Dowcipy o Arabach
Co mówi Arab z HIV-em przed stosunkiem?
- Raz kozie śmierć.
- Raz kozie śmierć.
3736
Dowcip #31578. Co mówi Arab z HIV-em przed stosunkiem? w kategorii: „Śmieszne kawały o Arabach”.
2032 rok, Manhattan osoby: Tatuś i Synek:
- Zobacz synku, w tym miejscu stały kiedyś dwie wieże World Trade Center.
- A co to były dwie wieże World Trade Center?
- To takie dwa wysokie budynki zniszczone przez Arabów.
- A co to byli Arabowie?
- Zobacz synku, w tym miejscu stały kiedyś dwie wieże World Trade Center.
- A co to były dwie wieże World Trade Center?
- To takie dwa wysokie budynki zniszczone przez Arabów.
- A co to byli Arabowie?
3628
Dowcip #15583. 2032 rok, Manhattan osoby: Tatuś i Synek w kategorii: „Śmieszne kawały o Arabach”.
- Arabska linia zaufania. W czym mogę pomóc?
- Mam myśli samobójcze...
- Doskonale! Potrafi pan może pilotować samolot?
- Mam myśli samobójcze...
- Doskonale! Potrafi pan może pilotować samolot?
340
Dowcip #33843. - Arabska linia zaufania. W czym mogę pomóc? w kategorii: „Śmieszny humor o Arabach”.
Idzie pewien Arab z żoną po pustyni, mąż oczywiście siedzi na wielbłądzie, a żona dźwiga za nim toboły. Maszerują tak dobre dwa tygodnie i w pewnej chwili mąż mówi do żony:
- Żono Ty moja, idź do domu i przynieś mi linijkę i ołówek.
- Ależ mężu ... Po co Ci to? Do domu jest dwa tygodnie drogi.
- Nie dyskutuj ze mną. Idź do domu po to, o co prosiłem. Żona posłusznie powędrowała do domu, a po cztery tygodniach w końcu dotarła do męża i mówi:
- Tu masz, mężu mój, ołówek i linijkę, o które mnie prosiłeś.
- Dobrze, a teraz, żono moja, narysuj mi na plecach szachownicę.
- Szachownicę? Ale po co?
- Nie dyskutuj, tylko rysuj. Żona znów posłusznie narysowała na jego plecach szachownicę i mąż ponownie powiedział:
- Bardzo dobrze. A teraz podrap mnie w B7.
- Żono Ty moja, idź do domu i przynieś mi linijkę i ołówek.
- Ależ mężu ... Po co Ci to? Do domu jest dwa tygodnie drogi.
- Nie dyskutuj ze mną. Idź do domu po to, o co prosiłem. Żona posłusznie powędrowała do domu, a po cztery tygodniach w końcu dotarła do męża i mówi:
- Tu masz, mężu mój, ołówek i linijkę, o które mnie prosiłeś.
- Dobrze, a teraz, żono moja, narysuj mi na plecach szachownicę.
- Szachownicę? Ale po co?
- Nie dyskutuj, tylko rysuj. Żona znów posłusznie narysowała na jego plecach szachownicę i mąż ponownie powiedział:
- Bardzo dobrze. A teraz podrap mnie w B7.
723
Dowcip #27397. Idzie pewien Arab z żoną po pustyni w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Arabach”.
W domu naprzeciwko mieszka muzułmańska rodzina. Wczoraj do mnie przyszli.
- Twoje ozdoby świąteczne nas obrażają.
- I to jest wasz największy problem. Wszystko co jest inne wam przeszkadza. Jak możecie być aż tak nietolerancyjni? Przeszkadza wam nawet choinka i lampki.
- Nie przeszkadzają nam same lampki. Przeszkadza nam, że ułożyłeś z nich napis ”Araby do domu!”.
- Twoje ozdoby świąteczne nas obrażają.
- I to jest wasz największy problem. Wszystko co jest inne wam przeszkadza. Jak możecie być aż tak nietolerancyjni? Przeszkadza wam nawet choinka i lampki.
- Nie przeszkadzają nam same lampki. Przeszkadza nam, że ułożyłeś z nich napis ”Araby do domu!”.
525
Dowcip #24820. W domu naprzeciwko mieszka muzułmańska rodzina. w kategorii: „Śmieszne kawały o Arabach”.
Leci samolot:
- Stewardessa mówi do Araba:
- Podać panu drinka?
- Nie, dzisiaj nie piję bo zaraz będę prowadził.
- Stewardessa mówi do Araba:
- Podać panu drinka?
- Nie, dzisiaj nie piję bo zaraz będę prowadził.
536
Dowcip #25982. Leci samolot w kategorii: „Żarty o Arabach”.
Polak w Arabii kupił wielbłąda, lecz wielbłąd go nie słuchał. Wraca do Araba i zaczyna rozmowę:
- Ten wielbłąd jakiś dziwny, nie potrafi biegać chodzić, co pan poradzisz?
- dawaj go pan na kanał.
Arab wziął dwa pustaki trzasną wielbłąda po jajach, a ten poszedł jak burza. Polak na to drapiąc się po głowie.
- Ale jak ja go teraz dogonię?
Arab:
- A stawaj pan na kanał.
- Ten wielbłąd jakiś dziwny, nie potrafi biegać chodzić, co pan poradzisz?
- dawaj go pan na kanał.
Arab wziął dwa pustaki trzasną wielbłąda po jajach, a ten poszedł jak burza. Polak na to drapiąc się po głowie.
- Ale jak ja go teraz dogonię?
Arab:
- A stawaj pan na kanał.
023
Dowcip #26056. Polak w Arabii kupił wielbłąda, lecz wielbłąd go nie słuchał. w kategorii: „Śmieszne żarty o Arabach”.
Polak dostał wielbłąda, ale nie umiał na nim jeździć. Podchodzi do Araba i pyta się jakie komendy ma wydawać. No więc Arab mówi:
- Cho. - idzie wolno.
- Cho, Cho. - idzie szybko.
- Amen. - zatrzymuje się.
No więc Polak wsiada na wielbłąda i mówi:
- Cho.
Ale po pewnym czasie wydało mu się to za wolno, więc mówi:
- Cho, Cho.
Wielbłąd zaczyna biec. Polak zapomniał jak wielbłąda zatrzymać, więc zaczyna się modlić. Modli się, modli na koniec powiedział:
- Amen.
Wielbłąd zatrzymał się przed wielką przepaścią.
- Cho, Cho, ale byśmy wpadli!
- Cho. - idzie wolno.
- Cho, Cho. - idzie szybko.
- Amen. - zatrzymuje się.
No więc Polak wsiada na wielbłąda i mówi:
- Cho.
Ale po pewnym czasie wydało mu się to za wolno, więc mówi:
- Cho, Cho.
Wielbłąd zaczyna biec. Polak zapomniał jak wielbłąda zatrzymać, więc zaczyna się modlić. Modli się, modli na koniec powiedział:
- Amen.
Wielbłąd zatrzymał się przed wielką przepaścią.
- Cho, Cho, ale byśmy wpadli!
536
Dowcip #25053. Polak dostał wielbłąda, ale nie umiał na nim jeździć. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Arabach”.
Turysta zgubił się na pustyni. Po wielu dniach czołga się wyczerpany, głodny i spragniony. W pewnym momencie widzi Araba na wielbłądzie. Resztką sił krzyczy do niego:
- Wody, wody!
Arab ulitował się nad nim i podał bukłak z wodą. Turysta wziął pierwszy łyk, wypluł z obrzydzeniem i mówi:
- Ale z sokiem!
- Wody, wody!
Arab ulitował się nad nim i podał bukłak z wodą. Turysta wziął pierwszy łyk, wypluł z obrzydzeniem i mówi:
- Ale z sokiem!
69
Dowcip #24812. Turysta zgubił się na pustyni. w kategorii: „Żarty o Arabach”.
Dlaczego w Jetsonach nie ma żadnych arabów i murzynów?
- Bo to przyszłość.
- Bo to przyszłość.
434