Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Sytuacja w barze

Sytuacja w barze:
- Barman, nalej mi koniaku! - mówi bogacz.
- Jakiego Pan sobie życzy?
- Oczywiście pięciogwiazdkowego baranie!
Wypiwszy koniak gość osuwa się martwy na podłogę, a barman dorysowuje szóstą gwiazdkę na butelce....
920

Dowcip #32444. Sytuacja w barze w kategorii: Humor o alkoholu, Dowcipy o barmanach, Śmieszne dowcipy o śmierci, Dowcipy o bogaczach.

Na lekcji geografii pani kazała dzieciom ułożyć zdanie z wyrazem Himalaje. Pierwszy zgłosił się Jasio i mówi:
- W górach Himalajach słoń powiesił się na jajach.
Pani zbulwersowana wysłała chłopaka po ojca. Gdy przyszedł pani kazała powtórzyć Jasiowi wymyślone zdanie. Jasio powtórzył:
-W górach Himalajach słoń powiesił się na trąbie.
Ojciec wzruszył ramionami i wyszedł, a Jasiu dodał:
- I jajami drzewa rąbie.
618

Dowcip #32445. Na lekcji geografii pani kazała dzieciom ułożyć zdanie z wyrazem w kategorii: Śmieszne żarty o Jasiu, Śmieszne żarty szkolne, Śmieszny humor rymowany, Śmieszny humor o nauczycielce.

Co to jest, przez dzień szczeka, w nocy pływa?
- Zęby teściowej!
34

Dowcip #32446. Co to jest, przez dzień szczeka, w nocy pływa? w kategorii: Śmieszne żarty zagadki, Śmieszne żarty o zębach.

Rydzyk z Jankowskim jechali swoimi brykami i zderzyli się czołowo. Dusze ich unoszą się do niebios, a na bramie zatrzymuje ich Święty Piotr:
- A wy dokąd?
- No do nieba ma się rozumieć, przecież byliśmy księżmi...
- A nie wiecie, że pierwej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty dostanie się do królestwa niebieskiego? Ale dam wam jeszcze jedną szansę. Wróćcie na ziemię i rozdajcie swoje majątki ubogim, a wtedy zobaczymy...
Jankowski w panice w kilka dni rozdał cały majątek biednym, a sam już do końca życia żył w niedostatku. Rydzyk nie oddał nic. Otaczał się do końca życia przepychem, rozbijał się maybachami, helikopterami. Po śmierci jednak obydwaj spotykają się w niebie. Jankowski w szoku:
- To jak to? To ja wszystko oddałem, żyłem skromnie, a Ty pławiłeś się w luksusach i też się tu dostałeś? Jak to możliwe?
- Kosztowało mnie to co prawda sto tysięcy dolarów, ale dało się załatwić.
- Co? ! Zapłaciłeś Świętemu Piotrowi?
- Nie. Copperfieldowi za ten numer z wielbłądem.
1833

Dowcip #32447. Rydzyk z Jankowskim jechali swoimi brykami i zderzyli się czołowo. w kategorii: Śmieszne żarty o duchownych, Śmieszny humor o pieniądzach, Śmieszny humor o Świętym Piotrze, Śmieszne dowcipy o Tadeuszu Rydzyku.

Dentysta do pacjenta podczas prac głębinowych:
- O przepraszam, zdaje się, że naruszyłem panu nerw.
- Nie szkodzi, nawet nie bardzo bolało. - uspokaja pacjent - Tylko niepotrzebnie pan z tego powodu wyłączył światło...
14

Dowcip #32448. Dentysta do pacjenta podczas prac głębinowych w kategorii: Śmieszne żarty o zębach, Śmieszne dowcipy o pacjentach, Żarty o stomatologach.

Po dojściu do władzy Hitlera pewien Żyd zgłasza się do referenta w berlińskim magistracie, prosząc usilnie o natychmiastową zmianę imienia i nazwiska.
- A jak się pan nazywa? - pyta urzędnik.
- Adolf Sztynkfas.
- Ma pan zupełną rację! A jak by pan chciał nazywać się w przyszłości?
- Mojsze Sztynkfas.
519

Dowcip #32449. Po dojściu do władzy Hitlera pewien Żyd zgłasza się do referenta w w kategorii: Śmieszny humor o Adolfie Hitlerze, Śmieszny humor o Żydach.

Pod koniec niedzielnej mszy jeden z wiernych wstaje i głośno mówi:
- Proszę księdza, to było najbardziej zaje*iste kazanie, jakie w życiu słyszałem!
- Dziękuję, synu. - chłodno odpowiada ksiądz. - Jednak zmuszony jestem poprosić, abyś nie używał przekleństw w domu Bożym.
- Przepraszam księdza, ale nie mogłem się powstrzymać. Kazanie naprawdę było zaje*iste!
- Synu, prosiłem już, nie używaj przekleństw w kościele.
- No dobrze... Ale powiem tylko jeszcze, że kazanie było tak zaje*iste, że dałem na tacę tysiąc złotych.
A ksiądz na to:
- Pie*dolisz.
17

Dowcip #32450. Pod koniec niedzielnej mszy jeden z wiernych wstaje i głośno mówi w kategorii: Śmieszne dowcipy o duchownych, Żarty o pieniądzach, Śmieszne żarty o treści wulgarnej, Śmieszne żarty o kazaniach.

Treser demonstruje publiczności inteligentnego psa:
- Ile jest dwa razy dwa?
- Hau, hau, hau, hau!
Z widowni rozległ się sceptyczny głos:
- A ile jest sto dwadzieścia trzy razy dwa tysiące trzysta czterdzieści dziewięć?
- Sam se tyle szczekaj. - odpowiedział pies.
342

Dowcip #32451. Treser demonstruje publiczności inteligentnego psa w kategorii: Śmieszny humor abstrakcyjny, Śmieszne dowcipy o psie, Humor matematyczny.

Ze Związku Radzieckiego przyjechała delegacja w celu przeprowadzenia inspekcji szpitali w Polsce. Gdy znalazła się w szpitalu psychiatrycznym ustawieni w szeregu wariaci zaczęli krzyczeć:
- Niech żyje Stalin!
W pewnym momencie jeden z członków delegacji zapytał stojącego obok:
- A Ty dlaczego nie krzyczysz?
- Jestem sanitariuszem, nie wariatem.
434

Dowcip #32452. Ze Związku Radzieckiego przyjechała delegacja w celu przeprowadzenia w kategorii: Żarty o ZSRR, Śmieszne żarty o Józefie Stalinie, Śmieszne żarty o pacjentach, Śmieszne kawały o psychiatryku.

Podczas kontroli żołnierze skarżą się komisji:
- W zupie zazwyczaj pływają małe kamyki.
- Nie marudzić! Jesteście tu po to, by służyć ojczyźnie.
- No właśnie... A nie po to, żeby ją zjeść!
411

Dowcip #32453. Podczas kontroli żołnierze skarżą się komisji w kategorii: Śmieszne dowcipy o jedzeniu, Humor o żołnierzach.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Nowe motocykle bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Odmiana przez przypadki przymiotników» Wyliczanki odliczanki» Słownik rymów do imion» Zmiana czasu na czas letni» Definicje krzyżówkowe» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Stopniowanie przymiotników online» Opiekunka do seniora» Antonimy» Zagadki dla dzieci do druku» Synonimy
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost