Dowcipy o tacie
- Tatusiu, wczoraj byłam z Włodzimierzem na dyskotece. - opowiada siedemnastolatka.
- Ta ...
- No i tańczyliśmy tam do późna, piliśmy drinki ...
- No i?
- Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie.
- Tak?
- Zaszliśmy, jego rodziców nie było w domu.
- No i co dalej?
- Włodzimierz włączył nastrojową muzykę, zgasił światło, piliśmy szampana, poszliśmy do sypialni.
- Słuchaj Patrycja, idź i opowiedz dalszy ciąg mamie, bo mi już stoi.
- Ta ...
- No i tańczyliśmy tam do późna, piliśmy drinki ...
- No i?
- Jak Włodzimierz odprowadzał mnie do domu, to mnie zaprosił do siebie.
- Tak?
- Zaszliśmy, jego rodziców nie było w domu.
- No i co dalej?
- Włodzimierz włączył nastrojową muzykę, zgasił światło, piliśmy szampana, poszliśmy do sypialni.
- Słuchaj Patrycja, idź i opowiedz dalszy ciąg mamie, bo mi już stoi.
2318
Dowcip #28071. - Tatusiu, wczoraj byłam z Włodzimierzem na dyskotece. w kategorii: „Śmieszne kawały o tacie”.
Przychodzi pijany syn do domu i jego tata pyta go:
- Co ci jest?
- Puff Daddy!
- Co ci jest?
- Puff Daddy!
53
Dowcip #30226. Przychodzi pijany syn do domu i jego tata pyta go w kategorii: „Kawały o ojcu”.
Icek zapytuje ojca:
- Co znaczy śpiew chóralny?
- To ludzie, którzy śpiewają hurtowo.
- Co znaczy śpiew chóralny?
- To ludzie, którzy śpiewają hurtowo.
3330
Dowcip #13818. Icek zapytuje ojca w kategorii: „Śmieszne dowcipy o tacie”.
Jasio bez rączek i nóżek płacze w oknie bo się nie może z dziećmi na dworze pobawić to mama mu zrobiła z drutów rączki nóżki. Jasio zadowolony.
Tata wraca z pracy po pięciu godzinach i na schodach krzyczy:
- Teresa. Nie uwierzysz jakiego pająka zabiłem.
Tata wraca z pracy po pięciu godzinach i na schodach krzyczy:
- Teresa. Nie uwierzysz jakiego pająka zabiłem.
4251
Dowcip #30633. Jasio bez rączek i nóżek płacze w oknie bo się nie może z dziećmi na w kategorii: „Humor o tacie”.
Synek pyta ojca:
- Tatusiu, dlaczego Ty masz duży rozporek przy spodniach, a ja mały?
- Synku, dlatego, że ja mam dużego ptaszka, a Ty małego.
Na drugi dzień synek widzi księdza w sutannie i biegnie z krzykiem do ojca:
- Tato, tato! Ksiądz to ma chyba orła!
- Tatusiu, dlaczego Ty masz duży rozporek przy spodniach, a ja mały?
- Synku, dlatego, że ja mam dużego ptaszka, a Ty małego.
Na drugi dzień synek widzi księdza w sutannie i biegnie z krzykiem do ojca:
- Tato, tato! Ksiądz to ma chyba orła!
1317
Dowcip #28047. Synek pyta ojca w kategorii: „Dowcipy o ojcu”.
Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi:
- Zaoszczędziłem ci trochę forsy, tatusiu.
- A jak?
- No bo wiesz... Powiedziałeś, że jak dobrze napiszę klasówkę, to pójdziemy do kina...
- Zaoszczędziłem ci trochę forsy, tatusiu.
- A jak?
- No bo wiesz... Powiedziałeś, że jak dobrze napiszę klasówkę, to pójdziemy do kina...
818
Dowcip #11393. Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi w kategorii: „Humor o tacie”.
- Tato, w parku znowu jakiś facet mnie zaczepiał, obmacywał.
- To trzeba było uciekać, synku!
- W szpilkach!? Po żwirze!?
- To trzeba było uciekać, synku!
- W szpilkach!? Po żwirze!?
620
Dowcip #28360. - Tato, w parku znowu jakiś facet mnie zaczepiał, obmacywał. w kategorii: „Żarty o tacie”.
Tata woła Jasia:
- Chodź do modlitwy.
- Ja już się modliłem z mamą.
- A kiedy?
- Po drodze wtedy kiedy nam się auto psuło.
- Chodź do modlitwy.
- Ja już się modliłem z mamą.
- A kiedy?
- Po drodze wtedy kiedy nam się auto psuło.
1017
Dowcip #25542. Tata woła Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o tacie”.
Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców jest:
- Co to znaczy ”robić loda”
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde ”trudne” pytanie spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi.
- Widzisz ”robić loda” to brać penisa do buzi.
Na to ojciec.
- Jakie brać, jakie brać? Dawać. Syna przecież mamy!
- Co to znaczy ”robić loda”
Rodzice, którzy już dawno uzgodnili, że będą odpowiadać na każde ”trudne” pytanie spojrzeli porozumiewawczo na siebie i mama mówi.
- Widzisz ”robić loda” to brać penisa do buzi.
Na to ojciec.
- Jakie brać, jakie brać? Dawać. Syna przecież mamy!
1728
Dowcip #12515. Wraca Jasio ze szkoły i pierwszym pytaniem jakim strzela w rodziców w kategorii: „Śmieszne żarty o ojcu”.
Ojciec pyta się Jasia:
- Jasiu, gdzie są złote rybki, które kupiłem ci z mamusią?
- Przetopiłem je na sztabki!
- Jasiu, gdzie są złote rybki, które kupiłem ci z mamusią?
- Przetopiłem je na sztabki!
1118