Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Pewna firma zatrudniła nowego pracownika.

Pewna firma zatrudniła nowego pracownika. Miał zacząć od poniedziałku, ale rano zadzwonił do swojego szefa:
- Jestem chory. - oświadczył. Szef go usprawiedliwia.
Facet pojawia się w pracy we wtorek i pracuje ciężko przez cały tydzień, zadziwiając wszystkich swoją pracowitością i umiejętnościami. W następny poniedziałek znów dzwoni do szefa i oświadcza mu:
- Jestem chory.
Szef niechętnie usprawiedliwia go, zaznaczając jednak, że to już drugi poniedziałek z rzędu. I znów we wtorek facet przychodzi do pracy i pracuje do końca tygodnia, nawet szybciej i lepiej niż poprzednio. W następny poniedziałek pracownik znów dzwoni.
- Jestem chory. - powtarza. Szef go usprawiedliwia, postanawia jednak porozmawiać z nim we wtorek.
Następnego dnia facet pojawia się w pracy i zostaje wezwany do gabinetu szefa.
- O co chodzi? - pyta ten. - Widzę, że jesteś świetnym pracownikiem, ale jesteś tu dopiero trzy tygodnie i w każdy poniedziałek twierdzisz, że jesteś chory?
- Chodzi o to, że moja siostra ma fatalne małżeństwo i w każdy poniedziałek przed pracą jadę do niej ją pocieszyć. - tłumaczy pracownik. - Od słowa do słowa i zawsze kończy się to tym, że przez cały dzień uprawiamy seks.
- Z siostrą?! - krzyczy szef. - Przecież to obrzydliwe.
- Mówiłem panu, że jestem chory.
1825

Dowcip #9992. Pewna firma zatrudniła nowego pracownika. w kategorii: Śmieszne żarty o szefie, Śmieszny humor o pracy, Humor o seksie, Dowcipy o rodzeństwie, Żarty o pracownikach.

Idzie Jasiu do burdelu ze skarbonką i rozjechaną żabą i pyta się burdel - mamy:
- Czy mogę prosić panią chorą na AIDS?
- Ale dziecko, po co ci pani chora na AIDS?
- A czy to prawda, że jeśli będę się ruchać z panią chorą na AIDS to ja tez będę miał AIDS?
- Tak.
- A czy to prawda, że później jak przyjdzie moja niania i będzie mnie molestować, to ona tez będzie mieć AIDS?
- Tak.
- A czy to prawda, że jak później przyjdzie mój tata i będzie ruchać się z moją nianią, to on też będzie miał AIDS?
- Tak.
- A czy jak później mój tata bezie się ruchać z moją mama to ona też będzie mieć AIDS?
- Tak.
A czy jak co środę, przyjedzie śmieciarz i będzie się ruchać z mojĄ mamą, to on też będzie miał AIDS?
- Tak.
- No, o tego kutasa mi chodzi, bo mi żabkę rozjechał!
026

Dowcip #9993. Idzie Jasiu do burdelu ze skarbonką i rozjechaną żabą i pyta się w kategorii: Śmieszne kawały o Jasiu, Śmieszne kawały o kochankach, Humor o chorobach, Dowcipy o żabie, Śmieszne dowcipy o agencji towarzyskiej.

Informatyk kocha się z dziewczyną. W pewnej chwili kobieta dostaje ataku padaczki. Przestraszony informatyk dzwoni na pogotowie:
- Spokojnie, niech pan opisze jakie są objawy? - pyta dyżurująca na pogotowiu siostra.
- To wygląda tak, jakby jej się orgazm zawiesił.
913

Dowcip #9994. Informatyk kocha się z dziewczyną. w kategorii: Śmieszny humor o informatykach, Humor o chorobach, Dowcipy o seksie, Żarty o orgazmie.

Do działu reklamacji w hipermarkecie przychodzi facet z komputerem.
- Kupiłem u was ten sprzęt dwa tygodnie temu i zdechł. - mówi.
- Jaki rodzaj gwarancji dostał pan przy zakupie? - pyta pracownik.
- Gwarancję dożywotnią.
- W takim razie jeśli komputer zdechł, to gwarancja wygasła.
37

Dowcip #9995. Do działu reklamacji w hipermarkecie przychodzi facet z komputerem. w kategorii: Śmieszne kawały o komputerach, Humor o sprzedawcach, Dowcipy o klientach.

Rok 2033. Pasażerska rakieta startuje z Ziemi na Marsa i po chwili jest już w przestrzeni kosmicznej. Z głośnika słychać głos:
- Szanowni państwo, witamy na pokładzie naszego wahadłowca. Lot jest w pełni automatyczny i przebiega zgodnie ze wskazaniami urządzeń kontrolowanych przez centralny komputer. Mogą się państwo czuć całkowicie bezpiecznie, gdyż cały system naszego komputera został gruntownie sprawdzony przez techników - elektroników i absolutnie nic, a nic ni... może się zepsuć... nie może... nie zepsuć... nie... kontroli... ni... może...
921

Dowcip #9996. Rok 2033. w kategorii: Humor komputerowy, Dowcipy o komputerach, Żarty o pilotach, Kawały o pasażerach.

Od pewnego czasu do baru przychodził facet, który zamawiał dwie pięćdziesiątki, wypijał jedną po drugiej, a następnie wychodził. Zaintrygowany barman w końcu nie wytrzymał.
- Dlaczego pan zawsze zamawia dwie pięćdziesiątki zamiast jednej setki? - zapytał.
- A, bo kiedy mój najlepszy przyjaciel wyjechał na stałe za granicę, przyrzekliśmy sobie, że co jakiś czas każdy z nas wypije po kielichu za siebie i za tego drugiego. - wyjaśnił gość.
Trwało to przez jakiś czas, aż tu pewnego dnia facet zamówił tylko jedną pięćdziesiątkę.
- Przepraszam, że pytam, - zaczął niepewnie barman - ale ... Czyżby przyjacielowi przytrafiło się coś złego?
- Nie, on ma się dobrze. - odparł gość - Ale mnie lekarz zabronił pić.
39

Dowcip #9997. Od pewnego czasu do baru przychodził facet w kategorii: Humor o alkoholu, Śmieszne dowcipy o facetach, Śmieszne dowcipy o lekarzach, Kawały o barmanach.

Żołnierz pisze list do rodziców:
”Kochani nie mogę wam napisać gdzie jestem bo to tajemnica wojskowa, ale wczoraj zastrzeliłem polarnego niedźwiedzia.”
Po kilku tygodniach następny list:
”Kochani nie mogę wam napisać gdzie jestem bo to tajemnica wojskowa, ale wczoraj spędziłem upojną noc z piękną Taitanką.”
Mija kilka tygodni następny list:
”Kochani nie mogę wam napisać gdzie jestem bo to tajemnica wojskowa, ale lekarz powiedział, że byłoby lepiej gdybym spędził tą noc z niedźwiedziem, a zastrzelił tę Taitankę.”
38

Dowcip #9998. Żołnierz pisze list do rodziców w kategorii: Dowcipy o żołnierzach, Żarty o chorobach, Kawały o listach.

W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać kierownika. Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
W tym momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc szybko dodaje:
- A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
Kierownik się zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi:
- Chłopcze, mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie. Skąd pochodzisz, chłopcze?
- Z Nowego Targu, proszę pana.
- A dlaczego stamtąd wyjechałeś?
- Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
- Hmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu!
- Tak? A na jakiej gra pozycji?
39

Dowcip #9999. W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół w kategorii: Śmieszne dowcipy o facetach, Śmieszne dowcipy o szefie, Kawały o sprzedawcach.

Kowalskiego ugryzł komar. Mężczyzna najpierw złapał owada, a po chwili przyjrzawszy się mu wnikliwie, wypuścił.
- Dlaczego to zrobiłeś? - pyta żona.
- Nie mogłem go zabić - odpowiada smutno Kowalski - w jego żyłach płynie teraz moja krew!
36

Dowcip #10000. Kowalskiego ugryzł komar. w kategorii: Żarty o Kowalskim, Kawały o komarach.

Rano żona do śpiącego męża:
- Kochanie, dzwonił budzik.
Zaspany mąż;
- Tak? A co chciał?
520

Dowcip #10001. Rano żona do śpiącego męża w kategorii: Śmieszne dowcipy o mężu i żonie, Kawały o mężu, Humor o żonie, Kawały o spaniu.




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Używane samochody bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Stopniowanie przysłówków online» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Słownik rymów do wyrazów» Nianie do dzieci» Odmiana imion żeńskich przez przypadki» Zagadki z odpowiedziami do wydruku dla dzieci» Opisy do krzyżówek» Wyliczanki do pokazywania» Zmiana czasu» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Alfabet Morse'a OnLine
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost