Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o policjantach


Niemiecki minister jedzie do Nowego Jorku na spotkanie. Po drodze zostaje zatrzymany za przekroczenie prędkości. Szeryf wyczuwa zapach alkoholu w jego oddechu, a po chwili zauważa pustą butelkę wina na podłodze. Pyta:
- Panie, czy piłeś coś podczas jazdy?
Minister odpowiada:
- Tylko wodę panie władzo.
- To dlaczego czuję zapach wina?
A minister spogląda na butelkę i mówi:
- Dobry Boże, znowu to zrobiłeś!
1212

Dowcip #31220. Niemiecki minister jedzie do Nowego Jorku na spotkanie. w kategorii: „Kawały o policjantach”.

Milicjanci znaleźli w lesie borowika:
- Gadaj gdzie twoi kumple!
Nie chciał powiedzieć to go spałowali. Przynoszą resztki grzyba na komendę:
- Po coście go pałowali? - pyta komendant.
- My!? Pałowali?!? On spadł ze schodów!
4243

Dowcip #8467. Milicjanci znaleźli w lesie borowika w kategorii: „Dowcipy o policjantach”.

Wraca policjant do domu i opowiada żonie:
- Kochanie goniłem dziś przestępce ale jak go kopnąłem to mu kredki z plecaka wyleciały.
1114

Dowcip #22901. Wraca policjant do domu i opowiada żonie w kategorii: „Dowcipy o policjantach”.

Wiecie kto jest patronem policjantów?
- Ewa, bo pierwsza chwyciła za pałkę.
2220

Dowcip #25130. Wiecie kto jest patronem policjantów? w kategorii: „Śmieszny humor o policjantach”.

Matka miała trzech synów. Jasia, Zbyszka i Michała. Wysłała pierwszego Michała.
- Tylko nie idź przez czarny las bo cię złapie czarna łapa
Michał nie posłuchał. Złapała go czarna łapa i kazała mu mówić ”my, my, my”
Matka wysłała drugiego, Zbyszka. Powiedziała mu to samo lecz on też nie posłuchał. Złapała go czarna łapa i kazała mu mówić ”siekierą w łeb”
Następnie matka wysyła Jasia, mówiąc mu to co powiedziała braciom. Ale on też nie posłuchał. Czarna łapa kazała mu mówić ”sto lat, sto lat”
Znajduje ich, siedzących na ławce, policjant. Pod ławką leży trup. Policja pyta:
- Kto go zabił
Na to pierwszy:
- My, my, my.
- Jak go zabiliście?
Na to drugi:
- Siekierą w łeb.
- Wiecie ile lat Wam za to grozi?
Na to Jasiu:
- Sto lat, sto lat.
2419

Dowcip #17162. Matka miała trzech synów. Jasia, Zbyszka i Michała. w kategorii: „Humor o policjantach”.

Grisza kupił sobie nowe auto. Przyjechał nim pod dom i zaparkował na ulicy, tuż pod swoim oknem. Rano gdy tylko wstał, idzie do okna, patrzy, a tu po aucie ani śladu! Biegnie zgłosić kradzież na milicję. Dyżurny milicjant wysłuchuje Griszkę, drapie się po głowie i pyta:
- Popatrzcie obywatelu na tę ścianę, tam nad drzwiami. Co widzicie?
- No, obraz widzę, Włodzimierza I. Lenina - mówi Grisza.
- A co jeszcze na tym obrazie widzicie? Przyjrzyjcie się dokładnie.
- No towarzysz Lenin w otoczeniu swoich najbliższych przyjaciół - Grisza zaczyna tracić pewność siebie.
- Właśnie! Co jeszcze widzicie? Co towarzysz Lenin trzyma w ręce?
- No czapkę trzyma.
- Pewno, że czapkę! To teraz pomyślcie sami: towarzysz Lenin, w otoczeniu swoich najlepszych przyjaciół, ale na wszelki wypadek czapkę dzierży mocno w swoich dłoniach! A wy tu obywatelu, to swoje nowe piękne auto, ot tak pod oknem na ulicy!
917

Dowcip #29239. Grisza kupił sobie nowe auto. w kategorii: „Kawały o policjantach”.

W bramie stoi dwóch policjantów z psem, przechodzi lokator kamienicy, podchodzi do nich i z uwagą ogląda psa, zadziera mu jedną łapę, zadziera drugą, na co policjant się pyta:
- Panie co tak oglądasz tego naszego psa?
- Przed chwilą przechodził tędy mój kolega - odpowiada lokator - i mówił mi, że w bramie stoi pies z dwoma chu*ami.
613

Dowcip #22730. W bramie stoi dwóch policjantów z psem, przechodzi lokator kamienicy w kategorii: „Dowcipy o policjantach”.

Patrol policyjny w parku podchodzi do studenta siedzącego na ławce.
- Co tu robisz?- pyta policjant.
- Kontempluje- odpowiada student.
- Jak ci pałką w łeb przyłożę to od razu będziesz prosto pluł.
59

Dowcip #6023. Patrol policyjny w parku podchodzi do studenta siedzącego na ławce. w kategorii: „Kawały o policjantach”.

W pewnym szpitalu urodziło się dziecko i kiedy je klepnięto zamiast beknąć powiedziało:
- E równa się em ce kwadrat.
Zwołano więc konsylium i ustalono, że wytnie się mu połowę mózgu, bo jest za mądry. Lekarze po operacji znowu klepnęli dziecko, ale usłyszeli:
- Ciało zanurzone w wodzie traci ...
Zwołali trzecie konsylium i długo się zastanawiali aż w końcu powiedział jeden z lekarzy:
- Wytniemy wszystko co zostało. Po operacji znowu klepnęli i usłyszeli:
- Dokumenciki proszę.
313

Dowcip #28114. W pewnym szpitalu urodziło się dziecko i kiedy je klepnięto zamiast w kategorii: „Dowcipy o policjantach”.

Stojącego na przystanku Murzyna otoczyła grupa skinów i krzyczą:
- Małpa, małpa, małpa!
Zobaczył to policjant i podszedł do nich. Murzyn zwrócił się do niego:
- Nie zareaguje pan?
Policjant zaskoczony:
- I na dodatek gada!
925

Dowcip #15530. Stojącego na przystanku Murzyna otoczyła grupa skinów i krzyczą w kategorii: „Śmieszne żarty o policjantach”.

Humor o policjantachDowcipy o policjantachŚmieszny humor o policjantachŚmieszne dowcipy o policjantachŻarty o policjantachŚmieszne żarty o policjantachŚmieszne kawały o policjantachKawały o policjantach




Przydatne zasoby» Bezpłatny serwis z ogłoszeniami nieruchomości» Anonse motoryzacyjne» Odmiana imion męskich przez przypadki» Opiekunki do dziecka» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Słownik rymów imiona» Opisy krzyżówkowe» Wyliczanki dla starszych dzieci» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Zagadki do drukowania dla dzieci» Translator Alfabetu Morse'a» Zmiana czasu - informacje» Stopniowanie przysłówków
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost