Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Przychodzi babka z nowotworem do szpitala po wyniki badań.

Przychodzi babka z nowotworem do szpitala po wyniki badań. Podchodzi do niej lekarz i mówi:
- Pani Kowalska, mam dla pani dwie wiadomości, dobrą i złą. Którą chce pani najpierw?
- Tą dobrą.
- Otóż, nie ma pani już nowotworu.
- To wspaniale panie doktorze, wyzdrowiałam, a ta zła?
- Nie mamy pojęcia co go zabiło...
14

Dowcip #33525. Przychodzi babka z nowotworem do szpitala po wyniki badań. w kategorii: Śmieszny humor o lekarzach, Kawały przychodzi baba do lekarza, Kawały o chorobach.

Dlaczego blondynka robi jednocześnie dwie kupy?
- Bo nie zdejmuje stringów.
3293

Dowcip #33526. Dlaczego blondynka robi jednocześnie dwie kupy? w kategorii: Śmieszne dowcipy o blondynkach, Śmieszne żarty zagadki, Kawały o kupie.

Był sobie facet, który wszystko, ale to literalnie wszystko robił według instrukcji obsługi. Kupił sobie żelazko, pierwszą koszulę wyprasował po dwóch dniach, w ciągu których zapoznawał się szczegółowo z instrukcją obsługi. Kupił czajnik bezprzewodowy, pierwszą herbatę zaparzył z tych samych powodów po trzech dniach. Razu pewnego znalazł się w takiej sytuacji życiowej, że był zmuszony zaopatrzyć się w prezerwatywy.
- Trzy prezerwatywy poproszę. - zadysponował w aptece.
Pani magister podała żądany artykuł.
- Ale tu nie ma instrukcji obsługi! - zaoponował nasz bohater przestudiowawszy opakowanie.
- No wie pan... - spłoniła się młoda pani magister.
- Tu nie ma ”no wie pan”. Skąd mam wiedzieć, jak się tego używa, jeśli tu nie ma instrukcji obsługi?
- No wie pan, przecież to oczywiste. Zakłada pan na członka i wkłada do pochwy.
- Poproszę w takim razie jeszcze trzy pochwy.
314

Dowcip #33527. Był sobie facet, który wszystko w kategorii: Kawały o aptekarzach, Kawały o prezerwatywach, Humor o instrukcji obsługi.

Pewien facet wpadł pod samochód. Umarł. Staje przed Najwyższą Komisją Wydająca Decyzję (NKWD). Przewodniczy Święty Piotr:
- Co sądzą Dusze Członków Komisji o dalszych losach tej zmarłej dopiero co duszyczki?
Dusza numer jeden:
- To był dobry człowiek. Bardzo rodzinny, kochający dzieci. Do nieba. - podnosi kciuk do góry.
Dusza numer dwa:
- W pracy też był zawsze obowiązkowy. Pomagał kolegom. Do nieba. - kciuk do góry.
Dusza numer trzy:
- Do piekła ch*ja. - kciuk na dół.
Dusza świeżego umarlaka:
- Jasiek, przecież byliśmy przyjaciółmi...
Dusza Jaśka:
- Byliśmy, dobrze powiedziałeś. I wyszedłem na tym jak Zabłocki na mydle.
Dusza świeżego umarlaka:
- Ale o co chodzi?
- O co chodzi? ? ? A o to, że robię sobie kupę w kiblu na dworcu w Pruszkowie, słyszę jak dwóch biznesmenów sikających do pisuarów rozmawia o interesach, gdy nagle wpada jakiś facet i rozwala ich z pistoletu maszynowego. Ja podnoszę nogi pod brodę, wstrzymuję oddech żeby mnie nie zauważyli, zaczynam się modlić...
- Ale Jasieńku, co to ma wspólnego ze mną? - przerywa dusza świeżego umarlaka.
- A kto wtedy, ku*wa, zadzwonił do mnie na komórkę?
327

Dowcip #33528. Pewien facet wpadł pod samochód. Umarł. w kategorii: Śmieszne kawały o Jasiu, Kawały o wypadkach samochodowych, Śmieszne żarty o aniołach, Dowcipy o niebie.

Centrum Moskwy. Malowanie jakiegoś wieżowca. Na specjalnej windzie Wańka i Mańka. Wańce zachciało się lać.
- Mańka na dół jedziemy, lać mi się chce!
- No co Ty, półgodziny minie zanim dojedziemy. Lej stąd, będzie szybciej.
- Tam w dole ludzie łażą, jakoś tak nie tego.
- To słuchaj, wychyl się jak możesz najbardziej, a ja cię potrzymam, wtedy trafisz do basenu i po robocie.
- Dobra.
Jak tylko Wańka zaczął lać, Mańkę wzięło na kichanie i wypuścił Wańke, który niczym gaz spadł na sam dół. Po trzech latach w jednej z kafejek w Paryżu siedzą sobie trzy kobitki i gadają..
- Najbardziej napaleni goście są we Włoszech. Jeden taki trzy dnie za mną biegał, kwiaty nosił, od knajpy zapraszał..
- Nie, najbardziej napaleni są w Meksyku. Taki jeden Meksykanin łaził za mną cały tydzień, dobierał się do mnie, obłapywał. Napalony tak, że mało mu się nie wylało uszami..
- E co wy tam wiecie. - mówi trzecia. - Najbardziej napaleni są mimo wszystko Rosjanie. Idę sobie kiedyś przez centrum Moskwy i słyszę na głową jakiś szum. Patrzę, a tam gościu na mnie leci. Rozporek rozpięty, oczy wybałuszone, trzyma się za członka i krzyczy:
- Ku*wa!!!
219

Dowcip #33529. Centrum Moskwy. Malowanie jakiegoś wieżowca. w kategorii: Kawały o Rosjanach, Humor o budowlańcach, Śmieszne kawały o kobietach, Humor o sikaniu.

Przychodzi do lekarza baba z wielką dupą. Lekarz od drzwi mówi:
- Ale pani ma wielka dupę.
- No wie pan... - spoliczkowała lekarza i wyszła.
Poszła do drugiego lekarza, a ten od drzwi:
- Ale pani ma wielka dupę.
- No wie pan... - spoliczkowała lekarza i wyszła.
Jak baba wyszła lekarze spotkali się i postanowili uprzedzić następnego lekarza, żeby ją przyjął i nie mówił nic o jej dupie. Wchodzi baba do trzeciego lekarza. Ten uprzedzony wcześniej od drzwi mówi:
- Ale pani ma małe piersi.
- A więc widzi pan, właśnie to jest duży problem, bo chciałabym mięć większe. - mówi baba.
- Jest na to jeden sposób. - mówi lekarz - Trzeba codziennie trzeć między piersiami papierem toaletowym.
- I to pomoże? - pyta baba.
- A na dupę pomogło? - odpowiada lekarz.
735

Dowcip #33530. Przychodzi do lekarza baba z wielką dupą. w kategorii: Kawały o babie, Śmieszne żarty o dupie, Dowcipy o lekarzach, Śmieszne humor przychodzi baba do lekarza, Kawały o piersiach.

Zeus poderwał sobie Nimfę. Akurat się z nią zabawiał, gdy podejrzała ich jego małżonka Hera.
Wnerwiła się straszenie i zamieniła, że tak powiem, Zeusowi na warsztacie Nimfę w kłodę drewna. Co zrobił Zeus?
- Niewiele myśląc zamienił się w piłę i rżnął dalej.
118

Dowcip #33531. Zeus poderwał sobie Nimfę. w kategorii: Śmieszne dowcipy erotyczne, Śmieszne żarty zagadki, Śmieszny humor o postaciach z mitologii.

Do sklepu zoologicznego przyszedł klient chcący kupić prezent dla żony na urodziny. Rozglądnął się i już miał wyjść kiedy usłyszał głos z zaplecza:
- Hej, koleś chodź tu...
Wszedł na zaplecze i zobaczył ogromną papugę. W tym momencie wszedł właściciel sklepu... Ptak powiedział:
- Może kupisz mnie?
Gościu spytał właściciela ile kosztuje ta papuga i dowiedział się, że kosztuje tysiąc dolarów, bo należała do pewnego profesora i że potrafi porozumiewać się w siedmiu językach. Facet zdecydował się na kupno papugi, ale właściciel powiedział:
- Muszę panu jednak powiedzieć, że ta papuga nie ma nóg.
- To jak ona utrzymuje się na tej żerdzi?
Właściciel podniósł pióra papugi i pokazał, że ma ona członka owiniętego wokół żerdzi i tak utrzymuje równowagę...
- To zadziwiające - powiedział klient - Wezmę ją tak czy tak.
Zabrał ją do domu i wręczył zachwyconej żonie. Minęło sześć tygodni. Pewnego niedzielnego popołudnia facet siedzi na kanapie i słyszy papugę:
- Hej koleś...
- Tak?
- Tu dzieje się coś o czym powinieneś wiedzieć...
- Co takiego?
- Codziennie, gdy wychodzisz do pracy, ktoś puka do drzwi, a Twoja żona otwiera mu w samej bieliźnie i koszuli nocnej...
- Co?
- Potem ten facet przyprowadza Twoją żonę za rękę tutaj na tą kanapę, tuż pod moją klatką i zaczyna zdejmować z niej koszulę...
- O Boże, co dzieje się potem?
- On zrywa z niej bieliznę, a ona z niego spodnie i zaczynają się całować. Dokładnie tutaj, na tej kanapie pod moją klatką!
- Cholera, a co potem?
- Nie wiem, bo zawsze spadam z tej cholernej żerdzi...
316

Dowcip #33532. Do sklepu zoologicznego przyszedł klient chcący kupić prezent dla w kategorii: Śmieszne żarty o żonie, Dowcipy o zdradzie, Śmieszny humor o papudze.

Facet spadł w przepaść. Lecąc zdołał nadludzkim wysiłkiem złapać jakąś gałąź. Trzyma się jej kurczowo i krzyczy:
- Pomocy!!! Jest tam ktoś?
- Jestem, czego chcesz? - słyszy nagle tubalny głos z nieba.
- Uratuj mnie!
- Dobrze. Puść się, a zaraz Cię uratuję i postawię na ziemi. Wszystko, czego chcę, to zaufanie.
Facet zamyślił się na chwilę, po czym zaczął znowu krzyczeć:
- Pomocy!!! Jest tam ktoś jeszcze?
511

Dowcip #33533. Facet spadł w przepaść. w kategorii: Śmieszne kawały o wypadku.

Dzień po Świętach ksiądz robi obchód kościoła. Staje przed szopką i z przerażeniem stwierdza, że zniknęło Dzieciątko! Wybiega przed kościół i po chwili zauważa Jasia w czerwonym ferrari na pedały, zaś obok Jasia siedzi Dzieciątko. Ksiądz zatrzymuje Jasia i pyta:
- Skąd wziąłeś swojego pasażera, mój przyjacielu?
- Z kościoła.
- A dlaczego go zabrałeś?
- No bo na tydzień przed Świętami modliłem się do Jezuska o ten samochód i obiecałem mu, że jak go dostanę, to go przewiozę dookoła kościoła.
531

Dowcip #33534. Dzień po Świętach ksiądz robi obchód kościoła. w kategorii: Dowcipy o Jasiu, Śmieszny humor o Jezusie, Kawały o duchownych, Śmieszne dowcipy o rowerze.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży domu» Używane motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Wyliczanki» Nianie do dzieci» Internetowy słownik rymów do imion» Następna zmiana czasu» Tłumacz alfabetu Morse'a» Słownik odmiany wyrazów» Stopniowanie przysłówków» Hasła i odpowiedzi do krzyżówek» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Zagadki dla dzieci do drukowania
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost