Dowcipy o bezludnej wyspie
Na wyspie bezludnej rozbija się statek, z którego ocalał zaledwie jeden mężczyzna kuchcik i kobiety. Pewnego dnia mężczyzna ma już dosyć gehenny. W tajemnicy przed swoimi paniami sklecił tratwę i wypływa na pełne morze. Gdzieś tam na horyzoncie spostrzega drugą podobną tratwę płynie więc w tamtą stronę, obiecując sobie w duchu: Cholera, jeżeli to kobieta, to od razu skaczę do wody!”
Podpływa bliżej, spostrzega uradowany mężczyznę i opowiada mu w skrócie swoją tragiczną historię. Kończy okrzykiem: ”Jak to dobrze, że jest pan mężczyzną!”
Rozbitek gładzi go delikatnie po ramieniu i spogląda w głąb źrenic swoimi łagodnymi oczami:’.
- Niech się pan tak nie cieszy, drogi panie . Ze mną pan także nie będzie miał spokoju.
Podpływa bliżej, spostrzega uradowany mężczyznę i opowiada mu w skrócie swoją tragiczną historię. Kończy okrzykiem: ”Jak to dobrze, że jest pan mężczyzną!”
Rozbitek gładzi go delikatnie po ramieniu i spogląda w głąb źrenic swoimi łagodnymi oczami:’.
- Niech się pan tak nie cieszy, drogi panie . Ze mną pan także nie będzie miał spokoju.
45
Dowcip #30965. Na wyspie bezludnej rozbija się statek w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bezludnej wyspie”.
Rozbił się samolot na bezludnej wyspie i przeżył tylko jeden mężczyzna, owca i pies. Gdy mężczyzna chciał się zabawić z owcą, pies strasznie warczał. I pewnego dnia zobaczył tratwę, a na niej piękną kobietę. Uratował ją. Powiedziała:
- Spełnię każde Twoje życzenie.
- To potrzymaj mi psa.
- Spełnię każde Twoje życzenie.
- To potrzymaj mi psa.
1117
Dowcip #25075. Rozbił się samolot na bezludnej wyspie i przeżył tylko jeden w kategorii: „Śmieszne kawały o bezludnej wyspie”.
Pewnego dnia, po katastrofie statku, trzy kobiety dostały się na bezludną wyspę. Łowiły ryby, jadły owoce i jakoś żyły. Pewnego dnia jedna złapała złotą rybkę. Zbiegły się wszystkie, patrzą, oglądają, a rybka mówi:
- Spełnię każdej z was po jednym życzeniu.
Pierwsza wiec myśli i mówi:
- Chcę być dziesięć razy mądrzejsza!
Coś trzasło, błysło i już była dziesięć razy mądrzejsza, a ponieważ była, zbudowała sobie tratwę i odpłynęła. Druga to zobaczyła i mówi:
- Chcę być sto razy mądrzejsza!
Coś trzasło, błysło i już była sto razy mądrzejsza, a ponieważ była, zbudowała sobie łódkę i odpłynęła. Trzecia myśli ”kurcze, jedna stała się dziesięć razy
mądrzejsza i odpłynęła tratwą, druga stała się sto razy mądrzejsza i odpłynęła. łódką, to jak ja będę tysiąc razy mądrzejsza, to zbuduję statek!” Jak pomyślała,
tak krzyczy:
- Ja chcę być tysiąc razy mądrzejsza.
No i coś huknęło, błysnęło i stała się mężczyzną.
- Spełnię każdej z was po jednym życzeniu.
Pierwsza wiec myśli i mówi:
- Chcę być dziesięć razy mądrzejsza!
Coś trzasło, błysło i już była dziesięć razy mądrzejsza, a ponieważ była, zbudowała sobie tratwę i odpłynęła. Druga to zobaczyła i mówi:
- Chcę być sto razy mądrzejsza!
Coś trzasło, błysło i już była sto razy mądrzejsza, a ponieważ była, zbudowała sobie łódkę i odpłynęła. Trzecia myśli ”kurcze, jedna stała się dziesięć razy
mądrzejsza i odpłynęła tratwą, druga stała się sto razy mądrzejsza i odpłynęła. łódką, to jak ja będę tysiąc razy mądrzejsza, to zbuduję statek!” Jak pomyślała,
tak krzyczy:
- Ja chcę być tysiąc razy mądrzejsza.
No i coś huknęło, błysnęło i stała się mężczyzną.
1814
Dowcip #23706. Pewnego dnia, po katastrofie statku w kategorii: „Śmieszny humor o bezludnej wyspie”.
Dwóch rozbitków dopłynęło do bezludnej wyspy:
- O Boże, czy ktoś nas tu znajdzie? - martwi się jeden.
- Dopóki ja jestem na łodzi, można na to liczyć. Szuka mnie policja w siedmiu krajach!
- O Boże, czy ktoś nas tu znajdzie? - martwi się jeden.
- Dopóki ja jestem na łodzi, można na to liczyć. Szuka mnie policja w siedmiu krajach!
316
Dowcip #13262. Dwóch rozbitków dopłynęło do bezludnej wyspy w kategorii: „Kawały o bezludnej wyspie”.
- Co byś chciała mieć kochanie do czytania na bezludnej wyspie? - pyta się mąż żony.
- Wytatuowanego marynarza.
- Wytatuowanego marynarza.
314
Dowcip #15716. - Co byś chciała mieć kochanie do czytania na bezludnej wyspie? w kategorii: „Śmieszne żarty o bezludnej wyspie”.
Masztalski wypadł za burtę statku i dopłynął do bezludnej wyspy. Po siedmiu latach widzi statek, przypływa do niego pontonem piękna, seksowna blondynka w stroju bikini i mówi do niego zalotnie:
- I co jesteś spragniony po tylu latach?
- Nie żartuj, masz piwo!? - odpowiada Masztalski.
- I co jesteś spragniony po tylu latach?
- Nie żartuj, masz piwo!? - odpowiada Masztalski.
1032
Dowcip #13237. Masztalski wypadł za burtę statku i dopłynął do bezludnej wyspy. w kategorii: „Żarty o bezludnej wyspie”.
Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. Po miesiącu pani mówi:
- Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie.
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę!
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę!
- Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie.
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę!
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę!
1422
Dowcip #1053. Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. w kategorii: „Humor o bezludnej wyspie”.
Po katastrofie statku na bezludną wyspę dopływa dwóch policjantów.
- Może napiszemy list z wiadomością, włożymy go do butelki i wrzucimy do morza? - proponuje pierwszy.
- Zwariowałeś? - mówi drugi. - Woda może poodklejać znaczki pocztowe!
- Może napiszemy list z wiadomością, włożymy go do butelki i wrzucimy do morza? - proponuje pierwszy.
- Zwariowałeś? - mówi drugi. - Woda może poodklejać znaczki pocztowe!
68
Dowcip #12233. Po katastrofie statku na bezludną wyspę dopływa dwóch policjantów. w kategorii: „Kawały o bezludnej wyspie”.
Na bezludnej wyspie, oddalonej od lądu o pięćset kilometrów, jest blondynka, brunetka i ruda. Pierwsza do lądu chce dopłynąć brunetka.
Przepłynęła sto kilometrów, zmęczyła się utonęła. Kolejna płynie ruda. Przepłynęła dwieście kilometrów, zmęczyła się i utonęła. Następna płynie blondynka. Płynie sto kilometrów, dwieście po czterysta dziewięćdziesiątym piątym kilomeytrze stwierdziła, że jest zmęczona i wróciła na wyspę.
Przepłynęła sto kilometrów, zmęczyła się utonęła. Kolejna płynie ruda. Przepłynęła dwieście kilometrów, zmęczyła się i utonęła. Następna płynie blondynka. Płynie sto kilometrów, dwieście po czterysta dziewięćdziesiątym piątym kilomeytrze stwierdziła, że jest zmęczona i wróciła na wyspę.
810
Dowcip #21453. Na bezludnej wyspie, oddalonej od lądu o pięćset kilometrów w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bezludnej wyspie”.
Polak, Rusek i Niemiec rozbijają się na bezludnej wyspie. Znajdują skrzynię jabłek i umawiają się, że jeśli każdy ułoży rymowankę, to każdy otrzyma swoje jabłko.
Rusek mówi tak:
- Tolkien pisał wiersze, ja biorę jabłko pierwsze.
I wziął jabłko. Niemiec mówi:
- Tolkien pisał wiersze długie, ja biorę jabłko drugie.
Polak po 3 godzinach mówi:
- A ciul wam w dupę! Ja biorę całą kupę!
I zabrał całą resztę.
Rusek mówi tak:
- Tolkien pisał wiersze, ja biorę jabłko pierwsze.
I wziął jabłko. Niemiec mówi:
- Tolkien pisał wiersze długie, ja biorę jabłko drugie.
Polak po 3 godzinach mówi:
- A ciul wam w dupę! Ja biorę całą kupę!
I zabrał całą resztę.
1682