Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Stany Zjednoczone. Skazaniec ma być stracony na krześle elektrycznym.

Stany Zjednoczone. Skazaniec ma być stracony na krześle elektrycznym. Już go umocowano, podłączono, do pomieszczenia wchodzi kat i przed zamknięciem drzwi mówi:
- Za chwilkę wracam...
Ale nie ma go piętnaście minut, pół godziny, trzy kwadranse... Po godzinie wychodzi, zmordowany, umorusany, okopcony i mówi:
- Cholera jasna, że też akurat musieli prąd wyłączyć! Dobrze, że miałem zapałki...
814

Dowcip #32887. Stany Zjednoczone. Skazaniec ma być stracony na krześle elektrycznym. w kategorii: Śmieszne dowcipy o więźniach, Śmieszne żarty o więzieniu, Śmieszne żarty o kacie.

Dwie szarytki miały za zadanie pomalować pokoik. Nie chciały pobrudzić habitów, więc zamknęły się na klucz, zdjęły je z siebie i zabrały się do pracy. Nagle pukanie...
- Kto tam? - pytają.
- Ślepiec. - odpowiada męski głos.
Wzruszyły ramionami patrząc na siebie. Co też im ślepiec, a nie będą się ubierały! Otworzyły drzwi i wchodzi facio z obrazem pod pachą i mówi:
- Niezłe cycki. Gdzie mam zawiesić ”Weneckiego Ślepca”?
112

Dowcip #32888. Dwie szarytki miały za zadanie pomalować pokoik. w kategorii: Humor o zakonnicach, Śmieszne dowcipy o remontach, Żarty o obrazach.

Pyta Kowalski Nowaka:
- Co jesteś taki smutny? Słyszałem że zostałeś prawą ręką szefa. Nie cieszysz się?
- Nie, on jest onanistą!
14

Dowcip #32889. Pyta Kowalski Nowaka w kategorii: Śmieszne żarty o Kowalskim, Śmieszne żarty o szefie, Śmieszny humor o onanistach.

Ojciec wiezie syna do przedszkola gdy nagle o mało co nie zderza się z wyjeżdżającym z bocznej uliczki samochodem.
- Dupek! - zakrzyknął tata wychylając się przez okno.
I w tej chwili uświadomił sobie, że nie jest sam. Odwrócił się do syna i mówi:
- Tatuś powiedział bardzo brzydkie słowo. Tatuś był bardzo zdenerwowany na tego pana ale to nie jest żadne usprawiedliwienie, nie wolno tak mówić rozumiesz? To było złe! I nie chciałbym żebyś Ty tak kiedykolwiek mówił. Zrozumiano?
Synek popatrzył na niego przeciągle:
- Za późno, dupku.
27

Dowcip #32890. Ojciec wiezie syna do przedszkola gdy nagle o mało co nie zderza się w kategorii: Śmieszny humor o synu, Śmieszne żarty o tacie.

Wędruje Czukcza tajgą. Wędruje markotny jakiś, poirytowany, aż się zwierzęta dziwują. Nie zwraca uwagi ani na łasice, ani na renifery, na dorodne sobole i na pieśce nawet okiem nie rzuci. Snuje się tak parę dni aż wreszcie któregoś ranka nagle staje naprzeciw niego ogromna, kudłata, rozzłoszczona niedźwiedzica. Głuchy pomruk dobywa się z głębi ogromnego cielska, ślina kapie jej z pyska, a ogromne pazury gotowe są w mgnieniu oka rozszarpać każdego kto się zbliży. Czukcza stoi i uśmiecha się. Nareszcie. Powoli ściąga z pleców strzelbę i odrzuca ją w krzaki. Przez chwilę waży w dłoni swój myśliwski nóż, namyśla się lecz i ten ostrożnie odkłada. Podchodzi coraz bliżej...
- Taaak... Dziesiątki zajęcy i lisów, niezliczone sarny, renifery i łosie, a także parę wilków... Wszystko już było. Ale z Tobą to dopiero będzie zabawa. - mamrocze Czukcza odpinając rozporek.
417

Dowcip #32891. Wędruje Czukcza tajgą. w kategorii: Śmieszne żarty o niedźwiedziu, Śmieszny humor o zwierzętach, Śmieszny humor o seksie, Śmieszne kawały o Czukczach.

Blokowisko. Po wakacyjnej przerwie spotyka się kilku dresiarzy. Jeden z nich dumnie prezentuje zdobyty dyplom.
- Ej ziomal, co to za bibuła? - pytają koledzy.
Pokraśniały z zadowolenia dres tłumaczy:
- Była Olimpiada Matematyczna Dresów w Wołominie. Pojechałem i wygrałem.
Poklepywaniom i gratulacjom nie było końca. W końcu padło pytanie o rodzaj zadań jakie trzeba było rozwiązać.
- W finale dostałem do pomnożenia 4 x 9... - poinformował koleś.
- I co? - zawisło w powietrzu niepewne pytanie.
- Powiedziałem, że czterdzieści...
Wszyscy zamilkli. Wyraz twarzy dresiarzy świadczył o ich sporym wysiłku umysłowym. W końcu jeden z nich stwierdził nieśmiało:
- Eee, chyba coś nie tego z tym wynikiem!
- Wiem. - odpowiedział beztrosko dres - Ale byłem najbliżej!
413

Dowcip #32892. Blokowisko. Po wakacyjnej przerwie spotyka się kilku dresiarzy. w kategorii: Żarty o dresiarzach, Śmieszne dowcipy matematyczne.

Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla żony. Następnego dnia przychodzi do sprzedawcy i chce je zwrócić. Sprzedawca pyta:
- Dlaczego chce pan oddać te rajstopy?
Na to Kowalski:
- Wie pan. Stopy to się owszem mieszczą, ale raj już nie wejdzie...
612

Dowcip #32893. Przychodzi Kowalski do sklepu i kupuje rajstopy dla żony. w kategorii: Śmieszny humor o Kowalskim, Śmieszny humor o zakupach, Śmieszne kawały o bieliźnie.

Na imprezie Jasiu podszedł do Małgosi w kącie i coś jej wyszeptał do ucha.
- Ty zboczeńcu! Skąd Ci przyszło do głowy, że pozwolę Ci zrobić ze mną takie świństwa? - wykrzyczała.
Po chwili ciszej:
- No chyba, że jesteś tym sukinkotem, który ukradł mi pamiętnik...
16

Dowcip #32894. Na imprezie Jasiu podszedł do Małgosi w kącie i coś jej wyszeptał do w kategorii: Śmieszne dowcipy erotyczne, Śmieszne dowcipy o Jasiu, Dowcipy o Małgosi.

Młody ksiądz po święceniach kapłańskich przychodzi na parafię i zaczyna spowiadać. Podchodzi jedna niewiasta, potem druga, podchodzi trzecia.
- Proszę księdza zgrzeszyłam...
- Jak córko?
- Wzięłam w usta...
Młody ksiądz nie wiedział jaką pokutę zadać, więc mówi:
- Proszę poczekać, spytam proboszcza jaka jest za to pokuta.
Biegnie, biegnie. Po drodze spotyka ministranta:
- Ty, ministrant, co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- Nie wiem, ja dostałem Snickersa.
929

Dowcip #32895. Młody ksiądz po święceniach kapłańskich przychodzi na parafię i w kategorii: Śmieszny humor o duchownych, Śmieszne kawały o spowiedzi, Humor o robieniu loda, Śmieszne dowcipy o ministrantach.

Kowalski starał się na kolei o pracę dróżnika. Jego przyszły szef postanowił przeprowadzić mały test.
- Co by pan zrobił, gdyby się pan zorientował, że dwa pociągi jadą po jednym torze w swoim kierunku? - zapytał.
- Przekierowałbym jeden z nich na inny tor.
- Co jeśli nastawnia by się zepsuła?
- Zadzwoniłbym do najbliższej stacji żeby powiadomili prowadzących pociągi.
- Co jeśli telefon byłby zepsuty?
- Pobiegłbym do miasteczka i zadzwoniłbym z budki telefonicznej.
- Co jeśli byłaby zniszczona przez wandali?
- Wtedy pobiegłbym po wujka Leona.
Pytający trochę się zdziwił, ale zapytał:
- A w czym pomógłby wujek Leon?
- W niczym, ale jeszcze nigdy nie widział zderzenia pociągów.
230

Dowcip #32896. Kowalski starał się na kolei o pracę dróżnika. w kategorii: Śmieszne dowcipy o Kowalskim, Dowcipy o rozmowie kwalifikacyjnej, Humor o pociągu.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Używane samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Opiekunka» Wyrazy bliskoznaczne» Wyrazy przeciwstawne» Następna zmiana czasu» Wyszukiwarka rymów do wyrazów» Zagadki edukacyjne do drukowania dla dzieci» Stopniowanie przymiotników i przysłówków» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Wyliczanki odliczanki» Słownik pojęć» Deklinacja słów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost