Dowcipy o aptece
Rzecz się dzieje w aptece.
- Poproszę trzydzieści paczek prezerwatyw.
- Czy życzy pan sobie torbę?
- Nie, moja dziewczyna jest całkiem ładna.
- Poproszę trzydzieści paczek prezerwatyw.
- Czy życzy pan sobie torbę?
- Nie, moja dziewczyna jest całkiem ładna.
1116
Dowcip #30681. Rzecz się dzieje w aptece. w kategorii: „Śmieszny humor o aptece”.
Przychodzi Jasiu do apteki i pyta:
- Czy są jakieś silne środki przeciwbólowe?
- Tak, a co Cię boli? - pyta zza okienka Pani magister.
- Jeszcze nic, tata dopiero dorwał świadectwo.
- Czy są jakieś silne środki przeciwbólowe?
- Tak, a co Cię boli? - pyta zza okienka Pani magister.
- Jeszcze nic, tata dopiero dorwał świadectwo.
823
Dowcip #11500. Przychodzi Jasiu do apteki i pyta w kategorii: „Dowcipy o aptece”.
Przychodzi informatyk do apteki i mówi:
- Poproszę witaminę C++.
- Poproszę witaminę C++.
1119
Dowcip #24736. Przychodzi informatyk do apteki i mówi w kategorii: „Żarty o aptece”.
Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. Jasio staje na końcu i zaczyna mruczeć pod nosem:
- A ona tam leży i czeka.
Powtarza to coraz głośniej, aż ludzie się zirytowali i przepuścili go.
Jasio przepycha się do okienka i prosi o paczkę... prezerwatyw.
- A ona tam leży i czeka.
Powtarza to coraz głośniej, aż ludzie się zirytowali i przepuścili go.
Jasio przepycha się do okienka i prosi o paczkę... prezerwatyw.
717
Dowcip #10942. Jasio wbiega do apteki. Tu jak zwykle duża kolejka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptece”.
Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. W końcu pyta aptekarza:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
718
Dowcip #820. Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. w kategorii: „Śmieszny humor o aptece”.
Blondynka w aptece:
- Poproszę acidum acetylsalicilicum!
- Pani chodzi o aspirynę? - pyta aptekarka.
- No właśnie. Nie mogę zapamiętać tej polskiej nazwy.
- Poproszę acidum acetylsalicilicum!
- Pani chodzi o aspirynę? - pyta aptekarka.
- No właśnie. Nie mogę zapamiętać tej polskiej nazwy.
616
Dowcip #10643. Blondynka w aptece w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptece”.
W aptece:
- Poproszę opakowanie tabletek na odchudzanie.
- Hm, pan wybaczy, ale dopiero co sprzedałam panu dziesięć opakowań.
- No wiem, ale jakoś się nimi nie najadłem.
- Poproszę opakowanie tabletek na odchudzanie.
- Hm, pan wybaczy, ale dopiero co sprzedałam panu dziesięć opakowań.
- No wiem, ale jakoś się nimi nie najadłem.
38
Dowcip #28096. W aptece w kategorii: „Żarty o aptece”.
Rozmowa telefoniczna:
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece.
616
Dowcip #30701. Rozmowa telefoniczna w kategorii: „Humor o aptece”.
Przychodzi facet do apteki:
- Poproszę pięćset metrów plastra ...
- Hmm. Sądzę, że wystarczy sto metrów, ja też mam malucha.
- Poproszę pięćset metrów plastra ...
- Hmm. Sądzę, że wystarczy sto metrów, ja też mam malucha.
1017
Dowcip #14465. Przychodzi facet do apteki w kategorii: „Żarty o aptece”.
Wchodzi facet do apteki i cichutkim głosem mówi:
- Nervosol poproszę.
- Co proszę?
- Nervosol do cholery!
- Nervosol poproszę.
- Co proszę?
- Nervosol do cholery!
514