Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Przychodzi robotnik do Jasia do domu i pyta czy Jasiu da mu szklankę

Przychodzi robotnik do Jasia do domu i pyta czy Jasiu da mu szklankę wody. Jasiu:
- Ależ oczywiście!
Przyniósł mu jedną szklankę, drugą szklankę, a w trzeciej już połowę. Robotnik pyta:
- Jasiu, czemu przyniosłeś połowę szklanki?
Jasiu na to:
- Jestem mały, do zlewu nie dosięgam, a z sedesu już wszystko wybrałem.
05

Dowcip #16902. Przychodzi robotnik do Jasia do domu i pyta czy Jasiu da mu szklankę w kategorii: Kawały o Jasiu, Śmieszne kawały o pracownikach.

Przychodzi szef PKW do psychiatry:
- Co Panu dolega?
- Prześladują mnie głosy.
- Jakie głosy?
- Nieważne.
021

Dowcip #16903. Przychodzi szef PKW do psychiatry w kategorii: Śmieszny humor o szefie, Żarty o wyborach, Dowcipy o psychiatrze.

Przychodzi zając do sklepu wojskowego i pyta:
- Witam. Czy macie szkło?
- My prowadzimy sklep wojskowy, a nie zakład szklarski! - mówi sprzedawca.
Nazajutrz taka sama sytuacja:
- Już są okna? - pyta zając.
- A mówiłem Ci, że tu jest sklep wojskowy. - powiedział poirytowany sprzedawca.
Trzeciego dnia przychodzi znowu.
- Macie wreszcie szkło?
- Posłuchaj, wredny zającu. Jak jutro to się powtórzy, to obrzucę Cię hełmami! - krzyczy sprzedawca.
Następnego dnia ten sam klient przychodzi i pyta:
- Czy są hełmy?
- Nie, nie ma. - odpowiada zdziwiony sprzedawca.
- A jest szkło?
823

Dowcip #16904. Przychodzi zając do sklepu wojskowego i pyta w kategorii: Śmieszne kawały o wojsku, Śmieszne kawały o zajączku, Śmieszne kawały o sprzedawcach, Śmieszny humor o sklepach.

Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiadka i pyta:
- Dostanę tu może dwukilogramowy chleb?
Niedźwiadek:
- Przykro mi nie ma jest tylko kilogramowy.
Następnego dnia znowu przychodzi zajączek:
- Może dzisiaj dostanę dwukilogramowy chleb?
- Niestety nie ma.
Następnego dnia niedźwiadkowi zrobiło się smutno, że zajączek nie dostaje tego co chce, więc specjalnie dla zajączka upiekł dwukilogramowy chleb
Zajączek:
- A może dziś dostanę ten dwukilogramowy chleb?
- Tak. Specjalnie dla Ciebie upiekłem.
-To poproszę połowę.
06

Dowcip #16905. Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiadka i pyta w kategorii: Żarty o niedźwiedziu, Humor o zajączku, Żarty o zakupach, Kawały o sklepach.

Przychodzi zapłakana blondynka do baru, gdzie szefem jest jej przyjaciel:
- Boże, jaka ja jestem głupia, wszyscy mówią, że blondynki są głupie! Jestem taka głupia!
Na to odpowiada przyjaciel:
- To nieprawda, brunetki też są głupie, sama zobacz. Ania, idź do domu i sprawdź czy Cię tam nie ma!
Brunetka pobiegła, a blondynka na to:
- Ha, ha, ha, ale głupia, ja bym zadzwoniła!
07

Dowcip #16906. Przychodzi zapłakana blondynka do baru w kategorii: Śmieszne kawały o blondynkach, Śmieszne kawały o brunetkach, Śmieszny humor o barmanach.

Przyjechała z Ameryki kobietka do Francji i postanowiła zabawić się na całego. Wsiada do taxi i pyta gościa, gdzie jest najbardziej rozrywkowy lokal. Facet mówi, że chętnie ją do takiego zabierze. Kobietka pyta, czy na pewno lokal jest najlepszy. Taksiarz odpowiada, że wszystkie paryżanki tam jeżdżą. W lokalu nic ciekawego, bar, scena, parę koślawych stolików, ale w cholerę kobiet. Wszystkie siedzą, sączą drinki i na coś czekają. Po paru godzinach kobietka znudzona jak diabli stwierdza, że wychodzi, ale w tym momencie wychodzi na scenę prezenter i zapowiada numer, który wykona Pepee. Wszystkie babki w klubie zrywają się na równe nogi i lecą pod scenę. Zaciekawiona kobietka też tam podchodzi. Na scenę wychodzi facio chudy, z podkrążonymi oczami z krzesełkiem w ręku, rozlegają się oklaski i w ogóle jest głośno. Kobietka patrzy ponuro. Facio stawia krzesełko, wyciąga z kieszeni orzech włoski i kładzie go na krześle, następnie wyciąga ze spodni penisa, przymierza się nim do orzecha i wali w niego cisem karate. Orzech rozpryskuje się na drobne kawałki, kobieta jest zafascynowana. Wraca do domu i opowiada o tym wszystkim znajomym. Po trzydziestu latach postanawia jeszcze raz ujrzeć tego typu numer. Jedzie do Francji, do klubu i czeka. Wychodzi prezenter i zapowiada Pepee. Kobitka zdziwiona, jak to, przecież to chyba nie ten sam facio, byłby już strasznie stary. Czeka i widzi tego samego gościa to samo krzesło, tylko w drugim ręku orzech kokosowy. Kobitka w szoku. Pepee robi ten sam numer z kokosem i idzie za kulisy. Kobietka nie wytrzymuje, kupuje kwiaty, flachę i leci za kulisy. Spotyka się z Pepee i pyta: - Jak pan to zrobił, trzydzieści lat temu byłam i pan rozbijał orzechy włoskie, a teraz kokos?!! Ile to lat pan trenował i jak pan to robi?!
Pytań nie było końca. Na to Pepee odpowiada:
- Kochana, to już nie te oczy ...
013

Dowcip #16907. Przyjechała z Ameryki kobietka do Francji i postanowiła zabawić się w kategorii: Humor o Francuzach, Żarty o staruszkach, Kawały o męskim członku, Humor o Amerykanach.

Przyjeżdża rycerz na koniu do panienki i mówi do konia:
- Ty czekaj tutaj, bo jak przyjedzie jej stary, to ja wyskoczę przez okno i odjedziemy.
Zorro z panienką zabawiają się w domu, aż tu nagle słychać walenie do drzwi. Rycerz wyskoczył przez okno, a panienka otworzyła drzwi. Patrzy, a tu koń stoi w drzwiach i mówi:
- Powiedz rycerzowi, że ja tu czekam, bo na zewnątrz pada deszcz.
521

Dowcip #16908. Przyjeżdża rycerz na koniu do panienki i mówi do konia w kategorii: Śmieszne kawały o rycerzach, Śmieszny humor o koniu.

Przylatuje z delegacji mer Moskwy Łużkow, a na lotnisku nikt na niego nie czeka! Wkurzył się, idzie na postój, łapie taryfę i dysponuje:
- Do merostwa. A jak dojedziesz w dziesięć minut to dostajesz potrójną stawkę.
Po siedmiu minutach zajeżdżają na miejsce, zaskoczony Łużkow płaci i pyta:
- Którędy Ty mnie wiozłeś?! Nie znam tej trasy.
- Nie powiem Ci, bo i tę rozkopiesz ...
08

Dowcip #16909. Przylatuje z delegacji mer Moskwy Łużkow w kategorii: Żarty o Rosjanach, Kawały o politykach, Humor o taksówkarzach.

Siedzi baca przed chałupą i pierze w misce kota. Przechodzi turysta i słysząc straszne piski próbuje zaprotestować:
- Baco, co robicie?!
- Ano kota piere. - rzecze baca.
- Ale baco, kotów się nie pierze!
- Piere się piere.
Nie przekonawszy bacy, turysta wybrał się w dalszą drogę. Kiedy wracał po kilku godzinach zobaczył bacę i leżącego obok zdechłego kota. Pokiwał głową i mówi:
- A mówiłem, że kotów się nie pierze?
- Piere się piere, jeno nie wyzyma.
47

Dowcip #16910. Siedzi baca przed chałupą i pierze w misce kota. w kategorii: Śmieszny humor o Bacy, Śmieszny humor o turystach, Humor o kotach, Śmieszne dowcipy o praniu.

Sierżant tłumaczy zasady metrycznego układu jednostek:
- W układzie metrycznym woda wrze przy dziewięćdziesięciu stopniach.
Na to szeregowiec:
- Najmocniej przepraszam panie sierżancie, woda wrze w temperaturze stu stopni.
- Oczywiście, co za głupia pomyłka! To kąt prosty wrze przy dziewięćdziesięciu stopniach.
19

Dowcip #16911. Sierżant tłumaczy zasady metrycznego układu jednostek w kategorii: Kawały o wojsku, Humor o żołnierzach, Dowcipy matematyczne, Żarty o sierżancie.




Przydatne zasoby» Rymy do słów» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Wyliczanki do klaskania» Słownik definicji» Deklinacja rzeczowników» Stopniowanie przymiotników i przysłówków online» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Zmiana czasu na czas zimowy» Anonse motoryzacyjne» Odpowiedzi na pytania» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Zagadki edukacyjne dla dzieci» Opiekunowie do osoby starszej» Kod alfabetu Morse'a » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost