
Najnowsze dowcipy
Osiemnasty wiek. Dwóch przyjaciół, byłych piratów, jeden z drewnianą nogą, dla oszczędności utrzymywało wspólnie jedną kochankę. Po pewnym czasie okazało się, że kobiecina jest w ciąży. Testów na ojcostwo nie było, ale przecież wypadałoby, żeby tylko jeden łożył na dziecko. Usiedli przy flaszce rumu, by rzecz przedyskutować. Kiedy już przedyskutowali trzecią flaszkę, kulawego olśniło:
- Słuchaj, John, sprawa prosta! Poczekajmy, aż się dziecko urodzi. Jak będzie miało drewnianą nogę, to moje!
- Słuchaj, John, sprawa prosta! Poczekajmy, aż się dziecko urodzi. Jak będzie miało drewnianą nogę, to moje!
1620
Dowcip #28188. Osiemnasty wiek. w kategorii: Żarty o dzieciach, Śmieszne dowcipy o kochankach, Śmieszne żarty o ciąży, Humor o piratach.
Rodzina robi zakupy w supermarkecie. W pewnej chwili żona mówi do męża:
- Daj mi te szklanki, a weź dziecko.
- A dlaczego?
- A bo tobie to wszystko z rąk leci.
- Daj mi te szklanki, a weź dziecko.
- A dlaczego?
- A bo tobie to wszystko z rąk leci.
1315
Dowcip #15662. Rodzina robi zakupy w supermarkecie. w kategorii: Śmieszne kawały o dzieciach, Śmieszne żarty o mężu, Dowcipy o żonie, Kawały o zakupach.
Raport:
Zwłoki wisiały dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framugę drzwi.
Zwłoki wisiały dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framugę drzwi.
1012
Dowcip #29236. Raport w kategorii: Czarny humor śmieszne żarty.
Spadochroniarz wyskoczył z samolotu. Gdy był na wysokości pięciuset metrów wyciągnął krótkofalówkę i pyta:
- Otworzyć spadochron?
Instruktor w samolocie:
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwieście metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości pięćdziesiąt metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwóch metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Coś ty?! Z dwóch metrów boisz się skoczyć?
- Otworzyć spadochron?
Instruktor w samolocie:
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwieście metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości pięćdziesiąt metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwóch metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Coś ty?! Z dwóch metrów boisz się skoczyć?
1417
Dowcip #20793. Spadochroniarz wyskoczył z samolotu. w kategorii: Kawały o spadochroniarzach.

Człowiek w stanie nadmiernego upojenia alkoholowego na jarmarku Bożonarodzeniowym podchodzi do budki ze strzelaniem do celu. Właściciel początkowo nie chce dać broni pijanemu, z obawy, że zrobi komuś krzywdę. Jednak pijak nie daje za wygraną, chce strzelać więc właściciel w końcu się zgadza. Pijak wymierza do celu i oddaje trzy strzały. Właściciel z dumą stwierdza, że trafił 3 razy w dziesiątkę. Nagrodą główną jest zestaw szkieł, ale właściciel postanawia dać mu małego, żywego żółwia. Pijak odchodzi, jednak po kilku minutach wraca. Sytuacja powtarza się. Mężczyzna 3 razy trafia w dziesiątkę i wygrywa małego żółwia. Kiedy trzeci raz przychodzi i trafia dziesiątkę właściciel pełen podziwu wręcza mu główną nagrodę:
- Zasługujesz na główną nagrodę. Oto dla Ciebie zestaw szkieł.
- Nie chcę żadnych szkieł. - bełkocze facet - Daj mi lepiej te małe, chrupiące, mięsne placuszki.
- Zasługujesz na główną nagrodę. Oto dla Ciebie zestaw szkieł.
- Nie chcę żadnych szkieł. - bełkocze facet - Daj mi lepiej te małe, chrupiące, mięsne placuszki.
79
Dowcip #31353. Człowiek w stanie nadmiernego upojenia alkoholowego na jarmarku w kategorii: Śmieszny humor o pijakach, Śmieszny humor o żółwiu, Śmieszne kawały o nagrodzie, Kawały o grach i zabawach.
Zebranie Harcerstwa:
- Czy jest druh Boruch?
- Nie ma druha Borucha.
- Czy jest druh Boruch?
- Nie ma druha Borucha.
3537
Dowcip #15552. Zebranie Harcerstwa w kategorii: Kawały o harcerzach.

Dlaczego jeśli my mówimy do Boga to nazywa się to modlitwą, a jeśli Bóg do nas schizofrenią?
36
Dowcip #30444. Dlaczego jeśli my mówimy do Boga to nazywa się to modlitwą w kategorii: Śmieszne żarty zagadki, Śmieszne kawały o chorobach, Żarty o Bogu, Śmieszne dowcipy o modlitwie.
Moja kuzynka jako dziecko była istotą zjawiskowej wręcz urody. Ciemna karnacja, czarne włosy, czarne oczy. No w ogóle śliczna. Kiedyś siedziała w kuchni i przyglądała się swojemu odbiciu w lusterku, w pewnym momencie pyta swoją mamusie:
- Mamusiu, ładna ja jestem?
- Tak kochanie.
I znów ogląda się w lusterku. Po dłuższej chwili:
- Mamusiu ale powiedz mi prawdę, ładna ja jestem?
- Tak córeczko, jesteś bardzo ładna.
Po kolejnej chwili spędzonej na kontemplacji swojego wizerunku w zwierciadle znów pyta:
- Mamuniu, ale powiedz mi tak szczerze, ładna ja jestem czy nie?
- Śliczna jesteś kochanie. A dlaczego pytasz?
- No bo wszyscy mówią, że jestem do ciebie podobna.
- Mamusiu, ładna ja jestem?
- Tak kochanie.
I znów ogląda się w lusterku. Po dłuższej chwili:
- Mamusiu ale powiedz mi prawdę, ładna ja jestem?
- Tak córeczko, jesteś bardzo ładna.
Po kolejnej chwili spędzonej na kontemplacji swojego wizerunku w zwierciadle znów pyta:
- Mamuniu, ale powiedz mi tak szczerze, ładna ja jestem czy nie?
- Śliczna jesteś kochanie. A dlaczego pytasz?
- No bo wszyscy mówią, że jestem do ciebie podobna.
49
Dowcip #24644. Moja kuzynka jako dziecko była istotą zjawiskowej wręcz urody. w kategorii: Śmieszne kawały o córkach, Śmieszne kawały o matce.

Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie wiem co mi jest, jak tu się dotknę to mnie boli, tu jak się dotknę boli, tu też jak się dotknę.
Lekarz zbadał,obejrzał i mówi:
- Pani ma ręce połamane.
- Panie doktorze, nie wiem co mi jest, jak tu się dotknę to mnie boli, tu jak się dotknę boli, tu też jak się dotknę.
Lekarz zbadał,obejrzał i mówi:
- Pani ma ręce połamane.
910
Dowcip #6472. Przychodzi blondynka do lekarza i mówi w kategorii: Śmieszne kawały o blondynkach, Żarty o lekarzach, Dowcipy o bólu i cierpieniu.
Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. Wódka się skończyła, wracają do domu ledwo żywi. Na drugi dzień znowu się spotykają na ławce przed sklepem. Każdy z nich ma kaca, cali się trzęsą z powodu delirki. W końcu jeden mówi:
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
1619
Dowcip #26033. Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. w kategorii: Śmieszny humor o alkoholu, Kawały o pijakach.
