Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Wpada sąsiadka do sąsiadki.

Wpada sąsiadka do sąsiadki.
- Co Pani tak na czarno?
- Mąż nie żyje.
- A co się stało, wczoraj jeszcze kopał w ogródku.
- No właśnie, a po południu poszliśmy na zakupy. W obuwniczym przymierzał buty. Jedna para, druga, dziesiąta. Mówię mu: ”wybierz dokładnie”! Przyszliśmy do domu, wkłada je jeszcze raz i powiada, że dwa numery za ciasne!!! Nie zabiłaby pani?
28

Dowcip #33492. Wpada sąsiadka do sąsiadki. w kategorii: Humor o mężu i żonie, Kawały o mężu, Humor o żonie, Śmieszne żarty o zakupach, Śmieszne żarty o butach.

Błonia Stadionu dziesięciolecia. Sierpień. Trwa właśnie festyn zorganizowany przez Kancelarię Prezydenta RP z okazji osiemdziesiątej siódmej rocznicy ”Cudu nad Wisłą”. Nad jednym z ustawionych straganów wielki napis ”Dla uczestników Bitwy Warszawskiej piwo za darmo”. Do tego właśnie straganu podchodzi stuletni staruszek w wypłowiałym mundurze legionisty.
- Daj no synku ten obiecany, darmowy kufelek dla kombatanta. - mówi do grubego sprzedawcy z trzydniowym zarostem.
- Zaświadczenie o udziale w bitwie ma? - pyta grubas dłubiąc w nosie.
- Synku... - dziwi się dziadek - Skąd ja Ci wezmę zaświadczenie. Przecież to było osiemdziesiąt siedem lat temu.
- Nie wiem skąd - wzrusza ramionami sprzedawca - Zapytaj Chińczyków, oni skądś przynoszą.
715

Dowcip #33493. Błonia Stadionu dziesięciolecia. Sierpień. w kategorii: Śmieszne dowcipy o Chińczykach, Humor o alkoholu, Kawały historyczne.

Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się:
- Co to jest, takie duże i czerwone?
- Jabłka, proszę pani. - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
- To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
- A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
- To jest kiwi.
- Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje...
- Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
- Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.
09

Dowcip #33494. Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się w kategorii: Kawały o blondynkach, Humor o zakupach, Śmieszne żarty o sprzedawcach.

Dwóch uczniów jeszybotu spierało się na temat palenia papierosów, a ponieważ nijak nie mogli się zgodzić, poszli do Rabina:
- Rebe... - pyta pierwszy - Czy wolno palić, jak się studiuje Torę?
- Oczywiście, że nie. - zawyrokował rabi.
- Rebe ...- zaczął drugi - Pozwól, że postawię to pytanie inaczej.Czy gdy się pali, można studiować Torę?
- Oczywiście, że tak. - brzmiała odpowiedź rebe.
624

Dowcip #33495. Dwóch uczniów jeszybotu spierało się na temat palenia papierosów w kategorii: Humor o uczniach, Kawały o papierosach, Śmieszny humor o Rabinie.

Rozmawiają dwa psy:
- Wiesz, nauczyłem mojego pana nowej sztuczki! Jak wyciągnę do niego łapę, to on od razu podaje swoją!
115

Dowcip #33496. Rozmawiają dwa psy w kategorii: Humor o zwierzętach, Śmieszny humor o psie.

Jednostka zapasowa wojsk lądowych w Kijanach. Korytarzem idzie sobie kapitan Waleń. Nagle słyszy zza drzwi głośne: ”Padnij! Powstań! Padnij! Powstań!”. Wchodzi, patrzy a tam plutonowy musztruje szeregowca.
- Czartoryski, Czarotyski... W dobie poprawności politycznej oraz standardów NATO nie wolno tak prostacko znęcać się psycho-fizycznie nad żołnierzem!
- A jak panie kapitanie?
- Weźcie Czartoryski go sposobem. Wiecie, gdzie jest kuchnia?
- Piętro niżej, panie kapitanie!
- Poproście Czartoryski, żeby przyniósł herbatę. Jak przyniesie, to poproście, żeby przyniósł chłodniejszej, bo ta za gorąca.
- Tak jest!
- A jak przyniesie znów, to poproście, żeby przyniósł bardziej posłodzoną.
- Tak jest!
- A za trzecim razem, niech ona będzie w szklance, a nie w kubeczku. Zrozumieliście ten subtelny sposób perswazji?
- Tak jest!
- A teraz przykład naoczny. Widzicie tego kota? Szeregowy, do mnie! - ryknął kapitan Waleń. - Przynieście mi natychmiast herbaty z kuchni!
- Chłodnej czy gorącej panie kapitanie?
- Gorącej!
- Z cukrem czy bez?
- Z cukrem!
- W kubeczku czy w szkla...
- Ku*wa, koniec! Szeregowy: Padnij! Powstań! Padnij! Powstań!
118

Dowcip #33497. Jednostka zapasowa wojsk lądowych w Kijanach. w kategorii: Kawały o wojsku, Śmieszny humor o żołnierzach, Humor o kapitanie, Dowcipy o herbacie.

Czym różni się młody stary kawaler od starego starego kawalera?
- Młody robi porządek w domu, aby sprowadzić kobitkę. Stary sprowadza kobitkę, aby zrobiła porządek w domu.
318

Dowcip #33498. Czym różni się młody stary kawaler od starego starego kawalera? w kategorii: Śmieszny humor o mężczyznach, Śmieszne żarty zagadki.

Grupa uczniów z klas trzeciej, czwartej i piątej wybrała się w towarzystwie dwóch nauczycielek na miejscowy tor wyścigów konnych. Podczas wycieczki po torze jednemu z uczniów zachciało się do toalety, więc żeby załatwić wszystkich za jednym razem nauczycielki ustaliły, że jedna z nich weźmie do toalety dziewczynki, a druga chłopców. Kiedy nauczycielka zajmująca się chłopcami czekała przed toaletą, jeden z uczniów wyszedł i powiedział, że nie dosięga do pisuaru. Nauczycielka nie mając wyboru, weszła do toalety i podniosła małego tak żeby mógł się załatwić. I tak po kolei pomagała wszystkim chłopcom. W pewnym momencie zauważyła jednak, że chłopczyk, którego właśnie podnosi jest hojnie obdarzony przez naturę. Pyta więc go:
- Piąta?
- Nie proszę pani.- odpowiada mały - Gonitwa numer siedem, jadę na Srebrnej Strzale. I dziękuję, że mnie pani podniosła.
87

Dowcip #33499. Grupa uczniów z klas trzeciej w kategorii: Śmieszny humor o uczniach, Śmieszny humor o męskim członku, Dowcipy o nauczycielce, Śmieszny humor o sikaniu, Dowcipy o wycieczce.

Przychodzi pracownik do swojego przełożonego na kwadrans przed fajrantem...
- Szefji daj mnie pan, choljiera, jaką robotę w nadgodzinach bo nie chcy dziś wracać za szybko do chałupy...
- A to czego panie Nowak?
- Bo moja żona dzisiaj w domu maluji...
- Aha... To ile godzin panu potrzeba, żeby zdążyła załatwić tych luji?
1119

Dowcip #33500. Przychodzi pracownik do swojego przełożonego na kwadrans przed w kategorii: Śmieszne żarty o szefie, Śmieszne kawały o żonie, Dowcipy o pracy, Dowcipy o pracownikach, Kawały o Nowaku.

Jeden żyd był bardzo pobożny i chciał bardzo przestrzegać szabasu. Poszedł po radę do swojego pracodawcy.
- Bardzo bym nie chciał pracować w szabas, no i nie wiem czy sex to praca czy zabawa.
- Hmm, sex służy do robienia dzieci, więc to chyba jest praca i nie można w szabas.
Udał się z tym samym pytaniem do księdza i dostał podobną odpowiedź. W końcu udał się do rabina.
- Rabbi, czy sex to praca czy zabawa?
- Zdecydowanie zabawa.
- A dlaczego?
- Gdyby to była praca, to moja żona kazała by to robić pokojówce.
440

Dowcip #33501. Jeden żyd był bardzo pobożny i chciał bardzo przestrzegać szabasu. w kategorii: Humor o Żydach, Dowcipy o pracy, Śmieszny humor o seksie, Dowcipy o Rabinie.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik rymów do imion» Śmieszne wyliczanki» Deklinacja wyrazów» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Zagadki do wydruku dla dzieci» Stopniowanie przymiotników online» Kiedy następna zmiana czasu» Internetowy słownik synonimów» Odpowiedzi na pytania» Internetowy słownik antonimów» Praca dla opiekunek do dzieci
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost