Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Słyszałem, że wczoraj upadł rząd Kenii.

Słyszałem, że wczoraj upadł rząd Kenii.
- Serio?
- No, zarwała się gałąź podczas posiedzenia sejmu.
513

Dowcip #33478. Słyszałem, że wczoraj upadł rząd Kenii. w kategorii: Śmieszny humor polityczny, Śmieszne żarty o Kenii.

Telefon do radia:
- Znalazłam dziś czarny skórzany portfel, a w nim dwa tysiące euro. Była w nim kartka z nazwiskiem właściciela tego portfela. Jest to niejaki pan Kowalski zamieszkały na ulicy Wieczorka, Warszawa. Chciałabym pięknie poprosić, żebyście zagrali mu jakąś piękną piosenkę...
113

Dowcip #33479. Telefon do radia w kategorii: Śmieszne żarty o pieniądzach, Śmieszny humor o ogłoszeniach, Kawały o stacjach radiowych.

Inspekcja BHP w stolarni. Jeden z inspektorów cały czas wytyka stolarzom brak zachowania należytych zasad bezpieczeństwa. W końcu jeden z majstrów zdenerwowany mówi do gościa:
- Co mi pan będziesz pier*olił jakieś farmazony. Dziesięć lat tu pracuję i robotę na maszynie znam jak swoje trzy palce.
931

Dowcip #33480. Inspekcja BHP w stolarni. w kategorii: Śmieszne żarty o treści wulgarnej, Śmieszny humor o stolarzu.

Rozmawiają trzy żony nowych ruskich:
- Ale tragedia mnie spotkała. Mówiłam mężowi, żeby mi kupił nowe futro, tylko nie szare, a ten debil kupił mi szare, bo jemu się takie podobają. Mam trzydzieści szarych futer, wstyd się pokazać na ulicy.
- U mnie jest gorzej, mąż kupił mi piątego mercedesa i znów białego, wstyd gdziekolwiek pojechać, praktycznie cały czas siedzę w domu.
- To jeszcze nic. Mój mąż kupił czwarty zamek na wybrzeżu, wyobraźcie sobie taki piękny widok na morze, a w tym zamku połowa okien wychodzi na ląd! I jak ja mam tam mieszkać?
Chwila smutku zapanowała wśród kobiet, spuściły wzrok, po czym jedna podsumowała:
- Tak, drogie panie, jak my w gównie urodzone tak w gównie pomrzemy.
317

Dowcip #33481. Rozmawiają trzy żony nowych ruskich w kategorii: Śmieszny humor o żonie, Kawały o zakupach, Kawały o bogaczach, Śmieszne dowcipy o Nowo Ruskim.

Sąsiad spotyka na schodach Fąfarę i mówi:
- Dzień dobry! Czy wyjeżdża pan gdzieś na święta?
- Oczywiście.
- A można wiedzieć dokąd?
- Jeszcze nie wiem. Chcę sobie samemu zrobić niespodziankę.
210

Dowcip #33482. Sąsiad spotyka na schodach Fąfarę i mówi w kategorii: Śmieszny humor o Fąfarze, Kawały o podróżach.

Mówi blondynka do swoich koleżanek:
- Podaję Wam ten sposób, ponieważ w moim przypadku okazał się on skuteczny w stu. Otóż niedawno przeczytałam artykuł w pewnej gazecie, w którym wybitny ekspert radził, jak osiągnąć spokój wewnętrzny. Najlepszą drogą ku temu jest zakończenie wszystkiego, co się rozpoczęło. Proste, prawda? Rozejrzałam więc się wokoło by znaleźć wszystkie rzeczy, które rozpoczęłam, a których jeszcze nie dokończyłam. Dzisiaj skończyłam butelkę czerwonego wina, butelkę Jacka Danielsa, mój Prozac, pudełko czekoladek i dwa opakowania z lodami. Nawet nie macie pojęcia, jak się świetnie czuję...
310

Dowcip #33483. Mówi blondynka do swoich koleżanek w kategorii: Kawały o alkoholu, Dowcipy o blondynkach, Śmieszne dowcipy o jedzeniu.

Turysta zaczepia bace w lesie:
- Gdzie jest giewont?
- Łot..
Turysta zdziwiony postanawia zapytać po angielsku:
- Łer is giewont baco?
- Łot.. - odpowiada baca.
Turysta swoje:
- Łer is giewont?
- Łodpie*dolze sie, niewidzis ze leje?
08

Dowcip #33484. Turysta zaczepia bace w lesie w kategorii: Kawały o Bacy, Żarty o turystach, Śmieszne kawały o sikaniu.

Jadalnia w psychiatryku. Czereda oszołomów spożywa właśnie zupę. Jedni przesiewają widelcami inni palcami, jeszcze inni żrą z miski jak trzoda. Pozostali wylewają sobie posiłek na głowę lub wychlapują na sąsiada. Jeden tylko pensjonariusz w środku tego młyna spokojnie raz po raz nabiera łyżką i kulturalnie podnosi do ust. Po chwili spostrzega to któryś z kolegów.
- Uuu! Patrzcie na niego! Nowak, odbiło Ci?
519

Dowcip #33485. Jadalnia w psychiatryku. Czereda oszołomów spożywa właśnie zupę. w kategorii: Dowcipy o jedzeniu, Śmieszne dowcipy o psychiatrze, Dowcipy o Nowaku.

Okolica Krynicy. Ścieżką polną przechadza się rabbi w towarzystwie szamesa. Nagle z chłopskiej zagrody wybiega duży pies i zaczyna straszliwie ujadać. Cadyk podwija poły chałata i pędzi co sił w nogach w stronę uzdrowiska.
- Rabbi... - stara się go uspokoić szames - Po co my właściwie uciekamy? Przecież Talmud powiada, że pies nie dotknie zębami uczonego człowieka.
- To prawda... - odpowiada cadyk nie zwalniając biegu - Ale czy pies czyta Talmud?
19

Dowcip #33486. Okolica Krynicy. w kategorii: Dowcipy o psie, Śmieszne kawały o Rabinie.

Pewien student przed egzaminem z genetyki, do którego przygotowywał się w licznych pubach, w okolicach deptaka na Krakowskim Przedmieściu, na wszelki wypadek zakupił przed tym wydarzeniem pół litra ”Absolwenta”. Włożył flaszkę w wewnętrzną kieszeń marynarki i przestąpił próg gabinetu profesora. Siadł, wyciągnął drżąca ręką karteczkę z pytaniami. Drętwe od tremy palce upuściły jednak kartkę na podłogę. Chłopak schylił się aby ją podnieść ale w tym momencie z kieszeni garnituru wyleciała mu flaszka. Gość odruchowo złapał w pierwszej kolejności flaszkę, postawił ją na biurku profesora i zanurkował głębiej po papier. Gdy się w końcu podniósł z klęczek i siadł na krześle, profesor patrząc na butelkę zapytał:
- Coś na zakąskę pan masz?
- Nie... - wyszeptał zbladłymi wargami student.
- No to tylko czwórka. - podsumował profesor.
019

Dowcip #33487. Pewien student przed egzaminem z genetyki w kategorii: Śmieszne dowcipy o alkoholu, Dowcipy o studentach, Śmieszny humor o egzaminach, Śmieszne dowcipy o profesorach.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia wynajmu mieszkania» Nowe samochody osobowe bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik antonimów języka polskiego» Stopniowanie» Słownik rymów do rzeczowników» Odpowiedzi na pytania» Odmiana» Słownik synonimów języka polskiego» Opiekunki» Zagadki do wydruku dla dzieci» Wyliczanki» Translator Alfabetu Morse'a» Kiedy następna zmiana czasu
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost