Najnowsze dowcipy
Siedzą dwie sowy na gałęzi. Nagle jedna:
- Hu huuu..
A druga sowa:
- Hyyy! Ale mnie wystraszyłaś!
- Hu huuu..
A druga sowa:
- Hyyy! Ale mnie wystraszyłaś!
87
Dowcip #6252. Siedzą dwie sowy na gałęzi. w kategorii: Żarty o zwierzętach, Śmieszne dowcipy o sowach.
Profesor mówi do studentów:
- Czy wiecie, czym się różni prosta od mojej żony?
- Nie.
- Prosta jest nieograniczona.
- Czy wiecie, czym się różni prosta od mojej żony?
- Nie.
- Prosta jest nieograniczona.
107
Dowcip #31003. Profesor mówi do studentów w kategorii: Śmieszne dowcipy o studentach, Kawały o żonie, Śmieszny humor matematyczny, Śmieszne dowcipy o profesorach.
Sekretarka do dyrektora:
- Panie dyrektorze właśnie przyszedł SMS!
- Niech wejdzie...
- Panie dyrektorze właśnie przyszedł SMS!
- Niech wejdzie...
106
Dowcip #30783. Sekretarka do dyrektora w kategorii: Dowcipy o sekretarkach, Śmieszne dowcipy o szefie, Śmieszne dowcipy o SMSach.
Wynik 0:0 utrzymał się do końca przerwy.
119
Dowcip #11018. Wynik 0:0 utrzymał się do końca przerwy. w kategorii: Dowcipy o piłce nożnej.
W luksusowym hotelu przy basenie stoi elegancko ubrany pan i krzyczy z zachwytem:
- Wspaniale, niewiarygodne!
Podchodzi drugi elegancko ubrany pan i kulturalnie pyta:
- A czym się pan tak zachwyca?
- Proszę spojrzeć, to moja żona. Wczoraj nauczyła się pływać, a dzisiaj nurkuje i już od godziny wytrzymuje pod wodą.
- Wspaniale, niewiarygodne!
Podchodzi drugi elegancko ubrany pan i kulturalnie pyta:
- A czym się pan tak zachwyca?
- Proszę spojrzeć, to moja żona. Wczoraj nauczyła się pływać, a dzisiaj nurkuje i już od godziny wytrzymuje pod wodą.
1116
Dowcip #7592. W luksusowym hotelu przy basenie stoi elegancko ubrany pan i krzyczy w kategorii: Śmieszne kawały o facetach, Kawały o żonie, Dowcipy o pływaniu, Żarty o basenie.
Spotyka się wieczorem dwóch księży, z których jeden narzeka:
- Dziś przy konfesjonale był taki galimatias, że naznaczając pokuty zapomniałem o udzielaniu rozgrzeszeń.
- Dziś przy konfesjonale był taki galimatias, że naznaczając pokuty zapomniałem o udzielaniu rozgrzeszeń.
63
Dowcip #18027. Spotyka się wieczorem dwóch księży, z których jeden narzeka w kategorii: Żarty o duchownych, Śmieszne dowcipy o spowiedzi.
Mąż zwierza się przyjacielowi:
- Wiesz co przytrafiło się mojej żonie? Nieszczęście! Była tak zmęczona świątecznymi porządkami, że zasnęła w wannie. Spała w niej przez trzy godziny, a woda lała się cały czas!
- Straszne! To chyba mieszkanie macie całe zalane?!
- Na szczęście nie. Ona zawsze śpi z otwarta buzią.
- Wiesz co przytrafiło się mojej żonie? Nieszczęście! Była tak zmęczona świątecznymi porządkami, że zasnęła w wannie. Spała w niej przez trzy godziny, a woda lała się cały czas!
- Straszne! To chyba mieszkanie macie całe zalane?!
- Na szczęście nie. Ona zawsze śpi z otwarta buzią.
85
Dowcip #17260. Mąż zwierza się przyjacielowi w kategorii: Dowcipy o mężu i żonie, Dowcipy o mężu, Śmieszne dowcipy o żonie.
- Żona się do mnie nie odzywa, a wszystko dlatego, że nie otworzyłem jej drzwi od samochodu. To nie moja wina! Po prostu spanikowałem! I jak najszybciej płynąłem do powierzchni.
86
Dowcip #17258. - Żona się do mnie nie odzywa, a wszystko dlatego w kategorii: Humor o mężu i żonie, Dowcipy o żonie, Dowcipy o wypadkach samochodowych, Śmieszne żarty o samochodach, Śmieszne dowcipy o kłótniach.
Hipis przychodzi do baru z myślą, że jest to restauracja. Podchodzi do barmana i mówi:
- Chciałbym zamówić hot-doga. Byle nie był ani za zimny, ani za gorący. Taki po środku.
Barman idzie do kierownika przedstawić mu sytuację. Kierownik ma dziś zły dzień i mówi podniesionym głosem:
- Daj mu co chce i niech spada.
Barmana wraca do klienta udając kelnera i pyta:
- Czy coś jeszcze dla Pana?
- Tak. Poproszę szejka mlecznego. Tylko żeby nie był ani za zimny, ani za ciepły. Taki po środku.
W tej sytuacji barman wraca do zdenerwowanego kierownika i relacjonuje przebieg zamówienia.
- Mówiłem Ci żebyś dał czego chce i niech spada. - wykrzykuje kierownik.
Na te słowa barman wraca do klienta:
- Więc hot-dog i szejk mleczny, tak?
- Tak. Chociaż w sumie zamiast hot-doga może daj mi hamburgera. Tylko żeby nie był ani za bardzo wypieczony ani za słabo. Tak po środku.
Barman wraca więc do kierownika, który nie wytrzymuje. Wychodzi do klienta, ściąga spodnie i mówi:
- Pocałuj mnie w dupę. Ale nie w lewy półdupek, ani nie w prawy, tylko po środku.
- Chciałbym zamówić hot-doga. Byle nie był ani za zimny, ani za gorący. Taki po środku.
Barman idzie do kierownika przedstawić mu sytuację. Kierownik ma dziś zły dzień i mówi podniesionym głosem:
- Daj mu co chce i niech spada.
Barmana wraca do klienta udając kelnera i pyta:
- Czy coś jeszcze dla Pana?
- Tak. Poproszę szejka mlecznego. Tylko żeby nie był ani za zimny, ani za ciepły. Taki po środku.
W tej sytuacji barman wraca do zdenerwowanego kierownika i relacjonuje przebieg zamówienia.
- Mówiłem Ci żebyś dał czego chce i niech spada. - wykrzykuje kierownik.
Na te słowa barman wraca do klienta:
- Więc hot-dog i szejk mleczny, tak?
- Tak. Chociaż w sumie zamiast hot-doga może daj mi hamburgera. Tylko żeby nie był ani za bardzo wypieczony ani za słabo. Tak po środku.
Barman wraca więc do kierownika, który nie wytrzymuje. Wychodzi do klienta, ściąga spodnie i mówi:
- Pocałuj mnie w dupę. Ale nie w lewy półdupek, ani nie w prawy, tylko po środku.
1312
Dowcip #31325. Hipis przychodzi do baru z myślą, że jest to restauracja. w kategorii: Śmieszny humor o jedzeniu, Śmieszne dowcipy o restauracji i barze, Żarty o klientach, Śmieszny humor o hipisach.
Dlaczego ptaki lecą do lasu?
- Bo las nie przyleci do ptaków.
- Bo las nie przyleci do ptaków.
2828