Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dawno temu

Dawno temu, w czasach kryzysu gospopdarczego Towarzysz Pierwszy Sekretarz KC PZPR kazał się zamrozić na sto lat, by doczekać lepszych czasów. Po upływie tego okresu obudzono go i wypuszczono. Idzie sobie wzdłuż głównej ulicy Katowic i oczom nie wierzy. W sklepach jest pełno różnego rodzaju towarów, myśli sobie: ”nareszcie socjalizm okazał swoją wyższość”. Jednakże zgłodniał. Zachodzi do sklepu mięsnego, a tutaj pełno wszelkiego dobra: szynki, balerony, polędwice. Rozgląda się, ale nie widzi swojego ulubionego dania. Podchodzi więc do sklepowej i pyta czy może kupić sobie kaszanki. ”Kaszanka, kaszanka - co to takiego?” - zastanawia się. Jednakże po chwili domyśla się o co chodzi nieznajomemu i odpowiada: ”Aaa... kaszanka, to pewnie to, co jedzą w rezerwatach komuniści”.
513

Dowcip #7503. Dawno temu w kategorii: Śmieszne dowcipy o socjalizmie, Kawały o sklepach.

Kat do skazanego:
- Jakie jest pańskie ostatnie życzenie?
- Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie rocznik.
- Zgoda. Jaki to ma być rocznik?
- 2038.
27

Dowcip #7504. Kat do skazanego w kategorii: Żarty o alkoholu, Dowcipy o więzieniu, Żarty o umieraniu.

Pacjentowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. Po wielu seansach niezadowolony z braku poprawy zrezygnował ze swojego psychologa. Po pewnym czasie spotykają się na ulicy:
- Nawet pan nie wie, jak świetnie się czuję. Poszedłem do innego lekarza i on mnie wyleczył w ciągu jednej sesji!
- A jak on to zrobił?
- Kazał mi obciąć nogi od łóżka.
312

Dowcip #7505. Pacjentowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą potwory. w kategorii: Kawały o lekarzach, Dowcipy o potworach, Śmieszne dowcipy o psychologach.

Za górami i lasami żył człowiek tak silny, że rozgniatał kamienie w dłoni. Pewnej nocy pilnował swojego sadu. Dostrzegł dwie uciekające postacie, złapał jedną z nich i ścisnął za jaja, krzycząc:
- Ktoś ty?
Jednak nie usłyszał odpowiedzi. Zdenerwowany ścisnął jeszcze mocniej pytając ponownie:
- Ktoś ty?
Jednak znowu nie usłyszał odpowiedzi. Ścisnął z całej siły i zapytał:
- Ktoś ty!
- Jasio niemowa ze wsi.
48

Dowcip #7506. Za górami i lasami żył człowiek tak silny w kategorii: Dowcipy o sportowcach, Kawały o złodziejach.

Do sklepu w Nowym Jorku wchodzi jakiś facet i mówi do sprzedawcy:
- Poproszę litr polskiego mleka, bochenek polskiego chleba i opakowanie polskiego sera.
- Pan pewnie jest Polakiem? - pyta sprzedawca.
- Tak, a jak pan to zgadł? - odpowiada zdziwiony klient.
- Bo to sklep z gwoździami.
48

Dowcip #7507. Do sklepu w Nowym Jorku wchodzi jakiś facet i mówi do sprzedawcy w kategorii: Dowcipy o zakupach, Śmieszne dowcipy o sprzedawcach, Śmieszne kawały o Polakach, Humor o sklepach.

Za czasów komuny stoi dwóch kumpli w monopolowym i się zastanawiają.
- Weźmiemy jedną czy dwie?
- A jak braknie?
- No to weź dwie!
- Dobra.
Doszli już do lady i mówią:
- Poprosimy dwie mineralne i skrzynkę wódki.
29

Dowcip #7508. Za czasów komuny stoi dwóch kumpli w monopolowym i się zastanawiają. w kategorii: Kawały o alkoholu, Śmieszny humor o zakupach, Humor o kolegach.

- Oto portret mojego dziadka, jak brał udział w wyprawie krzyżowej.
- Ale ona ma strój z epoki napoleońskiej!
- Bo portret robili mu na balu maskowym.
47

Dowcip #7509. - Oto portret mojego dziadka, jak brał udział w wyprawie krzyżowej. w kategorii: Śmieszne dowcipy o dziadku, Śmieszne kawały o balu przebierańców, Humor o obrazach.

Idzie słoń przez pustynię i nagle widzi gołego Araba, i pyta go:
- Jak ty możesz w takim upale oddychać taką małą trąbką?
416

Dowcip #7510. Idzie słoń przez pustynię i nagle widzi gołego Araba, i pyta go w kategorii: Śmieszny humor o Arabach, Humor o słoniu, Śmieszny humor o pustyni, Śmieszne żarty o nagości.

Znany amerykański doradca inwestycyjny siedział na przybrzeżnej skałce w małej meksykańskiej wiosce gdy do brzegu przybiła skromna łódka z rybakiem. W łódce leżało kilka wielkich tuńczyków. Amerykanin, podziwiając ryby spytał Meksykanina:
- Jak długo je łowiłeś?
- Tylko kilka chwil.
- Dlaczego nie łowiłeś dłużej? Złapałbyś więcej ryb?
- Te, które mam całkiem wystarczą na potrzeby mojej rodziny.
Amerykanin pytał dalej:
- Na co więc poświęcasz resztę czasu?
- Śpię długo, trochę połowię, pobawię się z dziećmi, spędzę sjestę z moją żoną, wieczorem wyskoczę do wioski, gdzie siorbię wino i gram na gitarze z moimi amigos. Pędzę wypełnione zajęciami i szczęśliwe życie.
Amerykanin zaśmiał się ironicznie i rzekł:
- Jestem absolwentem MBA z Harvardu i mogę ci pomóc. Powinieneś spędzać więcej czasu na łowieniu, wtedy będziesz mógł kupić większą łódź, dzięki niej będziesz łowił więcej i będziesz mógł kupić kilka łodzi. W końcu dorobisz się całej flotylli. Zamiast sprzedawać ryby za bezcen hurtownikowi, będziesz mógł je dostarczać bezpośrednio do sklepów, potem założysz własną sieć sklepów. Będziesz kontrolował połowy, przetwórstwo i dystrybucję. Będziesz mógł opuścić tę małą wioskę i przeprowadzić się do Mexico City, później Los Angeles, a nawet do Nowego Jorku, skąd będziesz zarządzał swoim wciąż rosnącym biznesem.
Meksykański rybak przerwał:
- Jak długo to wszystko będzie trwało?
- Piętnaście może dwadzieścia lat.
- I co wtedy?
Amerykanin uśmiechnął się i stwierdził:
- Wtedy stanie się to, co najprzyjemniejsze. W odpowiednim momencie będziesz mógł sprzedać swoją firmę na giełdzie i stać się strasznie bogatym, zarobisz wiele milionów.
- Milionów? I co dalej?
- Wtedy będziesz mógł iść na emeryturę, przeprowadzić się do małej wioski na meksykańskim wybrzeżu, spać długo, trochę łowić, bawić się z dziećmi, spędzać sjestę ze swoją żoną, wieczorem wyskoczyć do wioski, gdzie będziesz siorbał wino i grał na gitarze ze swoimi amigos.
216

Dowcip #7511. Znany amerykański doradca inwestycyjny siedział na przybrzeżnej w kategorii: Śmieszne kawały o biznesmenach, Humor o pieniądzach, Żarty o rybaku, Humor o Amerykanach.

Bolek z Lolkiem pojechali do Niemiec na zarobek. Po kilku miesiącach spotykają się na granicy. Bolek przyjechał najnowszym Mercedesem, a Lolek wraca z kilkoma tirami, wyładowanymi po brzegi towarami. Bolek pyta kolegę na czym się tak dorobił, a on na to:
- Miałem przy sobie portret Lenina, wystawiłem go na ulicy i napisałem ”Za oplucie dziesięć marek” i żeby mi ramka nie zgniła to jeszcze bym został.
725

Dowcip #7512. Bolek z Lolkiem pojechali do Niemiec na zarobek. w kategorii: Humor o pieniądzach, Śmieszny humor o postaciach z bajek, Śmieszne żarty o pracy, Śmieszne żarty o autach, Humor o Włodzimierzu Leninie, Śmieszne kawały o Bolku i Lolku.




Przydatne zasoby» Bezpłatne dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Nowe motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Definicje krzyżówkowe» Słownik wyrazów przeciwstawnych i antonimów» Stopniowanie przymiotników online» Rymy do tekstów» Zagadki dla dzieci do druku» Zmiana czasu na czas letni» Odmiana przez przypadki przymiotników» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Opiekun do seniora» Wyliczanki do pokazywania» Słownik wyrazów bliskoznacznych i synonimów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost