Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Przez las, krętą ścieżką, omijając co większe kamienie

Przez las, krętą ścieżką, omijając co większe kamienie, posapując i pomrukując tupta jeż. Wędruje od rana, uparcie, niezmordowanie, pokonując metr za metrem, by po wielu godzinach wyjść z kniei. Przed sobą, jak okiem sięgnąć, widzi świeżo zaorane pola. Ciche westchnienie dobywa się z małej piersi lecz wędrowiec bez namysłu podejmuje mozolną podróż przez poprzeczne bruzdy, a co jedna to głębsza. Wreszcie pod wieczór dociera do siatki, znajduje w niej dziurę i staje naprzeciw czarnej, czteropasmowej autostrady. Po szosie z grzmotem przewalają się stalowe olbrzymy. Od zwykłych osobówek, przez vany, dalekobieżne autokary i ciężarówki po gigantyczne osiemnastokołowe tiry i cysterny.
Zwierzątko siada pod krzakiem i mrużąc kaprawe oczka przygląda się żywiołowi. Mruczy pod nosem:
- Ech, fum...fum... ludzie. Jeździcie sobie beztrosko i nie zdajecie sobie sprawy, że całkiem niedaleko, tuż obok, czai się jeż! Kolczasta bestia gotowa w mgnieniu oka wtargnąć na drogę i zmasakrować wam te, jak im tam, opony. Ale bez obaw, spoko. Poczekam. Jeźdźcie, jeźdźcie, nie jestem złośliwym skurw*synem...
129

Dowcip #32738. Przez las, krętą ścieżką, omijając co większe kamienie w kategorii: Śmieszne kawały o samochodach, Humor o jeżu.

Kilku ostatnich prezydentów USA zostało porwanych przez tornado i przeniesionych do Krainy Oz, do Czarnoksiężnika, gdzie stanęli przed jego obliczem.
- Co Was przywiało do potężnego czarnoksiężnika z Oz?
Pierwszy wychylił się Jimmy Carter.
- Przyszedłem po odwagę...
- Żaden problem. Kto następny?
Przed szereg występuje Ronald Reagan.
- Chyba potrzebuję mózgu.
- A więc go dostaniesz. Kto następny?
Odzywa się George Bush junior:
- Amerykanie mówili mi, że nie mam serca. Chciałbym jedno...
- Tak to prawda. Rozpatrzę tę prośbę! - zerka na Billa Clintona, który się tylko rozgląda.
- Czego chcesz?
- Hmm... Jest Dorotka?
423

Dowcip #32739. Kilku ostatnich prezydentów USA zostało porwanych przez tornado i w kategorii: Śmieszne żarty o postaciach z bajek, Kawały o Billu Clintonie, Żarty o prezydencie.

Wraca mąż do domu.
- Chleb kupiłeś? - pyta żona.
- Zakupy to nie jest męskie zajęcie - odpowiada mąż.
- No to zajmij się męskim zajęciem. - odpowiada żona podciągając kieckę.
- A co, pożartować nie można? Gdzie ta siatka?
112

Dowcip #32740. Wraca mąż do domu. w kategorii: Humor o mężu i żonie, Śmieszny humor o mężu, Żarty o żonie, Śmieszne dowcipy o zakupach, Śmieszny humor o seksie.

Przychodzi facet do kolektury z kuponem i pokazuje facetowi obsługującemu ów przybytek:
- Panie popatrz pan, jakbym te dwie ostatnie cyfry skreślił parę oczek wyżej, a tą trzynastkę przesunął o kilka miejsc to by wpadła szóstka jak nic!
Po tym stwierdzeniu skreśla nowe liczby i zabiera nowy kupon i wychodzi. Jednak po kolejnym losowaniu przychodzi znów i mówi:
- No zobacz pan, dałbym te dwie cyfry bardziej po skosie i normalnie jeszcze bym w innym miejscu dał zamiast piętnastki dziewiątkę i bym się nosił jak burżuj!
”Puszcza” kolejny kupon i wychodzi, wraca po kilku dniach:
- No zobacz pan, jakbym tak te dwie liczby bardziej na lewo skreślił i te dwie ostatnie dał wyżej to już bym wygrał, tak blisko było!
A na to pan z totolotka prostuje lewą rękę podnosząc ją do góry i mówi:
- Panie, widzisz pan te kłaki?
- No widzę...
- Jakby mi tu wisiały dwa jajca to bym miał największego penisa w mieście!
110

Dowcip #32741. Przychodzi facet do kolektury z kuponem i pokazuje facetowi w kategorii: Kawały o Totolotku.

Dlaczego maluch jest bezpieczniejszym samochodem od BMW?
- Bo strefa zgniotu kończy się na silniku.
09

Dowcip #32742. Dlaczego maluch jest bezpieczniejszym samochodem od BMW? w kategorii: Śmieszne zagadki, Humor o samochodach, Dowcipy o maluchu.

Wiejski lekarz miał przygodę miłosną i pewnego wieczoru panienka podrzuciła mu pod dom owoc owej przygody. Gościu zastanawiał się co zrobić z tym fantem i traf chciał, że zadzwonił do niego proboszcz uskarżający się na bule brzucha. Medyk wpadł na pomysł, pojechał do księdza z dzieciakiem, tam duchownemu zaaplikował narkozę i tak go zbajerował po przebudzeniu:
- Proszę księdza, zdarzył się cud, urodził ksiądz dziecko.
Pokazał mu noworodka, a że dobrodziej był jeszcze oszołomiony narkozą, więc uwierzył lekarzowi. Proboszcz przejął się rolą i wychowywał cierpliwie dziewczynkę. Panna ukończyła już osiemnaście lat i nasz dobrodziej wziął ją na poważną rozmowę:
- Wiesz dziecko, jesteś już pełnoletnia więc czas wyjawić Ci prawdę...
- Wiem, ksiądz chce mi powiedzieć, że jest moim ojcem.
- Nie kochanie, ja jestem Twoją matką, ojcem jest wikary...
29

Dowcip #32743. Wiejski lekarz miał przygodę miłosną i pewnego wieczoru panienka w kategorii: Żarty o duchownych, Śmieszne dowcipy o dzieciach, Dowcipy o lekarzach.

Kowalski miał zrobić prezentację w banku. Takie tam szkolenie. Wszedł do sali, podłączył laptopa i projektor. Gdy już był gotowy, prosi kogoś z sali:
- Proszę o zgaszenie światła i zaczynamy...
Nikt się nie ruszył. Więc prowadzący ponawia prośbę:
- Proszę Państwa, proszę o zgaszenie światła i zacznijmy prezentację...
Ponownie nikt się nie ruszył. Na sali cisza. Koleś pomyślał, że to mało komunikatywni odbiorcy i zaczął sam szukać wyłącznika. Dochodzi do jednej ściany, nie ma. Na drugiej też nie ma. Trzecia, czwarta... Nigdzie nie ma wyłącznika. Zdesperowany pyta:
- Proszę Państwa, gdzie u was się gasi światło?
W końcu ktoś przerwał milczenie i wytłumaczył Panu, że w banku urzędnicy wychodzili i nie gasili światła. Więc dyrekcja się wkurzyła i zamontowała czujniki ruchu. Światło włączało się na ruch w pomieszczeniu...
- No dobrze, ale jak robicie w takim razie prezentacje?
Na co ktoś z sali nieśmiało:
- No, siedzimy sobie nieruchomo...
16

Dowcip #32744. Kowalski miał zrobić prezentację w banku. Takie tam szkolenie. w kategorii: Żarty o Kowalskim, Śmieszne dowcipy o bankierach.

Blondynka zatrzasnęła samochód, a kluczyki zostawiła w środku. Podchodzi do niej policjant i mówi:
- Niech pani otworzy tym drucikiem.
Blondynka bierze drucik, a policjant wraca na komisariat. Po chwili do tego policjanta przychodzi drugi glina i się śmieje. Ten pierwszy pyta się go:
- Dlaczego się śmiejesz?
On na to:
- Bo przed komisariatem blondynka otwiera samochód drucikiem.
- No i co Cię w tym tak śmieszy? Sam jej to poleciłem.
- A to że w środku siedzi druga i woła: Bardziej w lewo! Nie bardziej w prawo...
112

Dowcip #32745. Blondynka zatrzasnęła samochód, a kluczyki zostawiła w środku. w kategorii: Śmieszne dowcipy o blondynkach, Dowcipy o policjantach, Śmieszne dowcipy o samochodach.

Kowalska zatrudniła jako pomoc domową dziewczynę o przepięknych blond włosach. Już w pierwszym dniu pracy dziewczyna, zagadnięta o swój piękny warkocz, wyznała:
- Proszę pani, te włosy to peruka. Ja nie mam ani jednego włosa na całym ciele. Nawet tam.
Wieczorem pani Kowalska opowiedziała o tym mężowi. Mąż na to:
- W życiu o czymś takim nie słyszałem. Proszę Cię, namów ją jutro, żeby Ci pokazała. Zawołaj ją do sypialni i niech się rozbierze, a ja się schowam w szafie i też zobaczę!
Następnego dnia pani Kowalska zagaduje dziewczynę nieśmiało, ta się zgadza, panie udają się do sypialni... Dziewczyna się rozbiera i demonstruje swój stan posiadania, po czym mówi:
- Wie pani co? Ja nigdy nie widziałam takiej z włosami. Nie pokazałaby mi pani?
Pani Kowalska rozbiera się więc i wymiana doświadczeń jest już pełna. Wieczorem pani Kowalska lekko wkurzona mówi do męża:
- No, mam nadzieję, że jesteś zadowolony. Bo trochę głupio mi się zrobiło, jak mnie poprosiła, żebym też się rozebrała!
- Tobie? Tobie było głupio? Ja tam w szafie miałem komplet kumpli od brydża!!!
013

Dowcip #32746. Kowalska zatrudniła jako pomoc domową dziewczynę o przepięknych blond w kategorii: Śmieszne dowcipy o Kowalskim, Śmieszny humor o włosach, Śmieszne dowcipy o służących, Śmieszne dowcipy o kolegach, Żarty o nagości.

Rekrut melduje się u swojego kaprala i stwierdza, że ktoś mu ukradł przydziałową porcję słoniny z szafki. Kapral zwołuje oddział i pyta:
- Kto z was ukradł Żydowi słoninę?
W tym momencie go tknęło i pyta:
- Ale przecież Ty jako Żyd i tak nie jesz słoniny...
- Ale ja nie trzymam jej do jedzenia Panie Podoficerze! Potrzebuję jej tylko wtedy, kiedy złapię wilka i wtedy smaruję nią sobie krzyże..
W tym momencie przed szereg występuje dyżurny oddziału i melduje:
- Panie Podoficerze, melduję, że szeregowy Nowak wymiotuje!
218

Dowcip #32747. Rekrut melduje się u swojego kaprala i stwierdza w kategorii: Dowcipy o jedzeniu, Śmieszne dowcipy o Żydach, Kawały o żołnierzach, Śmieszny humor o Nowaku.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Używane samochody bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik rymów imiona» Zagadki dla dzieci do drukowania» Hasła i odpowiedzi do krzyżówek» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Wyliczanki dla dzieci» Następna zmiana czasu» Stopniowanie przysłówków» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Oferty pracy dla opiekunek do dzieci» Słownik odmiany wyrazów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost