Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Trzy blondynki założyły się

Trzy blondynki założyły się, która pierwsza przebiegnie dwadzieścia kilometrów i się nie zmęczy. Pierwsza przebiegła dziesięć kilometrów i się zmęczyła, druga przebiegła piętnaście kilometrów i się zmęczyła, a trzecia przebiegła dziewiętnaście i pół kilometra i stwierdziła, że nie ma sił biec dalej więc zawróciła na start.
134

Dowcip #16926. Trzy blondynki założyły się w kategorii: Żarty o blondynkach, Dowcipy o sporcie, Śmieszne dowcipy o zakładach.

W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie, że policja poszukuje ludzi do pracy. Zgłosiły się trzy blondynki. Stanowisko było jedno. Postanowiono więc wybrać tą jedną w drodze małego testu.
- Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam jak najwięcej o nim, co się pani nasuwa, jakieś spostrzeżenia.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
Kandydatce podziękowano. Druga otrzymała takie samo polecenie.
- Jezu! On ma tylko jedno ucho!
Ta również wypadła poniżej oczekiwań. Poproszono trzecią kandydatkę. Proszę bardzo, tu mamy dla pani zdjęcie z profilu tego osobnika. Proszę powiedzieć nam o nim jak najwięcej, co pani może powiedzieć o tej osobie na podstawie zdjęcia.
- Ten człowiek nosi szkła kontaktowe.
Komisja spojrzała zadziwiona. Sprawdzono w dokumentach, rzeczywiście.
- No wspaniale! Gratulujemy! Jest pani przyjęta. Ale jak pani to wydedukowała?
- To proste. Ten człowiek nosi szkła kontaktowe, bo nie może nosić okularów.
- Ale dlaczego?
- No jak to? No przecież on ma tylko jedno ucho!
17

Dowcip #16927. W gazecie, w dziale praca ukazało się ogłoszenie w kategorii: Humor o blondynkach, Żarty o policjantach, Śmieszny humor o rozmowie kwalifikacyjnej, Żarty o zdjęciach.

W lesie zajączek zakładał sklep. Przyszedł do niego niedźwiedź, który bał się konkurencji więc próbował go zastraszyć.
- Zając przyjdę tu trzy razy, a jak kiedyś nie będzie tego co chce to Ci sklep podpale.
Niedźwiedź na drugi dzień przychodzi i mówi:
- Dawaj zając dwadzieścia kilo łabędziego pierza.
No to zając biegnie do piwnicy i niesie dwadzieścia kilo pierza. Wkurzony niedźwiedź bierze towar i wychodzi. Następnego dnia wraca i mówi:
- Proszę mleko w proszku.
A zając spod lady wyciąga mleko i podaje misiowi. Trzeciego dnia do sklepu wchodzi ucieszony niedźwiedź i mówi:
- Dwa kilo ni ch*ja.
Zdziwiony zając myśli chwile potem mówi:
- Niedźwiedź chodź za mną.
Weszli na zaplecze i zając gasi światło i pyta:
- Widzisz coś?
- Ni ch*ja.
- No to bierz dwa kilo i spadaj.
17

Dowcip #16928. W lesie zajączek zakładał sklep. w kategorii: Dowcipy o niedźwiedziu, Śmieszne dowcipy o zajączku, Śmieszny humor o sklepach, Humor o treści wulgarnej.

W restauracji klient krzyczy:
- Ile można czekać na zwykłe wino?
- No, wie pan, podobno im starsze, tym lepsze!
04

Dowcip #16929. W restauracji klient krzyczy w kategorii: Żarty o kelnerkach, Śmieszny humor o restauracji i barze, Żarty o klientach.

W sądzie:
- Oskarżony, zastał pan żonę z kochankiem i zabił pan ją. Może mi pan wytłumaczyć, dlaczego zabił pan ją, a nie jego?
- Wysoki Sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej raz zabić kobietę, niż co tydzień innego mężczyznę.
07

Dowcip #16930. W sądzie w kategorii: Śmieszne dowcipy o kochankach, Śmieszny humor o żonie, Humor o sądzie, Żarty o oskarżonych.

W synagodze kontrola z urzędu skarbowego. Kontroler bardzo chce zagiąć rabina i pyta:
- A co robicie z niedopalonymi resztkami świec?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłają nam świece za darmo.
- Aha...
Po chwili namysłu:
- A co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo.
- Aaa...
Myśli, myśli i w końcu:
- A co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu?
- Wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłają nam ch*ja na kontrolę.
133

Dowcip #16931. W synagodze kontrola z urzędu skarbowego. w kategorii: Śmieszny humor o Urzędzie Skarbowym, Żarty o treści wulgarnej.

Wchodzi Arab do baru. Siada przy stoliku i zauważa siedzącego w rogu Żyda. Wstaje i woła:
- Barman, kolejka dla wszystkich w knajpie. Wszystkich z wyjątkiem tego pieprzonego Żyda w rogu.
Żyd tylko się uśmiechnął i wrócił do swoich papierów. Wkurzony Arab po kilku minutach powtarza:
- Barman, jeszcze jedna kolejka dla wszystkich. Oczywiście z wyjątkiem Żyda.
Stary Żyd ponownie skomentował zachowanie Araba uśmiechem i wrócił do pracy. Rozwścieczony Arab ponownie zwraca się do barmana:
- Barman, co jest z tym cholernym Żydem? Obrażam go, dwa razy stawiam wszystkim tylko nie jemu, a on się uśmiecha.
- To jego knajpa.
138

Dowcip #16932. Wchodzi Arab do baru. w kategorii: Śmieszny humor o Arabach, Humor o alkoholu, Żarty o Żydach, Śmieszny humor o restauracji i barze.

Wchodzi blondynka do sklepu i mówi:
- Poproszę ten telewizor.
Sprzedawca odpowiada:
- Blondynkom nie sprzedajemy.
Na drugi dzień blondi przychodzi do sklepu w czarnej peruce i mówi:
- Poproszę ten telewizor.
Sprzedawca odpowiada:
- Blondynkom nie sprzedajemy.
A na to blondi:
- Skąd pan teraz wiedział, że jestem blondynką?
- Bo ten telewizor, o który pani prosiła to nie telewizor tylko mikrofalówka.
110

Dowcip #16933. Wchodzi blondynka do sklepu i mówi w kategorii: Żarty o blondynkach, Humor o zakupach, Dowcipy o telewizorze, Żarty o sklepach.

Wchodzi facet do sklepu z bielizną damską, po chwili podchodzi do zmieszanego faceta miotającego się po sklepie ekspedientka i pyta:
- Czy mogę w czymś pomóc?
Facet mówi, że chciał żonie kupić biustonosz na urodziny. Więc ona pyta o rozmiar. On mówi, że nie wie. To ona pokazuje:
- Może takie jak melony?
Facet mówi:
- Nie, nie!
- To może jak pomarańcze?
Facet znowu mówi, że nie!
- A może takie jak jajka?
Facet mówi:
- Tak, tak. Takie jak jajka sadzone.
18

Dowcip #16934. Wchodzi facet do sklepu z bielizną damską w kategorii: Humor o facetach, Żarty o żonie, Śmieszny humor o piersiach, Śmieszne żarty o bieliźnie, Kawały o sklepach, Dowcipy o biustonoszu.

Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi:
- Dlaczego wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem tak głupia?
- Nie martw się. - mówi barman - Znam kogoś kto jest głupszy.
Woła siedzącą obok rudą i mówi:
- Idź do domu i sprawdź czy Cię tam nie ma.
Po dziesięciu minutach przychodzi ruda i mówi:
- Nie, nie ma mnie tam.
A blondynka się śmieje:
- Jaka głupia. Ja bym zadzwoniła.
110

Dowcip #16935. Wchodzi zapłakana blondynka do baru i wyżala się barmanowi w kategorii: Humor o blondynkach, Dowcipy o rudych, Żarty o barmanach.




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia wynajmu mieszkania» Używane auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami do wydruku dla dzieci» Translator Alfabetu Morse'a» Odmiana wyrazów online» Zmiana czasu na czas zimowy» Stopniowanie przysłówków online» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Słownik rymów czasowniki» Opiekunki» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych» Słownik definicji
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost