Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Mąż pewnej starszej pani przebywał od dwóch tygodni w sanatorium.

Mąż pewnej starszej pani przebywał od dwóch tygodni w sanatorium. Kobieta postanowiła zrobić mu niespodziankę i pojechała go odwiedzić. Po serdecznym powitaniu zeszli do kawiarni na małą czarną. Mąż cały czas adorował żonę zwracając się do niej: kwiatuszku, myszko, żabciu,
najdroższa. Siedzące obok stolika młode małżeństwo z podziwem patrzy na tę harmonię. Kiedy starsza pani na chwilę oddaliła się mężczyzna ze stolika
obok zagadnął:
- Czy państwo przypadkiem nie jesteście nowożeńcami?
- Po czym pan tak sądzi? - zdziwił się starszy pan.
- Bo tak pięknie zwraca się pan do żony.
- Jest pan w błędzie... Jesteśmy ponad pięćdziesiąt lat małżeństwem, a jak mam inaczej się zwracać jeśli kilka lat temu zapomniałem jej imienia.
413

Dowcip #32497. Mąż pewnej starszej pani przebywał od dwóch tygodni w sanatorium. w kategorii: Żarty o staruszkach, Kawały o podróżach, Kawały o małżeństwie.

Przychodzi mąż do domu późną porą. Żona:
- Dlaczego wracasz tak późno?
- Korek był...
- Jaki korek, oszuście! W nocy korek?
- Nie mogliśmy go wyciągnąć...
010

Dowcip #32498. Przychodzi mąż do domu późną porą. w kategorii: Dowcipy o mężu, Humor o pijakach.

Student medycyny był bardzo zdziwiony swoją oceną z egzaminu, udał się więc do wykładowcy, by wyjaśnić sytuację.
- Pamięta pan wykonany przez siebie obraz usg ze swoją wątrobą, żołądkiem, trzustką? - usłyszał od profesora.
- Ależ oczywiście. - odpowiedział.
- Bardzo dobrze wykonany, profesjonalnie wręcz.- kontynuował wykładowca.
- Dobrze wykonany... Dlaczego w takim razie oblałem?
- Wie pan, nie miałem wyboru. Nie widziałem w tym serca...
110

Dowcip #32499. Student medycyny był bardzo zdziwiony swoją oceną z egzaminu w kategorii: Śmieszne żarty o studentach, Kawały o egzaminach, Śmieszne dowcipy o profesorach.

Ciszę panującą w pewnym małym miasteczku nagle przerwała donośna eksplozja w aptece. Wszyscy wybiegli z domów, żeby zobaczyć co się stało. Z apteki wydobywały się wielkie kłęby dymu. Po chwili wyczołgał się z niej aptekarz. Jego biały kitel był teraz cały czarny i osmolony. Pokuśtykał do stojącej w pobliżu kobiety i powiedział:
- Czy mogłaby pani poprosić swojego lekarza, żeby jeszcze raz wypisał tę receptę? I teraz niech to zrobi drukowanymi literami!
110

Dowcip #32500. Ciszę panującą w pewnym małym miasteczku nagle przerwała donośna w kategorii: Humor o aptekarzach, Żarty o aptece, Śmieszne kawały o pożarze, Śmieszny humor o lekach.

Do rabina wbiega zapłakana Żydówka.
- Rabbi! Moje dziecko ciężko choruje!
- A co mu dolega?
- Biegunka.
- Odmawiaj psalmy!
Po dwóch dniach ta sama kobieta zjawia się komnacie rabinackiej. Tym razem dziecko trapi uporczywa obstrukcja.
- Odmawiaj psalmy. - radzi rabbi.
- Ależ rabbi! Przecież psalmy wywołują zaparcie!
410

Dowcip #32501. Do rabina wbiega zapłakana Żydówka. w kategorii: Kawały o Żydach, Śmieszne dowcipy o chorobach, Humor o modlitwie, Śmieszne dowcipy o Rabinie.

Telefon do lombardu o dwunastej w nocy:
- Dobry wieczór. Tu Kowalski. Powiesz mi, Fąfaro, która jest godzina?
- Dwunasta w nocy.
- Dziękuję. Śpij spokojnie!
Za dziesięć minut znowu dzwoni telefon:
- Dobry wieczór. Tu Kowalski. Powiesz mi, Fąfaro, która jest godzina?
- Przecież niedawno dzwoniłeś, Kowalski?
- A ja wiem, ile czasu od tego minęło? Muszę wiedzieć dokładnie, która godzina.
- Dziesięć minut po północy!
- Dziękuję bardzo. Pozdrów swoją.
Za pięć minut znowu dzwoni telefon:
- Dobry wieczór. Tu Kowalski. Powiesz mi, Fąfaro, która jest godzina?
- Cholera! Przyjeżdżaj tu natychmiast, zabieraj swój zastawiony, nic nie warty zegarek i daj mi się wreszcie wyspać!
518

Dowcip #32502. Telefon do lombardu o dwunastej w nocy w kategorii: Żarty o Kowalskim, Dowcipy o śmiesznych rozmowach telefonicznych, Śmieszny humor o zegarku, Humor o godzinie, Dowcipy o lombardzie.

Spotykają się dwa psy w parku. Jeden mówi:
- Jestem psem rasowym. Nazywam się Amor ze Śląskiego Parku. A Ty?
- Ja też. Ja nazywam się Burek Złaź z Łóżka!
29

Dowcip #32503. Spotykają się dwa psy w parku. w kategorii: Śmieszne dowcipy o zwierzętach, Kawały o psie.

Student poznał dziewczynę i postanowił ją poślubić. Napisał więc do swoich rodziców list z prośbą o radę. Po kilku dniach otrzymał odpowiedź od ojca: ”Synu! Jesteśmy bardzo zadowoleni, że znalazłeś sobie dziewczynę. Twojej matce i mnie razem zawsze było bardzo dobrze. Najlepsze chwile mojego życia przeżywam z moją ukochaną żoną. Dużo szczęścia Jasieńku na nowej drodze życia. Całujemy Ciebie i Twoją przyszłą żonę.
P.S. Przed chwilą Twoja matka wyszła z pokoju. Do diabła, chłopcze, rób cokolwiek, ale nie żeń się!”.
59

Dowcip #32504. Student poznał dziewczynę i postanowił ją poślubić. w kategorii: Śmieszne kawały o studentach, Śmieszne kawały o tacie, Humor o ślubie, Dowcipy o listach.

Szpital, sala operacyjna. Wybitny chirurg do przeciętnego anestezjologa:
- Dlaczego pacjent wciąż przytomny?
- Bo nie wbił pan jeszcze w niego skalpela!
516

Dowcip #32505. Szpital, sala operacyjna. w kategorii: Humor o pacjentach, Śmieszne dowcipy o chirurgach, Śmieszny humor o operacji.

- Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści.
- Jo. Widzita tom pirwszom górkę?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górkę?
- Tak.
- To tyż nie je Giewont. A widzita tom trzecią górkę?
- Nie.
- To je Giewont.
314

Dowcip #32506. - Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści. w kategorii: Śmieszny humor o Bacy, Humor o turystach.




Przydatne zasoby» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Zmiana czasu na czas zimowy» Stopniowanie przysłówków online» Zagadki do druku dla dzieci» Internetowy słownik synonimów» Odmiana wyrazów online» Słownik rymów czasowniki» Internetowy słownik antonimów» Wyliczanki odliczanki» Praca na cały etat dla opiekunek do dzieci» Kod alfabetu Morse'a» Odpowiedzi do krzyżówek
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost