Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Wraca mąż z delegacji. Żona w pracy.

Wraca mąż z delegacji. Żona w pracy. Wchodzi do pokoju dziecinnego, a tam jego mała córka leży w objęciach wielkiego pluszowego misia i mówi do niego:
- Ty to jesteś ogier! Wystarczy, ja już więcej nie mogę! Dwanaście razy przez noc, kto by to wytrzymał?
- W co się bawisz córeczko, pyta ojciec?
- Ja? W mamę...
610

Dowcip #33033. Wraca mąż z delegacji. Żona w pracy. w kategorii: Śmieszny humor o mężu i żonie, Kawały o mężu, Śmieszne dowcipy o żonie, Humor o córkach, Kawały o grach i zabawach.

Rozmawia dwóch meneli, jeden trochę strapiony.
- Wiesz, chciałbym się znowu spotykać z Ireną.
- A czemu się nie spotykasz?
- Bo przehandlowałem ją za dwie flaszki wódki.
- I co, tęsknisz?
- Nie bardzo, ale napiłbym się znowu.
46

Dowcip #33034. Rozmawia dwóch meneli, jeden trochę strapiony. w kategorii: Żarty o alkoholu, Śmieszny humor o pijakach, Śmieszny humor o żonie.

Do celi zamknięto nowego więźnia, siedzący tam szybko zaczęli robić z niego mamusię. Na głośne krzyki wbiegł strażnik i pyta:
- Czego on tak się drze?
- Chce winogron. - odpowiada stary więzień.
- A ch*ja mu dajcie!
- Próbowaliśmy, też się wydziera...
1322

Dowcip #33035. Do celi zamknięto nowego więźnia w kategorii: Kawały o więźniach, Żarty o męskim członku, Śmieszne żarty o treści wulgarnej.

Wspaniała para... To nie ulegało wątpliwości. Świetnie do siebie pasowali, wszyscy tak twierdzili. Razem chodzili na spacery. Skakali po kałużach w deszczu. Całkiem romantyczne, jeżeli by mnie ktoś o zdanie pytał. Ona miała trochę za długi język, ale dało się z tym żyć. Myślę, że można było mówić o miłości. Byli przecież nierozłączni. Sielankę zakończyła okrutna przyroda. Ją zaatakował pies. Jeden z tych wielkich. Zostały z niej strzępy. On leży sam. Na dnie szafy. Wraz z innymi samotnymi butami. Może jeszcze się przyda... Może uratuje inne życie.
207

Dowcip #33036. Wspaniała para... To nie ulegało wątpliwości. w kategorii: Śmieszny humor o butach.

Do szpitala zgłasza się pacjent z wielkim bólem żołądka. Przyjmujący go lekarz, świeżo upieczony absolwent Akademii Medycznej, ma jednak problem z trafnym postawieniem diagnozy. Ponieważ sprawa wygląda poważnie, postanawia na wszelki wypadek umieścić pacjenta w szpitalnym łóżku oraz zwołać konsylium, na którym kilku starszych od niego kolegów, lekarzy będzie mogło określić, co tak naprawdę mu dolega.
- Proszę zwrócić uwagę na silne, ponad dwudziestominutowe bóle w nadbrzuszu. - zaczął pierwszy - Moim zdaniem mamy tu najpewniej do czynienia z chorobą wrzodową, wywołaną zapewne bakterią Helicobacter pylori. Proponuję przeprowadzenie operacji polegającej na wycięciu owrzodzonej części żołądka.
- Myślę, że mamy raczej tu do czynienia z rakiem żołądka. - wtrąca drugi lekarz - Wskazują na to brak apetytu oraz mdłości. Powinniśmy jak najszybciej operacyjnie wyciąć część żołądka z guzem.
- Nie nie, panowie. Brak apetytu, silne, przeszywające bóle brzucha, to są objawy krwotocznego zapalenia żołądka. Niewątpliwie trzeba operować.
- Panowie, nie kłóćmy się o szczegóły. Tak czy inaczej trzeba uszkodzoną część żołądka usunąć.
Na tym zakończono wspólne konsylium, po czym poproszono lekarza prowadzącego o przekazanie jego wyników pacjentowi. Nazajutrz lekarz szybko więc spotkał się z pacjentem:
- Mam niestety dla pana złą wiadomość .- rozpoczął - Cierpi pan na poważną chorobę żołądka. Trzeba będzie operować i usunąć jego chorą część. Na szczęście operacji podejmą się nasi najlepsi specjaliści.
- Ależ nie trzeba, mnie już nic nie jest. - odparł pacjent - Wieczorem się wysrałem i nic mi już nie dolega.
1627

Dowcip #33037. Do szpitala zgłasza się pacjent z wielkim bólem żołądka. w kategorii: Śmieszne dowcipy o lekarzach, Śmieszne żarty o pacjentach, Kawały o operacji, Śmieszne kawały o kupie.

Poszedł facet do burdelu.
- Ja jeszcze nigdy tego... No... Nie robiłem...
- No to co pan mi tu głowę zwraca! Proszę pójść do lasu i najpierw tam potrenować na dziuplach.
Facet wraca po pewnym czasie i mówi do burdel mamy, że już jest gotowy.
- To pójdzie pan na górę, tam pani Jola pana obsłuży.
Facet zachodzi, panienka mu się rozkłada, a on ją z kopa, raz, drugi.
- Co Ty wyprawiasz? !? - krzyczy.
- Sprawdzam, czy pszczół nie ma.
921

Dowcip #33038. Poszedł facet do burdelu. w kategorii: Śmieszny humor o seksie, Żarty o burdelu, Żarty o prawiczkach.

Czukcza, myśliciel siedzi w swoim namiociku na zboczu góry i myśli. W pewnej chwili wpada inny Czukcza:
- Jedna z Twoich kóz spadła w przepaść.
Ten jednak nie reaguje. Za jakiś czas znów przychodzi pomocnik.
- Kolejna Twoja koza spadła w przepaść.
Jednak i tym razem nie było odzewu ze strony naszego myśliciela. Po niedługim czasie po raz kolejny wbiega przerażony Czukcza:
- Wszystkie twoje kozy spadły w przepaść!
Czukcza zmyślił się głęboko
- Hmm... znaczy zauważalna jest tendencja...
840

Dowcip #33039. Czukcza, myśliciel siedzi w swoim namiociku na zboczu góry i myśli. w kategorii: Śmieszne żarty o kozach, Kawały o Czukczach.

Młody bankier został wiceprezesem, wpadł do domu i chwali się żonie.
- Głupi jesteś mój drogi. - odpowiada połowica - Wiceprezes to zero, kompletne. Nawet w byle spożywczym znajdziesz takie nic jak wiceprezes do spraw fasolki.
- Poważnie? - zapytał, myśląc iż żona żartuje i uznał, że pójdzie to sprawdzić.
Wszedł do spożywczego i pyta:
- Czy mógłbym rozmawiać z wiceprezesem do spraw fasolki?
- Oczywiście. Puszkowanej czy mrożonej?
28

Dowcip #33040. Młody bankier został wiceprezesem, wpadł do domu i chwali się żonie. w kategorii: Żarty o pracy, Żarty o bankierach.

Pozwany:
- Wysoki Sądzie, chciałbym prosić o wyznaczenie mi innego prawnika.
Sędzia:
- A to dlaczego?
- Ponieważ obecny obrońca z adwokat nienależycie dba o moje interesy.
- Czy to prawda, panie mecenasie? Panie mecenasie?
Obrońca z urzędu:
- Przepraszam, Wysoki Sądzie, zamyśliłem się i nie dosłyszałem pytania. Czy mógłby mi je pan powtórzyć?
36

Dowcip #33041. Pozwany w kategorii: Kawały o adwokatach, Śmieszne kawały o sądzie.

Przychodzi turysta do bacy na Polanie Chochołowskiej:
- Baco, macie tu wrzątek?
- Jest, ino zimny.
1221

Dowcip #33042. Przychodzi turysta do bacy na Polanie Chochołowskiej w kategorii: Żarty o Bacy, Śmieszne żarty o turystach, Kawały o wodzie.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży działki» Używane motocykle ogłoszenia motoryzacyjne» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Słownik rymów online» Stopniowanie przymiotników» Zmiana czasu na czas zimowy» Internetowy słownik synonimów» Zagadki dla dzieci do wydruku» Opiekun do osób starszych» Internetowy słownik antonimów» Hasła do krzyżówek» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Wyliczanki
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost