijany i znowu mi zrobiły awanturę - wyrzuciłem psa przez okno.
- No i co z tego? - pyta Mariusz. - Przecież teraz, jak przyjdziesz pijany i do tego o dwudziesta druga i ze mną - zrobią ci taką awanturę, że się nie pozbierasz.
- Co ty? - odpowiada Heniek. - One są po drugim strzyżeniu. Teraz to nawet nam piwko przygotują.
- Ok stoi, ale ty masz głowę do pomysłów - mówi podniecony Mariusz. - Wiesz, chyba zrobię to samo. Gdy przyjdę pijany i będą mi robić awanturę, będę za każdym razem dusił rybki z akwarium!
2212

Dowcip #13197. Heniek i Mariusz poszli na piwo do baru. w kategorii: Śmieszne dowcipy o pijakach, Śmieszny humor o teściowej, Żarty o żonie, Kawały o rybach.

Rolnik ze swoją świeżo poślubioną małżonką, wracają z kościoła wozem ciągniętym przez kilka koni, kiedy najstarszy z koni się potknął, rolnik powiedział:
- Raz.
Kawałek dalej koń znów się potknął, rolnik powiedział:
- Dwa.
Po chwili koń potyka się po raz trzeci, tym razem rolnik nie mówi nic, sięga pod siedzenie i wyjmuje strzelbę i zabija konia.
Widząc to małżonka zaczęła wydzierać się na męża:
- To było okropne, jak mogłeś to zrobić!
Rolnik na to:
- Raz.
1727

Dowcip #13198. Rolnik ze swoją świeżo poślubioną małżonką w kategorii: Śmieszne żarty o mężu i żonie, Śmieszne kawały o mężu, Żarty o rolnikach, Kawały o żonie, Śmieszne żarty o koniu.

- Wyobraź sobie, że jedziesz sobie samochodem o stałej prędkości, po prawej stronie masz przepaść, po lewej jedzie samochód straży pożarnej zachowując tą samą prędkość co ty. Przed tobą biegnie świnia wielkości twojego samochodu, a za tobą tuż nad ziemią leci helikopter. Co należy zrobić, żeby się zatrzymać?
- Zsiąść z karuzeli i ustąpić miejsca komuś młodszemu.
923

Dowcip #13199. - Wyobraź sobie, że jedziesz sobie samochodem o stałej prędkości w kategorii: Śmieszne pytania zagadki, Śmieszne żarty o autach.

W remizie dzwoni telefon.
- Halo, straż pożarna? Moja żona próbowała dziś, jak się piecze mięso w naszej nowej kuchence i ...
- Dziękujemy, ale już jesteśmy po obiedzie!
39

Dowcip #13200. W remizie dzwoni telefon. w kategorii: Śmieszne kawały o strażakach, Śmieszny humor o rozmowach telefonicznych.

Umiera papież i idzie do nieba, a u bramy do nieba spotyka św. Piotra.
- Kim jesteś? - pyta św. Jan.
- Wysłannikiem św. Jana na ziemi.
- Ej, sorry ja jestem św. Jan i jakoś cię nie kojarzę.
- No jestem zastępcą Pana Boga na ziemi. - papież.
- Poczekaj pójdę pogadać z szefem. - św. Jan.
- Ej, szefie znasz tego typa spod bramy? - św. Jan.
- Nie, nie znam go, ale poczekaj może Jezus go zna. Ej, Jezus znasz tego typa spod bramy - Bóg.
- Nie, nie znam go, ale pójdę z nim pogadać. - Jezus.
Po kilku minutach Jezus przychodzi cały radosny i mówi:
- Ojcze pamiętasz to kółko rybackie co założyłem około dwa tysiące lat temu?
- No pamiętam. - Bóg.
- To ono jeszcze istnieje! - Jezus.
618

Dowcip #13201. Umiera papież i idzie do nieba, a u bramy do nieba spotyka św. Piotra. w kategorii: Żarty o Jezusie, Kawały o Bogu, Śmieszny humor o Świętym Piotrze, Śmieszne kawały o papieżu.




Przydatne zasoby» Bezpłatny serwis z ogłoszeniami nieruchomości» Używane auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Translator Alfabetu Morse'a» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych» Zagadki edukacyjne dla dzieci» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych» Rymy do wyrażeń» Praca dla opiekunki do dzieci» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Zmiana czasu na czas zimowy» Stopniowanie przymiotników» Wyliczanki do pokazywania» Rozwiązania krzyżówkowe
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost