Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o sprzedawcach


Po księgarni kręci się rosły delikwent w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w ręku małą karteczkę i co jakiś czas na nią spogląda, chodząc między regałami z książkami. W pewnej chwili podchodzi do niego sprzedawca.
- Może w czymś panu pomóc?
- Tak, dziewczyna prosiła mnie o książkę.
- Jaką?
- Wszystko jedno, byleby nic Grocholi - odpowiada dresiarz, patrząc na karteczkę.
- Jest pan pewien? Katarzyna Grochola to w tej chwili niezwykle popularna autorka.
- Tak, jestem pewien. Na pewno nie chcę nic Grocholi.
Sprzedawca wybrał książkę z listy aktualnych bestsellerów i wręczył zadowolonemu klientowi. Nazajutrz klient wraca do księgarni.
- Chciałbym zwrócić tę książkę, moja dziewczyna nie była zadowolona.
- Rozumiem. A mógłbym zobaczyć co ma pan napisane na tej karteczce?
Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomiętą karteczkę, z napisem: ”Nigdy w życiu” Grocholi.
47

Dowcip #29443. Po księgarni kręci się rosły delikwent w dresie zdobionym trzema w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sprzedawcach”.

Chodzi akwizytor po domach i próbuje wciskać ludziom swój produkt. Wchodzi do pierwszego domu i puka. Ponieważ drzwi nie były domknięte otworzyły się. Akwizytor niewiele myśląc, zaczyna zachwalać swój produkt. Po chwili podchodzi do niego mocno podenerwowana kobieta i trzaska z całej siły drzwiami, ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej ciągnie monolog. Kobieta znów podchodzi do drzwi jeszcze bardziej wkurzona i znów trzaska nimi, a one znowu się nie domykają. Więc akwizytor znowu korzysta. W końcu baba nie wytrzymuje i krzyczy:
- Spadaj pan!
I z całej siły trzaska drzwiami, ale te znów się nie domykają. Baba podchodzi do nich, a akwizytor:
- W porządku, ale może pani najpierw zabierze kotka!
2022

Dowcip #15880. Chodzi akwizytor po domach i próbuje wciskać ludziom swój produkt. w kategorii: „Dowcipy o sprzedawcach”.

W sklepie:
- Trzy piwa proszę.
- Nie ma piwa.
- A co jest?!
- No, oranżada, pepsi, fanta.
- Nie, nie, ja się pytam co jest, że piwa nie ma?
314

Dowcip #30358. W sklepie w kategorii: „Śmieszny humor o sprzedawcach”.

Jedzie Polak na deskorolce i mu się nagle złamała deska. Idzie do sklepu z deskorolkami i śpiewa do sprzedawcy:
- Hej Mister Lova Lova jest deska metalowa?
A sprzedawca na to:
- Hej Mister Bombastik jest tylko sam plastik.
107

Dowcip #21762. Jedzie Polak na deskorolce i mu się nagle złamała deska. w kategorii: „Dowcipy o sprzedawcach”.

Do sklepu na wsi wchodzi rolnik i pyta:
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A grabie?
- Też nie ma.
- A może wiadra?
- Nie, nie ma.
- To dlaczego nie zamkniecie sklepu?
- Bo kłódek też nie ma.
820

Dowcip #6003. Do sklepu na wsi wchodzi rolnik i pyta w kategorii: „Kawały o sprzedawcach”.

Pani zadaje dzieciom zadanie:
- Drogie dzieci napiszcie pięć zdań.
A Jasio na to:
- A to mają być proszę pani zdania rozwinięte czy nierozwinięte?
Pani na to:
- Jak możesz zadawać takie pytania? Jutro z tego będziesz specjalnie pytany.
Jasio przychodzi do domu ze szkoły i mówi do mamy:
- Mamo pomożesz mi napisać zdanie?
Na to mama:
- Jak cię trzasnę szmatą to popamiętasz.
Idzie do taty i się pyta:
- Tato napiszesz mi zdanie?
Na to tata:
- Czytam gazetę.
Idzie więc do siostry, która rozmawia ze swoim chłopakiem i pyta się:
- Pomożecie mi napisać zdanie?
Na to oni:
- Spieprzaj!
Więc Jasio idzie do sklepu mięsnego i się pyta sprzedawcy:
- Proszę pana, pomoże mi pan ułożyć zdanie?
- Za stu kilogramową świnię.
Idzie do pijanego taksówkarza i pyta się:
- Napisze mi pan zdanie?
Na to policjant:
- Podwieźć panią?
Na drugi dzień Jasio idzie do szkoły i pani mówi;
- Przeczytaj swoje wypracowanie.
Na to Jasiu:
- Ja cię trzasnę szmatą to popamiętasz.
A pani do niego:
- Co ty czytasz?
A Jasio:
- Czytam gazetę.
Pani mówi:
- Jasiu opanuj się.
A Jasio:
- Spieprzaj.
Pani się go pyta:
- Za kogo ty mnie uważasz?
A Jasiu:
- Za stu kilogramową świnię.
Pani mówi do niego:
- Idziemy do dyrektora.
A Jasio na to:
- Podwieźć panią?
2240

Dowcip #3656. Pani zadaje dzieciom zadanie w kategorii: „Humor o sprzedawcach”.

Przychodzi facet do sklepu:
- Poproszę jfjdp ziemniaków.
- Czego kilogram?
2216

Dowcip #20794. Przychodzi facet do sklepu w kategorii: „Humor o sprzedawcach”.

Na bazarze wspaniała lasencja, której Megan Fox, Kate Upton i inne takie nie byłyby godne szpilek polerować, podchodzi do stoiska owocowo - warzywnego, gdzie handluje stary Gruzin. Pyta go:
- Po ile te jabłka?
- Dziesięć rubli kilo. - odpowiedział Gruzin.
Zadarła nieco spódniczkę, ukazując większość swoich smukłych, opalonych ud:
- A ile teraz?
- Osiem rubli. - odparł Gruzin.
Zadarła jeszcze bardziej spódniczkę:
- Ile teraz?
- Sześć rubli. - odparł Gruzin.
Zadarła już całkiem mocno spódniczkę:
- Ile teraz?
- Trzy ruble. - odparł Gruzin.
Zadarła spódniczkę tyle, ile się dało, i pyta:
- A ile teraz?
- Dziesięć rubli kilo. - odpowiedział Gruzin, wyciągając mokrą dłoń spod fartucha.
1622

Dowcip #24652. Na bazarze wspaniała lasencja, której Megan Fox w kategorii: „Śmieszne kawały o sprzedawcach”.

Baca pyta w sklepie:
- Jest kiełbasa beskidzka?
- Bez cego?
1730

Dowcip #25503. Baca pyta w sklepie w kategorii: „Śmieszne kawały o sprzedawcach”.

Z pamiętnika:
Do dziś pamiętam mój ”pierwszy raz” z kondomem. Miałem szesnaście lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw.
Za ladą stalą przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w ”tych” kwestiach.
Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze odparłem, że nie.
Tak wiec otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je.
Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i zapytała:
- Czy to cię podnieca?
No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, ze tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, ze czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole.
- No dawaj - powiedziała - nie mamy zbyt wiele czasu.
Tak wiec położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo.
Spojrzała się na mnie przerażona:
- Jesteś pewien, ze nałożyłeś prezerwatywę?
Odpowiedziałem tylko.
- No pewnie - i podniosłem kciuk go góry, by jej pokazać.
025

Dowcip #17637. Z pamiętnika w kategorii: „Humor o sprzedawcach”.

Dowcipy o sprzedawcachHumor o sprzedawcachŚmieszne żarty o sprzedawcachŚmieszny humor o sprzedawcachŚmieszne dowcipy o sprzedawcachKawały o sprzedawcachŚmieszne kawały o sprzedawcachŻarty o sprzedawcach




Przydatne zasoby» Zagadki dla dzieci do wydruku» Zmiana czasu na czas zimowy» Rymy do wyrażeń» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Opiekunowie osoby starszej» Wyliczanki dla starszych dzieci» Internetowy słownik antonimów» Internetowy słownik synonimów» Translator Alfabetu Morse'a» Stopniowanie przymiotników» Darmowe ogłoszenia wynajmu mieszkania» Wyszukiwarka haseł i odpowiedzi do krzyżówek» Słownik znaczeń wyrazów i definicji » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost