Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o modlitwie


II Wojna Światowa. Oddział niemieckich poborowych po raz pierwszy wyruszył na prawdziwą akcję. Każdy dostał książeczkę ”Co zrobić, gdy kapitan zginie”. Pech chciał, że kapitan zaiste zginął, a niedoświadczeni poborowi zabarykadowali się w pustym magazynie. Jeden jedyny, który zachował jeszcze resztki rozsądku otwiera książeczkę i czyta:
”pkt 1. Uklęknij na oba kolana” zaskoczony wykonuje polecenie. Czyta dalej:
”pkt 2. Przeczytaj głośno: Ojcze nasz, któryś jest w niebie.”
56

Dowcip #19015. II Wojna Światowa. w kategorii: „Żarty o modlitwie”.

Dlaczego jeśli my mówimy do Boga to nazywa się to modlitwą, a jeśli Bóg do nas schizofrenią?
37

Dowcip #30444. Dlaczego jeśli my mówimy do Boga to nazywa się to modlitwą w kategorii: „Żarty o modlitwie”.

Herszel niewielką wagę przywiązuje do modlitwy. Wymamrocze kilka błogosławieństw i znów niby mucha w ukropie uwija się po bóżnicy. Zgorszeni chasydzi upominają go, stawiając za wzór bogobojnego cadyka, ale kpiarz ma w pogotowiu usprawiedliwienie:
- Nasz rabbi ma sporo kłopotów. Modląc się, musi myśleć o swoim dworze i stajni, o bliższej i dalszej rodzinie, o was, o całym naszym narodzie... A cóż ja? Ja mam tylko jedną żonę, no i kota. A więc stanę w kąciku i westchnę: ”Panie Boże! Żona - kot, Kot - Żona!” - i więcej interesów do Pana Boga już nie mam.
612

Dowcip #18182. Herszel niewielką wagę przywiązuje do modlitwy. w kategorii: „Dowcipy o modlitwie”.

Tata woła Jasia:
- Chodź do modlitwy.
- Ja już się modliłem z mamą.
- A kiedy?
- Po drodze wtedy kiedy nam się auto psuło.
1015

Dowcip #25542. Tata woła Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o modlitwie”.

Biedny Żyd przyjechał z Rosji i modli się w synagodze.
- Panie Boże, potrzebuje 200 dolarów na najpilniejsze wydatki! Panie Boże, proszę Cię o 200 dolarów!
W końcu Żyd obok wrzasnął:
- Masz tu 200 dolarów i wynoś się. My tu się modlimy o prawdziwe pieniądze!
1548

Dowcip #33947. Biedny Żyd przyjechał z Rosji i modli się w synagodze. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o modlitwie”.

O co przed snem modlą się Norwescy sportowcy?
- By zachorowali na Astmę.
710

Dowcip #24897. O co przed snem modlą się Norwescy sportowcy? w kategorii: „Kawały o modlitwie”.

Czterech rabbich prowadziło dysputę teologiczną. Ponieważ nie mogli dojść do porozumienia, zrobili głosowanie. Głosowanie zakończyło się stanem trzy do jednego. Rabbi, który przegrał w głosowaniu zaczął modlić się do Boga:
- Panie mój! Wiem, że mam rację, a serce moje jest czyste. Pokaż im jakiś znak, żeby wiedzieli, że racja jest po mojej stronie.
I faktycznie w jednej sekundzie na niebie pojawiła się ciemna chmurka.
- Widzicie! - krzyczał ten, który się modlił. - Oto jest znak od Pana! To ja miałem rację.
Jednak pozostali trzej powiedzieli, że to tylko zwykła chmurka i to na pewno nie jest znak od Pana. Wtedy rabbi zaczął modlić się jeszcze raz:
- Panie mój! Tak bardzo Cię proszę ... Daj nam większy znak, na potwierdzenie mych słów ...
Na niebie pojawiło się jeszcze kilka ciemnych chmurek i nagle strzelił piorun. Trafił on w drzewo oddalone od rabbich jakieś sto metrów. Wtedy rabbi, który się modlił powiedział:
- Widzicie! Pan znowu do nas przemówił!
Na co jeden z rabbich odpowiedział mu:
- No to co, że Pan Ci odpowiedział. Nadal my mamy rację, bo jest trzy do dwóch!
819

Dowcip #14109. Czterech rabbich prowadziło dysputę teologiczną. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o modlitwie”.

Reporterka BBC została wysłana z reportażem do Jerozolimy. I kiedy mijał tydzień, a ona była wciąż bez materiału, postanowiła zrobić reportaż o staruszku żydowskim, którego codziennie widywała modlącego się godzinami przy Ścianie Płaczu. Kiedy odszedł, podeszła do niego i spytała, o co się modlił.
- Proszę pani. - odpowiedział staruszek. - Codziennie od parudziesięciu lat modlę się o to samo. Codziennie przy tej Ścianie Płaczu. Modlę się o braterstwo. Żeby wszyscy zrozumieli, że żyjemy na tej samej ziemi. Że jesteśmy dziećmi jednego Stwórcy. Żeby Żydzi i Arabowie przestali do siebie bezsensownie strzelać. Żebyśmy zrozumieli, że to nasza wspólna ziemia. Żebyśmy wreszcie skończyli z bezmyślnym rozlewaniem krwi. Żebym dożył czasów pokoju i szczęśliwego współistnienia.
Reporterka, której gardło wypełniła ze wzruszenia wielka kula łez, zdołała tylko cichutko spytać jeszcze, niezbyt mądrze, ale w takich sytuacjach największą mądrością jest milczenie:
- I co? I jak się pan czuje?
- A jak mam się czuć? - sapnął staruszek. - Jakbym gadał do ściany.
1759

Dowcip #24180. Reporterka BBC została wysłana z reportażem do Jerozolimy. w kategorii: „Śmieszne kawały o modlitwie”.

Mąż do obrażonej żony:
- Kochanie, ja wcale nie powiedziałem, że twoja mama źle gotuje. Po prostu zrozumiałem, dlaczego przed każdym posiłkiem odmawiacie modlitwę!
020

Dowcip #33866. Mąż do obrażonej żony w kategorii: „Śmieszne dowcipy o modlitwie”.

Małżeństwo wraca z wizyty od teściów. Mąż mówi:
− Ależ ja nie twierdzę, że twoja mama źle gotuje, ale już rozumiem, dlaczego twoja rodzina żarliwie modli się przed obiadem!
315

Dowcip #33760. Małżeństwo wraca z wizyty od teściów. w kategorii: „Śmieszne kawały o modlitwie”.

Kawały o modlitwieŚmieszne dowcipy o modlitwieŻarty o modlitwieŚmieszne kawały o modlitwieŚmieszne żarty o modlitwieDowcipy o modlitwieŚmieszny humor o modlitwieHumor o modlitwie




Przydatne zasoby» Słownik antonimów» Słownik synonimów» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Opisy krzyżówkowe» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Stopniowanie przymiotników» Zagadki do druku dla dzieci» Zmiana czasu na czas zimowy» Definicja» Praca na cały etat dla opiekunek do dzieci» Używane samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Wyliczanki do skakanki» Internetowy słownik rymów online » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost