
Dowcipy o sporcie
Zorganizowano zawody niepełnosprawnych w pływaniu. Na starcie stanęło trzech: jeden co miał tylko ręce, drugi tylko nogi, a trzeci nie miał ani rąk, ani nóg, miał tylko długie uszy. Organizatorzy mówią więc ”skaczcie i płyńcie”. Pierwszy przepłynął ten co miał tylko nogi, potem ten co miał tylko ręce, natomiast ”kadłubek” nie dopłynął. Przed skokiem zapytano go tylko jak zamierza płynąć skoro nie ma kończyn, ale na to odpowiedział, że to nie problem, że ma długie uszy i będzie nimi ”wiosłował”. Kiedy nie wypływał przez dwie.. trzy.. cztery minuty zdecydowano się go wyciągnąć na brzeg. Kiedy tylko wyszedł z wody krzyknął:
- Jaki idiota mi na głowę czepek nałożył!?
- Jaki idiota mi na głowę czepek nałożył!?
815
Dowcip #18604. Zorganizowano zawody niepełnosprawnych w pływaniu. w kategorii: „Śmieszne żarty o sporcie”.
Rok 1938. W Berlinie na Stadionie Olimpijskim rozgrywany jest właśnie towarzyski mecz Niemcy vs Włochy. Trybuny wypełnione ludźmi w mundurach z charakterystycznymi opaskami na rękawach. Na honorowych miejscach dwaj wodzowie Hitler i Mussolini. Mecz zbliża się do końca, a zawodnicy ni jednej ni drugiej drużyny nie mogą wbić piłki do bramki przeciwnika. Ostatnia minuta. Hitler zwraca się do Mussoliniego:
- Drogi Benito, zrób coś, pomóż mi. Jak ja wyglądam przed narodem. Przecież oni wierzą we wszystko co mówię, a obiecywałem wczoraj, że wygramy dwa do zera.
- Nie ma sprawy, Mein Fuhrer. - odpowiada Duce.
Woła adiutanta, coś mu szepcze do ucha, ten szybko podbiega do trenera i, o dziwo, za dziesięć sekund pada bramka dla Niemców. Po wznowieniu szybki rajd lewą strona boiska i gol na dwa do zera. Na trybunach szaleństwo, wiwaty na cześć zawodników i wodza.
- Adolfie... - cicho mówi do ucha Hitlera Mussolini - Ale wiesz, kiedyś będzie trzeba oddać ten dług.
- Drogi Benito, zrób coś, pomóż mi. Jak ja wyglądam przed narodem. Przecież oni wierzą we wszystko co mówię, a obiecywałem wczoraj, że wygramy dwa do zera.
- Nie ma sprawy, Mein Fuhrer. - odpowiada Duce.
Woła adiutanta, coś mu szepcze do ucha, ten szybko podbiega do trenera i, o dziwo, za dziesięć sekund pada bramka dla Niemców. Po wznowieniu szybki rajd lewą strona boiska i gol na dwa do zera. Na trybunach szaleństwo, wiwaty na cześć zawodników i wodza.
- Adolfie... - cicho mówi do ucha Hitlera Mussolini - Ale wiesz, kiedyś będzie trzeba oddać ten dług.
3632
Dowcip #32717. Rok 1938. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sporcie”.

Po zbadaniu młodego mężczyzny lekarz mówi:
- Powinien pan zażywać więcej ruchu, gimnastyki, pływania...
- Ależ panie doktorze, jestem mistrzem naszego okręgu w wędkarstwie!
- To powinien pan zostać mistrzem Polski!
- Powinien pan zażywać więcej ruchu, gimnastyki, pływania...
- Ależ panie doktorze, jestem mistrzem naszego okręgu w wędkarstwie!
- To powinien pan zostać mistrzem Polski!
1622
Dowcip #18676. Po zbadaniu młodego mężczyzny lekarz mówi w kategorii: „Kawały o sporcie”.
Były mistrz w łyżwiarstwie figurowym zgłasza się do dyrektora rewii na lodzie, pytając o możliwość zatrudnienia.
- Co pan potrafi?
- Potrafię robić ósemki na lodzie.
- Przecież to dziecinnie łatwe!
- Ale ja to robię inaczej niż wszyscy. Podczas gdy moja prawa noga wykonuje dwójkę, lewą nogą kreślę na lodzie szóstkę!
- Co pan potrafi?
- Potrafię robić ósemki na lodzie.
- Przecież to dziecinnie łatwe!
- Ale ja to robię inaczej niż wszyscy. Podczas gdy moja prawa noga wykonuje dwójkę, lewą nogą kreślę na lodzie szóstkę!
1513
Dowcip #13033. Były mistrz w łyżwiarstwie figurowym zgłasza się do dyrektora rewii w kategorii: „Humor o sporcie”.

Jaki jest szczyt wytrzymałości w bieganiu?
- Robisz dwieście kilometrów, gryziesz snickersa i jedziesz dalej.
- Robisz dwieście kilometrów, gryziesz snickersa i jedziesz dalej.
1611
Dowcip #28056. Jaki jest szczyt wytrzymałości w bieganiu? w kategorii: „Humor o sporcie”.
Cholera jasna! - denerwuje się trener drużyny piłkarskiej po przegranym meczu - Mówiłem przed meczem ”Zagrajcie jak jeszcze nigdy nie graliście”, a nie ”Zagrajcie, jakbyście jeszcze nigdy nie grali”!
416
Dowcip #19401. Cholera jasna! w kategorii: „Dowcipy o sporcie”.

Rozmawia dwóch kolegów:
- Od sześciu lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
- To masz kondycję?
- No nie wiem, wybieram się...
- Od sześciu lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
- To masz kondycję?
- No nie wiem, wybieram się...
516
Dowcip #33928. Rozmawia dwóch kolegów w kategorii: „Żarty o sporcie”.
Dziadek z wnuczkiem oglądają sobie NBA w telewizji. Nagle dziadek chcąc się schylić po popcorn, łapie się z grymasem bólu za kręgosłup i mocno stęknął. Na to wnuczek:
- Dziadku co się stało?
- No widzisz wnusiu, dziadek jest już po prostu stary. Coś mi się wydaje, że jestem już w ostatniej kwarcie swojego życia... Na to wnusio:
- Nie łam się dziadku, zawsze przecież może być dogrywka...
- Dziadku co się stało?
- No widzisz wnusiu, dziadek jest już po prostu stary. Coś mi się wydaje, że jestem już w ostatniej kwarcie swojego życia... Na to wnusio:
- Nie łam się dziadku, zawsze przecież może być dogrywka...
1027
Dowcip #33438. Dziadek z wnuczkiem oglądają sobie NBA w telewizji. w kategorii: „Śmieszny humor o sporcie”.

Janas do piłkarzy:
- Przegrajmy mecze grupowe, to zaskoczymy wszystkich w finale.
- Przegrajmy mecze grupowe, to zaskoczymy wszystkich w finale.
914
Dowcip #9289. Janas do piłkarzy w kategorii: „Śmieszny humor o sporcie”.
Mundial 2018. Finał mistrzostw świata w Rosji. Stadion w Moskwie zapełniony po brzegi, tylko jedno miejsce jest wolne. Po meczu jeden z kibiców pyta faceta, siedzącego obok tego wolnego miejsca:
- Czy to wolne miejsce należało do pana?
- Tak, miałem iść z żoną na ten mecz, ale niestety zmarła.
- Smutna historia. To dlaczego nie przyszedł pan z kimś z rodziny, albo ze znajomym?
- Wszyscy są na pogrzebie.
- Czy to wolne miejsce należało do pana?
- Tak, miałem iść z żoną na ten mecz, ale niestety zmarła.
- Smutna historia. To dlaczego nie przyszedł pan z kimś z rodziny, albo ze znajomym?
- Wszyscy są na pogrzebie.
214
Dowcip #33756. Mundial 2018. Finał mistrzostw świata w Rosji. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sporcie”.
