Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Na ”czarnej” robocie przy budowie domu gdzieś pod Londynem załapało

Na ”czarnej” robocie przy budowie domu gdzieś pod Londynem załapało się czterech Polaków: lekarz, student, urzędnik i rolnik z lubelskiego. Gdzieś tak w środku tygodnia spotykają się rankiem w pracy i widzą, że urzędnik ma straszliwie pokancerowany ryj.
- Co ci się stało? - pytają.
- Aaaa, wychodziłem wczoraj z kąpieli, pośliznąłem się na mokrych kafelkach i rąbnąłem twarzą o posadzkę.
- Mam nadzieję, że udzielono ci pierwszej pomocy? - zmartwił się lekarz.
- Nie było koło ciebie jakiejś dupeczki, żeby cię podtrzymała? - zapytał z niedowierzaniem student.
- A co cię, cholera, zaniosło do wanny we wtorek? - zdziwił się rolnik.
614

Dowcip #8854. Na ”czarnej” robocie przy budowie domu gdzieś pod Londynem załapało w kategorii: Śmieszne dowcipy o budowlańcach, Kawały o lekarzach, Dowcipy o rolnikach, Śmieszne dowcipy o studentach, Kawały o urzędnikach.

Murzyn dowiedział się, że w jednej z klinik przerabiają ludzi na rośliny. Postanowił się też zamienić na roślinę . Następnego dnia poszedł do kliniki i pyta:
- Panie Doktorze czy to prawda, że przerabiacie ludzi na rośliny?
- Tak przerabiamy - odpowiedział lekarz.
- Czy długo trzeba czekać na taki zabieg?
- Nie niech pan przyjdzie jutro.
Następnego dnia po zabiegu murzyn wybudził się ze śpiączki i patrzy; nogi czarne, ręce czarne patrzy do spodni, a tam nic nie ma. Pyta lekarza:
- Przecież miałem być rośliną.
Lekarz na to:
- Jest Pan.
- Jak to jestem?
- No tak.
- Jaką rośliną?
- No CZARNY BEZ.
712

Dowcip #8855. Murzyn dowiedział się w kategorii: Humor o Murzynach, Śmieszne kawały o lekarzach, Humor o męskim członku.

Do Polski z oficjalną wizytą przyjeżdża prezydent USA, Jimmi Carter. Przyjmuje go Edward Gierek. Następuje prezentacja:
- Oto prezydent Carter. Polityk, wybitny mąż stanu, ukończył uniwersytet w Yale.
- Oto Edward Gierek. I Sekretarz, mąż Stanisławy, ukończył sześćdziesiąt trzy lata.
722

Dowcip #8856. Do Polski z oficjalną wizytą przyjeżdża prezydent USA, Jimmi Carter. w kategorii: Kawały o Edwardzie Gierku, Dowcipy o prezydencie.

Jedzie facet bez nóg na wózku po ulicy. Podbiega do niego dresik i pyta się:
- Siemasz stary! Chcesz kupić adidaski?
Kaleka w krzyk:
- Co ty gówniarzu jeden, nie widzisz, że ja nie mam nóg? Co ty sobie myślisz! Czemu się nabijasz z kaleki!?
Ruszył kółkami i pojechał na posterunek Policji i tam mówi do dyżurnego:
- Tutaj obok posterunku jeden łepek się ze mnie nabijał i pytał się czy nie chce kupić adidasków!
Gliniarz na to:
- Wie Pan co! Trzeba było go kopnąć w dupę!
Biedny kaleka załamany zupełnie pojechał do baru. Kupił setkę wypił, a barman się pyta:
- To co? Może na druga nóżkę?
Całkowicie załamany kaleka bez nóg pojechał na swoim wózku do domu i skarży się żonie jaki on biedny, a żona mówi:
- Nic się nie martw! Zrobię ci kawę - to postawi cię na nogi!
525

Dowcip #8857. Jedzie facet bez nóg na wózku po ulicy. w kategorii: Śmieszne kawały o dresiarzach, Humor o żonie, Śmieszny humor o barmanach, Dowcipy o inwalidach.

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, żona bierze prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszuli nocnej wraca do łóżka. Otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek. Przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli:
”Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!”.
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim najmodniejsze w tym sezonie ciuchy. Facet w szafie myśli:
”Ale ten Rysiek super jest!”.
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli:
”Ten Rysiek, to naprawdę ekstra gość!”.
Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis aż do kolan. Facet znów myśli:
”O żesz, Rysiek to ognisty buhaj!”
Żona zdejmuje koszulę nocną, pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli:
”Ja nie mogę! Ale wstyd przed Ryśkiem...”
421

Dowcip #8858. Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... w kategorii: Dowcipy o kochankach, Śmieszne dowcipy o mężu i żonie, Kawały o mężu, Żarty o żonie, Żarty o zdradzie.

W USA mówią:
- Jest ..Czy wiesz gdzie są nasze dzieci?
We Francji mówią:
- Jest .. Czy wiesz gdzie jest moja żona?
W Niemczech mówią:
- Jest . Czy wiesz gdzie jest mój mąż?
W Polsce mówią:
- Jest . Czy wiesz która jest godzina?
177

Dowcip #8859. W USA mówią w kategorii: Humor o Francuzach, Śmieszny humor o Niemcach, Dowcipy o mężu i żonie, Śmieszne dowcipy o Polakach, Dowcipy o Amerykanach.

Pewnego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. Mąż pyta zdziwiony:
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze.
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiście powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża:
- Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
Po chwili wchodzi do łazienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka.
- Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?!
- Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył się Twój kupon?
312

Dowcip #8860. Pewnego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. w kategorii: Śmieszne dowcipy o mężu i żonie, Kawały o mężu, Żarty o pieniądzach, Żarty o szefie, Żarty o żonie, Humor o zdradzie, Żarty o kąpieli, Śmieszne kawały o Totolotku.

Facet spędza popołudnie u kochanki. Nagle niespodziewanie do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę cię wynieś śmieci.
Facet w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:” Ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna, ale ona to wymyśliła.”
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet nic nie mówiąc bierze worek, idzie w kierunku śmietnika i mruczy do siebie pod nosem:
- Cholera, cały dzień w domu siedzi i nawet nie może śmieci wynieść.
213

Dowcip #8861. Facet spędza popołudnie u kochanki. w kategorii: Śmieszny humor o kochankach, Dowcipy o mężu i żonie, Śmieszne dowcipy o mężu, Dowcipy o żonie.

Syn się pyta ojca:.
- Tato, co to jest polityka? Bo wiesz, w szkole mamy napisać na klasówce swoimi słowami.
- Synu, to proste. Ja ci to wszystko wytłumaczę na przykładzie naszej rodziny. A więc jest tak: Ja jestem właścicielem firmy i co miesiąc przynoszę do domu pewną kwotę pieniędzy, czyli jestem kapitalistą. Twoja matka zaś rządzi tymi pieniędzmi, wydając je na prawo i lewo i to jest tzw. rząd. Nasza babka, to ta niczym z serialu z kiepskich, całymi dniami zrzędzi, że jej się nie podoba i wtyka nos w nie swoje sprawy - to są tzw. związki zawodowe. Nasza pokojówka zaś to tzw. uciskana klasa robotnicza. I wyobraź sobie, że cała drabina jest tak skonstruowana, aby wszystkim żyło się dobrze i coraz lepiej. Ciebie zaś można by nazwać ludem, a twojego braciszka, który niedawno się urodził, przyszłością narodu. Rozumiesz już?
- Rozumiem - odpowiedział malec i poszedł spać.
W nocy obudził go wrzask młodszego brata, który narobił w pieluchy i nie miał kto go przewinąć. Poszedł więc obudzić matkę, lecz ta, po dwóch mocniejszych drinkach, spała jak zabita. Ojca nie mógł nigdzie znaleźć. Znalazł go wreszcie w służbówce pokojówki. Parka zabawiała się w najlepsze, a babka podglądała te wygibasy, aż się śliniła z zachwytu. Nastał ranek i ojciec pyta syna:
- Czy pamiętasz tą naszą wczorajszą rozmowę?
- Jasne ojcze. Jest tak: kapitalista wykorzystuję klasę robotniczą, związki zawodowe z zachwytem się temu przyglądają, rząd śpi, ludem nikt się nie przejmuje zaś przyszłość narodu leży w gównie!
214

Dowcip #8862. Syn się pyta ojca:. w kategorii: Kawały polityczne, Śmieszny humor o synu, Śmieszne kawały o ojcu.

Nieźle trzymający się osiemdziesięciolatek postanowił ożenić się z łasą na pieniądze siedemnastoletnią blondynką. Na ich widok pastor mówi:
- Chrzcielnica jest po drugiej stronie kościoła.
- Co tu ma do rzeczy chrzcielnica? - dopytuje się czerstwy staruszek.
- Bardzo przepraszam - mówi pastor z niewzruszoną twarzą - ale uznałem, że przyprowadził pan wnuczkę do chrztu.
1015

Dowcip #8863. Nieźle trzymający się osiemdziesięciolatek postanowił ożenić się z w kategorii: Dowcipy o duchownych, Śmieszne dowcipy o staruszkach, Dowcipy o ślubie.




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Nowe motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Zagadki dla dzieci do drukowania» Alfabet Morse'a OnLine» Wyliczanki do pokazywania» Następna zmiana czasu» Antonimy» Synonimy» Słownik rymów do wyrażeń» Hasła i odpowiedzi do krzyżówek» Stopniowanie przysłówków» Oferty pracy dla opiekunek do dzieci» Słownik odmiany wyrazów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost