Dowcipy o lekarzach
Pewnemu politykowi wróżka przepowiedziała, że umrze w rezultacie sporu. Wycofał się więc z życia politycznego, mieszkał sobie spokojnie, nie wadził nikomu. Pewnego dnia jednak poczuł się gorzej i skierowano go do lekarza. Leży w łóżku, trwa poranny obchód. Lekarze podchodzą do jego łóżka, ordynator pyta lekarza prowadzącego:
- A jemu co jest?
- Trudno powiedzieć.
- W takim razie zrobimy konsylium!
- A jemu co jest?
- Trudno powiedzieć.
- W takim razie zrobimy konsylium!
67
Dowcip #29208. Pewnemu politykowi wróżka przepowiedziała w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Jestem chora.
- Tak to zdecydowanie sraczka zapisze pani czopki.
Przychodzi do domu i próbuje włożyć sobie czopka,ale nie może. Woła wnusia.
- Wnusiu choć tu.
- Tak babciu.
- Włóż mi tego czopka w srakę.
- Ok.
Babcia mu rozszerzyła tyłek, a wnuczek pyta:
- Do której dziurki? Do tej okopconej czy do tej z firankami?
- Jestem chora.
- Tak to zdecydowanie sraczka zapisze pani czopki.
Przychodzi do domu i próbuje włożyć sobie czopka,ale nie może. Woła wnusia.
- Wnusiu choć tu.
- Tak babciu.
- Włóż mi tego czopka w srakę.
- Ok.
Babcia mu rozszerzyła tyłek, a wnuczek pyta:
- Do której dziurki? Do tej okopconej czy do tej z firankami?
1619
Dowcip #2386. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
Seksuologa wychodzącego z gabinetu zatrzymuje mężczyzna.
- Panie doktorze, już rok temu wzięliśmy ślub i bardzo chcielibyśmy mieć dzieci, ale nie wiemy, jak to się robi...
- Bardzo się śpieszę i nie wiem, jak to panu wytłumaczyć... Widzi pan te dwa psy na trawniku? To właśnie tak się robi dzieci!
Po trzech miesiącach lekarza odwiedza ten sam mężczyzna.
- Będziemy mieli dziecko!
- Wspaniale! A nie mieliście z tym żadnych kłopotów?
- Owszem, na początku żona nie chciała tego robić na trawniku.
- Panie doktorze, już rok temu wzięliśmy ślub i bardzo chcielibyśmy mieć dzieci, ale nie wiemy, jak to się robi...
- Bardzo się śpieszę i nie wiem, jak to panu wytłumaczyć... Widzi pan te dwa psy na trawniku? To właśnie tak się robi dzieci!
Po trzech miesiącach lekarza odwiedza ten sam mężczyzna.
- Będziemy mieli dziecko!
- Wspaniale! A nie mieliście z tym żadnych kłopotów?
- Owszem, na początku żona nie chciała tego robić na trawniku.
34
Dowcip #29521. Seksuologa wychodzącego z gabinetu zatrzymuje mężczyzna. w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Lekarz mówi do pielęgniarki podczas operacji:
- Rękawiczki!
Pielęgniarka podaje.
- Skalpel!
Pielęgniarka podaje.
- Nożyczki!
Pielęgniarka podaje.
- Wata!
Pielęgniarka podaje.
- Więcej tlenu!
Pielęgniarka podaje.
- Skalpel..!
Pielęgniarka podaje.
- Nożyczki!
Pielęgniarka podaje.
- Wata!!!
Pielęgniarka podaje.
- Wata!!
Pielęgniarka podaje.
- Wata!!!!
Pielęgniarka podaje.
- Ksiądz!
- Rękawiczki!
Pielęgniarka podaje.
- Skalpel!
Pielęgniarka podaje.
- Nożyczki!
Pielęgniarka podaje.
- Wata!
Pielęgniarka podaje.
- Więcej tlenu!
Pielęgniarka podaje.
- Skalpel..!
Pielęgniarka podaje.
- Nożyczki!
Pielęgniarka podaje.
- Wata!!!
Pielęgniarka podaje.
- Wata!!
Pielęgniarka podaje.
- Wata!!!!
Pielęgniarka podaje.
- Ksiądz!
1913
Dowcip #32388. Lekarz mówi do pielęgniarki podczas operacji w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie wiem co mi jest, jak tu się dotknę to mnie boli, tu jak się dotknę boli, tu też jak się dotknę.
Lekarz zbadał,obejrzał i mówi:
- Pani ma ręce połamane.
- Panie doktorze, nie wiem co mi jest, jak tu się dotknę to mnie boli, tu jak się dotknę boli, tu też jak się dotknę.
Lekarz zbadał,obejrzał i mówi:
- Pani ma ręce połamane.
912
Dowcip #6472. Przychodzi blondynka do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Lekarz do pacjenta:
- Z tego, co pan opowiedział, zrozumiałem, że pan mówi obecnie przez sen.
- Nie, panie doktorze. Kiedy ja zaczynam mówić, to zasypiają inni.
- Z tego, co pan opowiedział, zrozumiałem, że pan mówi obecnie przez sen.
- Nie, panie doktorze. Kiedy ja zaczynam mówić, to zasypiają inni.
1114
Dowcip #29215. Lekarz do pacjenta w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
A lekarz:
- Następna, proszę!
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
A lekarz:
- Następna, proszę!
89
Dowcip #27846. Przychodzi baba do lekarza i skarży się w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Pacjent wchodzi do lekarza z koniakiem, kawiorem, kwiatami.
- Panie doktorze chciałbym panu serdecznie podziękować.
- A kto panu pozwolił wydawać moje pieniądze!?
- Panie doktorze chciałbym panu serdecznie podziękować.
- A kto panu pozwolił wydawać moje pieniądze!?
1416
Dowcip #29196. Pacjent wchodzi do lekarza z koniakiem, kawiorem, kwiatami. w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
Jedno małżeństwo miało problemy z bezdzietnością. Postanowili więc pojechać do USA, do najlepszego specjalisty w tych sprawach. Mieli tylko jeden problem: żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się mają wziąć ”do roboty” i to zaraz w gabinecie. Początkowo nieśmiało, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przygląda się ze wszystkich stron i nagle woła
- Stop!
Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedł do apteki prosząc o ”Trytheotherhol”.
- Co? - pyta się aptekarka.
- Trytheotherol, tu pisze na recepcie - mówi facet.
- Niech no pan mi to pokaże - rzekla aptekarka. - Aaa, pan to niewłaściwie przeczytał - tu pisze: Try the other hole.
- Stop!
Idzie do biura i po chwili wraca z receptą. Po powrocie do kraju mąż poszedł do apteki prosząc o ”Trytheotherhol”.
- Co? - pyta się aptekarka.
- Trytheotherol, tu pisze na recepcie - mówi facet.
- Niech no pan mi to pokaże - rzekla aptekarka. - Aaa, pan to niewłaściwie przeczytał - tu pisze: Try the other hole.
615
Dowcip #30942. Jedno małżeństwo miało problemy z bezdzietnością. w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, chcę mieć nowy otwór.
Na to lekarz puka się w czoło.
- Nie tu bo by mi mąż jajami oczy powybijał.
- Panie doktorze, chcę mieć nowy otwór.
Na to lekarz puka się w czoło.
- Nie tu bo by mi mąż jajami oczy powybijał.
1926