Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o aptekarzach


Rzecz się dzieje w aptece.
- Poproszę trzydzieści paczek prezerwatyw.
- Czy życzy pan sobie torbę?
- Nie, moja dziewczyna jest całkiem ładna.
1116

Dowcip #30681. Rzecz się dzieje w aptece. w kategorii: „Śmieszny humor o aptekarzach”.

Przychodzi pięcioletnia dziewczynka do apteki, podchodzi do lady i mówi:
- Poplosie plezelwatywę.
- Ależ dziewczynko, Ty masz jeszcze mleko pod nosem!
Dziewczynka przeciera ów miejsce rękawem po czym dodaje:
- To nie mleko ...
1618

Dowcip #27906. Przychodzi pięcioletnia dziewczynka do apteki w kategorii: „Śmieszne żarty o aptekarzach”.

Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. W końcu pyta aptekarza:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są.
- A trudne maja pytania?
718

Dowcip #820. Do apteki wchodzi blondynka i rozgląda się niepewnie. w kategorii: „Śmieszny humor o aptekarzach”.

Wchodzi mężczyzna do apteki i pyta:
- Jest trucizna dla teściowej?
- A ma pan receptę?
- A nie wystarczy zdjęcie teściowej?!
713

Dowcip #13305. Wchodzi mężczyzna do apteki i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o aptekarzach”.

Przychodzi facet do apteki po prezerwatywy, a tam młoda i ładna aptekarka. Facecik stremowany mówi nieśmiało:
- Poproszę palto, ale wie pani nie na mnie całego, ale takie mniejsze.
Aptekarka podaje paczuszkę i mówi:
- Jeśli potrzebuje pan futrzany kołnierzyk to kończę pracę o godzinie dwudziestej.
217

Dowcip #1157. Przychodzi facet do apteki po prezerwatywy w kategorii: „Śmieszne żarty o aptekarzach”.

Blondynka w aptece:
- Poproszę acidum acetylsalicilicum!
- Pani chodzi o aspirynę? - pyta aptekarka.
- No właśnie. Nie mogę zapamiętać tej polskiej nazwy.
616

Dowcip #10643. Blondynka w aptece w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptekarzach”.

Przychodzi facet do apteki:
- Poproszę pięćset metrów plastra ...
- Hmm. Sądzę, że wystarczy sto metrów, ja też mam malucha.
1017

Dowcip #14465. Przychodzi facet do apteki w kategorii: „Żarty o aptekarzach”.

Kolejka w aptece. Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- Trzysta dwadzieścia złotych proszę.
Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
- Trzysta czterdzieści złotych.
Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
- Trzysta dwadzieścia złotych.
Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
- Panie magister, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni płacą mniej, a inni więcej?
Magister odpowiada:
- No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę....
Facet się zdenerwował i mówi:
- Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę?
Na recepcie było napisane: CC NWKCMJDMCC CC. Klienci zaczęli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytał co to oznacza, co to za lekarstwo... W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
- Cześć Czesiek, Nie Wiem Ku*wa Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz, Cześć Czesiek.
025

Dowcip #33593. Kolejka w aptece. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptekarzach”.

Był sobie facet, który wszystko, ale to literalnie wszystko robił według instrukcji obsługi. Kupił sobie żelazko, pierwszą koszulę wyprasował po dwóch dniach, w ciągu których zapoznawał się szczegółowo z instrukcją obsługi. Kupił czajnik bezprzewodowy, pierwszą herbatę zaparzył z tych samych powodów po trzech dniach. Razu pewnego znalazł się w takiej sytuacji życiowej, że był zmuszony zaopatrzyć się w prezerwatywy.
- Trzy prezerwatywy poproszę. - zadysponował w aptece.
Pani magister podała żądany artykuł.
- Ale tu nie ma instrukcji obsługi! - zaoponował nasz bohater przestudiowawszy opakowanie.
- No wie pan... - spłoniła się młoda pani magister.
- Tu nie ma ”no wie pan”. Skąd mam wiedzieć, jak się tego używa, jeśli tu nie ma instrukcji obsługi?
- No wie pan, przecież to oczywiste. Zakłada pan na członka i wkłada do pochwy.
- Poproszę w takim razie jeszcze trzy pochwy.
314

Dowcip #33527. Był sobie facet, który wszystko w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptekarzach”.

Facet rezerwuje w biurze podróży dwutygodniowy rejs po Morzu Śródziemnym dla siebie i swojej dziewczyny. Parę dni przed planowaną datą dzwonią z biura z informacją, że rejs został odwołany, ale mogą załatwić inny, trzydniowy. Facet zgadza się, po czym tup - tup do apteki, gdzie zaopatruje się w trzy gumki i trzy aviomariny. Następnego dnia znowu dzwonią z biura, że mogą zmienić rezerwację na rejs pięciodniowy. Facet zgadza się, po czym dokupuje w aptece dwie gumki i dwa aviomariny. Następnego dnia kolejny telefon z biura podróży, mają rejs dziesięciodniowy. Facet zgadza się i oczywiście do apteki po jeszcze pięć gumek i pięć aviomarinów. I tym razem aptekarz nie wytrzymał:
- Dlaczego pan to ciągle robi, skoro ma pan od tego mdłości?
213

Dowcip #33447. Facet rezerwuje w biurze podróży dwutygodniowy rejs po Morzu w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptekarzach”.

Śmieszny humor o aptekarzachŚmieszne kawały o aptekarzachDowcipy o aptekarzachŚmieszne żarty o aptekarzachHumor o aptekarzachŚmieszne dowcipy o aptekarzachŻarty o aptekarzachKawały o aptekarzach




Przydatne zasoby» Stopniowanie przymiotników i przysłówków» Definicje krzyżówkowe» Wyrazy przeciwstawne» Słownik rymów do czasowników» Motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Zmiana czasu - informacje» Wyliczanki do pokazywania» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Zagadki edukacyjne dla dzieci do drukowania» Kod alfabetu Morse'a» Wyrazy bliskoznaczne» Definicja» Odmiana przez przypadki online» Praca dla opiekunki do dzieci » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost