Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dwaj mieszkańcy domu dla głuchoniemych pokłócili się.

Dwaj mieszkańcy domu dla głuchoniemych pokłócili się. Kiedy przyszedł opiekun, żeby wyjaśnić sprawę zastał jednego z nich stojącego plecami do drugiego i trzęsącego się ze śmiechu.
- Z czego się śmiejesz, czemu Twój rozmówca jest taki zły? - Zapytał opiekun językiem migowym?
- Ponieważ on chce mnie przekląć, a ja nie chcę na Niego patrzeć.
1419

Dowcip #32351. Dwaj mieszkańcy domu dla głuchoniemych pokłócili się. w kategorii: Humor o kłótniach, Śmieszne żarty o głuchoniemych.

Dowódca pewnej jednostki wojskowej otrzymał informację, że zamówiona syrena siedmiotonowa jest do odebrania w firmie XXX, której magazyn znajduje się z drugiej strony miasta. Wezwał więc do siebie sierżanta i rozkazał przywiezienie przesyłki. Sierżant wybrał kilku sprytnych żołnierzy, zorganizował ciągnik, największą przyczepę podczołgową i wyruszyli paraliżując ruch pojazdów w mieście. Po jakimś czasie stawili się pod wyznaczonym magazynem.
Sierżant osobiście udał się do biura aby dopilnować odbioru syreny. Po dokonaniu formalności papierkowych magazynier przyniósł niewielkich rozmiarów skrzynkę i wręcza sierżantowi.
- Co to jest? ... - pyta zaciekawiony sierżant.
- Syrena generująca siedem różnych tonów. - odpowiedział spokojnie magazynier.
315

Dowcip #32352. Dowódca pewnej jednostki wojskowej otrzymał informację w kategorii: Śmieszne dowcipy o żołnierzach, Kawały o czołgu, Śmieszne dowcipy o przesyłkach.

Irlandzka para kochanków siedzi w parku na ławce. Trzymają się za ręce, ale panna ciągle kręci dłońmi.
- Miły, jest coś co muszę Ci wyznać.
- Tak? A co masz na myśli Mary? Wiesz, że możesz mi mówić o wszystkim.
- Ale to takie okropne...
- Wiesz przecież, że możesz mi ufać!
- Więc, to było kilka lat temu. Ojciec stracił pracę, nie było widoków na pieniądze potrzebne na utrzymanie...
- No i..?
- Och! Byliśmy tak zdesperowani... Na jakiś czas zostałam prostytutką!
- Co?
- Ale my tak bardzo potrzebowaliśmy pieniędzy!
- Nie ma usprawiedliwienia na to! Zagroziłaś swojej nieśmiertelnej duszy! Jak mogłaś? Mary, to więcej niż mogę znieść!
- Nie, tylko nie Ty! Nie! Myślałam, że zrozumiesz! Myślałam, że będziesz mógł mnie nadal kochać, pomimo że byłam dz*wką!
- Och! A to wszystko w porządku... Przez chwilę myślałem, że powiedziałaś protestantką!
635

Dowcip #32353. Irlandzka para kochanków siedzi w parku na ławce. w kategorii: Śmieszne żarty religijne, Kawały o prostytutkach, Kawały o zakochanych, Dowcipy o Irlandczykach.

Mąż i żona kładą się do łóżka. Ona staje jeszcze na chwilę przed lustrem i mówi:
- Wiesz, kochanie, patrzę na siebie i widzę starą kobietę. Zmarszczki na całej twarzy, obwisły biust, wielki brzuch, grube uda...
Wchodzi do łóżka, przytula się do małżonka i szepcze mu do ucha:
- Powiedz mi coś miłego, żebym poczuła się choć trochę lepiej.
Mąż kieruje wzrok na sufit i po chwili namysłu odpowiada:
- No cóż... Ale wzrok masz za to bez zarzutu.
08

Dowcip #32354. Mąż i żona kładą się do łóżka. w kategorii: Kawały o mężu i żonie, Śmieszne dowcipy o mężu, Śmieszny humor o żonie, Żarty o wyglądzie, Kawały o biuście.

Przychodzi do szpitala kolega odwiedzić Kowalskiego po wypadku:
- O cholera! Kowalski!! Czołg Cię przejechał? Strasznie wyglądasz!
Zagipsowany na amen odpowiada:
- Najpierw przejechało mnie auto jak spadłem z konia...
- Jezu!
- Potem był tramwaj, lokomotywa...
- Chryste Panie!!! Co było dalej?
- Na końcu był łabędź...
- Co ty mówisz? Łabędź?
- Tak. Łabędź był ostatni, bo ten dupek operator dopiero wtedy zatrzymał karuzelę...
223

Dowcip #32355. Przychodzi do szpitala kolega odwiedzić Kowalskiego po wypadku w kategorii: Kawały o Kowalskim, Żarty o szpitalu, Dowcipy o karuzeli.

Do sklepu zoologicznego wchodzi dziewczyna:
- Dzień dobry, ja poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew.
- To na jakieś doświadczenia?
- Nie, po prostu wyprowadzam się ze stancji, a właścicielka chce, bym zostawiła pokój w stanie, w jakim go zastałam.
120

Dowcip #32356. Do sklepu zoologicznego wchodzi dziewczyna w kategorii: Śmieszne dowcipy o robakach, Śmieszny humor o klientach, Żarty o sklepach.

Spotkali się dwaj właściciele jamników.
- Mój Reks potrafi już czytać gazety. - chwali się jeden.
- Wiem, wiem. - odpowiada drugi. - Mój Azor mi o tym powiedział.
219

Dowcip #32357. Spotkali się dwaj właściciele jamników. w kategorii: Żarty abstrakcyjne, Dowcipy o zwierzętach, Kawały o psach.

Pewna kobieta odwiedziła salon tatuażu i powiedziała, że chce wytatuować sobie indyka na wewnętrznej stronie prawego uda tuż pod linią bikini. Pod indykiem miał być umieszczony napis: ”Wesołego Święta Dziękczynienia”. Facet zrobił tatuaż i stwierdził, że wyszedł mu naprawdę świetnie. Kobieta zatem poprosiła, by zrobił jej tatuaż Świętego Mikołaja z napisem ”Wesołych Świąt” na wewnętrznej stronie lewego uda. Facet zrobił i ten również wyszedł całkiem nieźle. Gdy kobieta zbierała się do wyjścia, facet spytał:
- Jeśli to nie tajemnica, dlaczego kazała pani sobie zrobić tak niezwykłe tatuaże na udach?
Kobieta odpowiedziała:
- Bo jestem chora i zmęczona ciągłym narzekaniem mojego męża, że nie ma niczego dobrego do zjedzenia między Świętem Dziękczynienia i Bożym Narodzeniem!
08

Dowcip #32358. Pewna kobieta odwiedziła salon tatuażu i powiedziała w kategorii: Śmieszny humor o jedzeniu, Żarty o mężu i żonie, Kawały o mężu, Śmieszne dowcipy o żonie, Żarty o tatuażach.

Po skończonej awanturze w więzieniu trwało przesłuchanie osobników odpowiedzialnych za jej rozpoczęcie. Naczelnik pyta się ich:
- Dlaczego rozpoczęliście awanturę?
Jeden odpowiada:
- Z powodu złej jakości jedzenia.
Znowu naczelnik:
- A czym uszkodziliście kraty żeby wydostać się z cel?
Odpowiedź z tyłu:
- Tostami...
310

Dowcip #32359. Po skończonej awanturze w więzieniu trwało przesłuchanie osobników w kategorii: Dowcipy o jedzeniu, Żarty o więźniach, Humor o więzieniu, Śmieszne kawały o kłótniach.

Podczas wojny w Zatoce Perskiej Kowalski został wysłany do Arabii Saudyjskiej. Żegnając się z rodziną miał łzy w oczach gdy jego trzyletni syn Jaś uczepiony jego nogi łkał wołając:
- Nie jedź tatusiu, nie jedź, proszę...
Moja żona widząc, że mały powoli wpada w histerię, chciała za wszelką cenę go uspokoić i powiedziała:
- Puść tatusia, to zabiorę Cię na pizzę...
Synek momentalnie puścił jego nogę, zrobił kilka kroków i całkiem spokojnie powiedział:
- Pa, tatusiu, musisz już jechać...
411

Dowcip #32360. Podczas wojny w Zatoce Perskiej Kowalski został wysłany do Arabii w kategorii: Żarty o Jasiu, Kawały o Kowalskim, Śmieszny humor o synach, Żarty o wojnie.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Anonse motoryzacyjne» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Odmiana wyrazów online» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Niania do dziecka» Stopniowanie przysłówków online» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Internetowy słownik rymów do czasowników» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami do wydruku» Zmiana czasu na czas zimowy» Wyszukiwarka haseł» Wyliczanki rymowanki
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost