Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Facet spędza popołudnie u kochanki.

Facet spędza popołudnie u kochanki. Nagle niespodziewanie do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę cię wynieś śmieci.
Facet w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:” Ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna, ale ona to wymyśliła.”
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet nic nie mówiąc bierze worek, idzie w kierunku śmietnika i mruczy do siebie pod nosem:
- Cholera, cały dzień w domu siedzi i nawet nie może śmieci wynieść.
213

Dowcip #8861. Facet spędza popołudnie u kochanki. w kategorii: Śmieszny humor o kochankach, Dowcipy o mężu i żonie, Śmieszne dowcipy o mężu, Dowcipy o żonie.

Syn się pyta ojca:.
- Tato, co to jest polityka? Bo wiesz, w szkole mamy napisać na klasówce swoimi słowami.
- Synu, to proste. Ja ci to wszystko wytłumaczę na przykładzie naszej rodziny. A więc jest tak: Ja jestem właścicielem firmy i co miesiąc przynoszę do domu pewną kwotę pieniędzy, czyli jestem kapitalistą. Twoja matka zaś rządzi tymi pieniędzmi, wydając je na prawo i lewo i to jest tzw. rząd. Nasza babka, to ta niczym z serialu z kiepskich, całymi dniami zrzędzi, że jej się nie podoba i wtyka nos w nie swoje sprawy - to są tzw. związki zawodowe. Nasza pokojówka zaś to tzw. uciskana klasa robotnicza. I wyobraź sobie, że cała drabina jest tak skonstruowana, aby wszystkim żyło się dobrze i coraz lepiej. Ciebie zaś można by nazwać ludem, a twojego braciszka, który niedawno się urodził, przyszłością narodu. Rozumiesz już?
- Rozumiem - odpowiedział malec i poszedł spać.
W nocy obudził go wrzask młodszego brata, który narobił w pieluchy i nie miał kto go przewinąć. Poszedł więc obudzić matkę, lecz ta, po dwóch mocniejszych drinkach, spała jak zabita. Ojca nie mógł nigdzie znaleźć. Znalazł go wreszcie w służbówce pokojówki. Parka zabawiała się w najlepsze, a babka podglądała te wygibasy, aż się śliniła z zachwytu. Nastał ranek i ojciec pyta syna:
- Czy pamiętasz tą naszą wczorajszą rozmowę?
- Jasne ojcze. Jest tak: kapitalista wykorzystuję klasę robotniczą, związki zawodowe z zachwytem się temu przyglądają, rząd śpi, ludem nikt się nie przejmuje zaś przyszłość narodu leży w gównie!
214

Dowcip #8862. Syn się pyta ojca:. w kategorii: Kawały polityczne, Śmieszny humor o synu, Śmieszne kawały o ojcu.

Nieźle trzymający się osiemdziesięciolatek postanowił ożenić się z łasą na pieniądze siedemnastoletnią blondynką. Na ich widok pastor mówi:
- Chrzcielnica jest po drugiej stronie kościoła.
- Co tu ma do rzeczy chrzcielnica? - dopytuje się czerstwy staruszek.
- Bardzo przepraszam - mówi pastor z niewzruszoną twarzą - ale uznałem, że przyprowadził pan wnuczkę do chrztu.
1015

Dowcip #8863. Nieźle trzymający się osiemdziesięciolatek postanowił ożenić się z w kategorii: Dowcipy o duchownych, Śmieszne dowcipy o staruszkach, Dowcipy o ślubie.

W pewnej szkole uczył młody ksiądz. Na każdej lekcji dzieciaki strasznie mu przeszkadzały i w ogóle się go nie słuchały. Postanowił poskarżyć się dyrektorowi:
- Panie dyrektorze, moja klasa zupełnie się mnie nie słucha, co mam zrobić?!
Dyrektor:
- Proszę księdza, w dzisiejszych czasach dzieciaki używają swojego własnego języka. Np. nie mówią już ”cześć” tylko ”siema”, nie: ”na razie” tylko ”nara”! Rozumie ksiądz? Skróty!”
Następnego dnia ksiądz wchodzi do klasy i:
- Pochwa!
38

Dowcip #8864. W pewnej szkole uczył młody ksiądz. w kategorii: Żarty o duchownych, Żarty o uczniach, Żarty religijne.

Lekcja religii dla dorosłych. Ksiądz po kolei omawia dziesięć przykazań. Po przerobieniu przykazania ”szanuj ojca swego i matkę swoją” ksiądz pyta grupy:
- A które przykazanie uczy jak traktować swego współmałżonka?
Natychmiast odpowiada jakiś starszy facet:
- Nie zabijaj.
511

Dowcip #8865. Lekcja religii dla dorosłych. w kategorii: Śmieszne dowcipy o duchownych, Dowcipy religijne, Żarty o małżeństwie.

Małżeństwu, które dłuższy czas nie mogło mieć dzieci, pewien ksiądz poradził, aby poszło z pielgrzymką do Częstochowy zapalić świecę przed cudownym obrazem. Minęło z górą dziesięć lat i ksiądz znowu zawitał do ich domu - tym razem pełnego dzieci! Kiedy zapytał ich o rodziców, odpowiedziały:
- Poszli do Częstochowy zgasić świecę.
59

Dowcip #8866. Małżeństwu, które dłuższy czas nie mogło mieć dzieci w kategorii: Żarty o duchownych, Żarty o dzieciach, Humor o małżeństwie.

Trzy małżeństwa: starsze, w średnim wieku i nowo poślubione postanowiły przystąpić do pewnego kościoła. Pastor zaznaczył:
- W naszym Kościele mamy specjalne wymagania wobec nowo przyjmowanych parafian. Musicie powstrzymać się przez dwa tygodnie od seksu.
Pary zgodziły się i powróciły do duchownego po długich dwóch tygodniach.
Pastor spotkał się ze starszym małżeństwem:
- Czy umieliście powstrzymać się przez dwa tygodnie od seksu?
- Bez problemu Ojcze! - Odpowiedział starszy mężczyzna.
- Gratulacje! Witajcie w naszym Kościele - rzekł im pastor.
Następnie spotkał się z parą w średnim wieku i zapytał:
- Czy udało wam się uniknąć uciech cielesnych podczas ostatnich dwóch tygodni?
- W pierwszym tygodniu szło nam całkiem dobrze. Potem jednak musiałem się przenieść na kanapę, ale i tak... No, ojcze nie wytrzymaliśmy!
- Nie szkodzi. Witajcie, dzieci, w naszym Kościele - rzekł im pastor.
Pozostała ostatnia para. Zapytał wiec pastor młodych:
- Czy umieliście się powstrzymać przez dwa tygodnie od seksu?
- Nie, ojcze, nie umieliśmy się powstrzymać - odrzekł smutny chłopak.
- Co się stało? - Spytał pastor.
- Moja żona sięgnęła po puszkę z kukurydza stojącą na półce i puszka spadła jej na ziemie. Kiedy się pochyliła nisko, by ją podnieść, nie mogłem się powstrzymać i dałem upust żądzy...
- No tak, macie świadomość, że nie możecie wejść do naszego Kościoła - mówi pastor.
- Gorzej ojcze, mamy świadomość, że nie możemy więcej wejść do TESCO!
214

Dowcip #8867. Trzy małżeństwa w kategorii: Dowcipy o duchownych, Żarty religijne, Żarty o seksie, Śmieszne dowcipy o małżeństwie.

Ksiądz, rabin i baptystyczny pastor spotykali się dwa, trzy razy w tygodniu na pogawędki. Pewnego dnia ktoś z nich rzucił hasło, że głoszenie ludziom Bożego Słowa nie jest w cale takie ciężkie. Prawdziwym wyzwaniem byłoby nawrócenie niedźwiedzia. Od słowa do słowa, no i cała trójka postanowiła przeprowadzić eksperyment. Każdy z nich miał pójść do lasu i spróbować nawrócić niedźwiedzia. Tydzień później cała trójka spotkała się ponownie, by zdać relację pozostałym. Ksiądz z ręką na temblaku, bandażami na głowie i opierając się na kulach rozpoczął swoją relację:
- Poszedłem do lasu, by znaleźć to zwierzę. Gdy już go zobaczyłem, zacząłem czytać mu katechizm. Ta bestia nie chciała jednak słuchać i machnęła mi łapą prosto w twarz, po
czym rzuciła się na mnie. Długo nie myśląc chwyciłem za wodę święconą i... niech będą pochwaleni Wszyscy Święci, niedźwiedź stał się potulny jak baranek. W przyszłym tygodniu biskup ma mu udzielić pierwszej komunii.
Kolejnym był pastor. Siedząc na wózku inwalidzkim z ręką i dwoma nogami w gipsie oraz kroplówką u boku duchowny zaczął swą opowieść:
- Cóż bracia, jak wiecie my nie kropimy lecz zanurzamy! Poszedłem więc do lasu i spotkałem niedźwiedzia. Wówczas zacząłem mu czytać ze Świętej Księgi, to jest ze Słowa Bożego. Lecz to zwierzę nie chciało mieć ze mną nic do czynienia. Jak go więc złapałem i zaczęliśmy się tarzać to w jedną stronę to w drugą, przez jedno wzgórze i drugie, aż dotarliśmy do potoku. Jak go nie złapałem, zanurzyłem i ochrzciłem jego włochatą duszę. Wtedy on stał się jak baranek i resztę tygodnia spędziliśmy na społeczności, mając ucztę duchową na gruncie Słowa Bożego.
Gdy pastor skończył, spojrzał wraz z księdzem w dół na rabina, który leżał na łóżku szpitalnym. Będąc cały zabandażowany, mając nogę na wyciągu i będąc podłączonym do specjalistycznej aparatury monitorującej rabin spojrzał w górę na swoich kompanów i rzekł:
- Zanurzenie to jeszcze nic! Spróbujcie obrzezać tę włochatą bestię!
39

Dowcip #8868. Ksiądz, rabin i baptystyczny pastor spotykali się dwa w kategorii: Żarty o duchownych, Humor o niedźwiedziu, Żarty o Żydach, Śmieszne kawały religijne.

W sądzie odbywa się rozprawa. Mężczyzna jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Broni się jednak zaciekle:
- Wysoki Sądzie! Jestem niewinny! To było tak: siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę. W pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż. Właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa, poślizgnęła się właśnie na tej skórce i upadła na nóż i tak siedem razy.
117

Dowcip #8869. W sądzie odbywa się rozprawa. w kategorii: Czarny humor żarty, Żarty o teściowej, Śmieszne dowcipy o sądzie, Dowcipy o zięciu.

Masztalski przy Eciku pisze list do teściowej.
- Ecik! Jak się dzieli teściowa? - pyta nagle.
- Najlepiej siekierą - odpowiada Ecik.
310

Dowcip #8870. Masztalski przy Eciku pisze list do teściowej. w kategorii: Humor o Masztalskim, Żarty o teściowej, Śmieszne kawały o Eciku.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia wynajmu mieszkania» Używane motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Internetowy słownik rymów do czasowników» Odmiana wyrazów online» Synonim» Zagadki dla dzieci do wydruku» Wyliczanki do pokazywania» Antonim» Zmiana czasu na czas zimowy» Opiekunka seniora» Translator Alfabetu Morse'a» Stopniowanie przysłówków online» Hasła do krzyżówek
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost