Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Do komisariatu wbiega roztrzęsiona kobieta.

Do komisariatu wbiega roztrzęsiona kobieta.
- Ratunku! - krzyczy. - Zgwałciło mnie dwunastu mężczyzn!
- Proszę się nie denerwować - uspokaja kobietę dyżurny. - Złapiemy wszystkich!
- Ale ja nie chce wszystkich - mówi kobieta. - Ja chcę tylko trzeciego, ósmego i dziesiątego!
816

Dowcip #2799. Do komisariatu wbiega roztrzęsiona kobieta. w kategorii: Śmieszne żarty o facetach, Żarty o kobietach, Dowcipy o policjantach, Dowcipy o gwałcie.

Co to jest, kiedy mężczyzna mówi kobiecie sprośne rzeczy?
- Molestowanie seksualne.
A kiedy kobieta mówi sprośności mężczyźnie?
- Cztery dwadzieścia za minutę.
410

Dowcip #2800. Co to jest, kiedy mężczyzna mówi kobiecie sprośne rzeczy? w kategorii: Dowcipy o facetach, Śmieszne żarty o kobietach, Śmieszne żarty zagadki.

Polak spotyka się ze Szkotem w Paryżu. Rozmawiają i nagle Szkot mówi:
- A Ty wiesz, że ja tu już od czterech dni jadam najlepsze potrawy w najdroższych restauracjach i nic nie płacę?
- Jak to?! - wykrzyknął Polak.
- Mam na to super sposób. - mówi Szkot.
- Wchodzę do ekskluzywnej restauracji. Zamawiam przystawki, najdroższą z możliwych zup, potem drugie danie... Oczywiście najlepsze wino, a na koniec deser i kawę. Zjadam to wszystko, a potem powoli piję kawę. Piję ją tak wolno, aż wszyscy kelnerzy już pójdą do domu oprócz głównego kelnera. Gdy ten podchodzi i prosi o zapłatę rachunku, to ja mu mówię, że już zapłaciłem innemu kelnerowi. Główny kelner wtedy przeprasza, a ja idę do domu.
Polakowi bardzo spodobał się ten sposób i uprosił Szkota, żeby ten wybrał się z nim dziś wieczorem na kolację. No więc Panowie spotkali się wieczorkiem w umówionej restauracji i kolejno zamawiali najlepsze potrawy. Kiedy rachunek urósł do kwoty dwa tysiące franków oboje zamówili kawę. Oczywiście, pili ją tak wolno, aż w lokalu został tylko główny kelner. I kiedy skończyli pić kawę, ten upomniał się o zapłatę rachunku.
- Ale my już zapłaciliśmy innemu kelnerowi... - zaczął tłumaczyć się Szkot.
- Właśnie, właśnie! - wtórował mu Polak - I do tej pory jeszcze nie dostaliśmy reszty!
114

Dowcip #2801. Polak spotyka się ze Szkotem w Paryżu. w kategorii: Żarty o Szkotach, Dowcipy o kelnerach, Dowcipy o pieniądzach, Dowcipy o Polakach.

W barze siedzi sobie facet i popija piwko. Po którymś z kolei postanowił odwiedzić kibelek. Wchodzi i z przerażeniem widzi wypiętego faceta z opuszczonymi do kolan spodniami, którego posuwa od tyłu inny facet, którego w tym samym czasie z kolei posuwa od tyłu trzeci gościu. Mocno zdegustowany nasz bohater idzie do barmana:
- Czy wie pan co się teraz dzieje w pańskiej toalecie? - i nie czekając długo opowiada całą zobaczona sytuację. Barman pomyślał chwile i pyta:
- Czy przypadkiem ten gość w środku nie miał czerwonego swetra?
- Tak, miał.
- Ech to Heniek - westchnął barman - w kartach też ma szczęście.
310

Dowcip #2802. W barze siedzi sobie facet i popija piwko. w kategorii: Śmieszne dowcipy erotyczne, Śmieszne kawały o barmanach, Dowcipy o homoseksualistach.

Przychodzi zajączek do warzywniaka i pyta:
- Są marchewki?
- Nie ma
!Następnego dnia przychodzi zajączek do warzywniaka i pyta:
- Są marchewki?
- Nie ma!
I tak przez kolejne trzy dni... W końcu sprzedawca powiedział zajączkowi, że jeżeli znowu przyjdzie do niego i spyta o marchewki przybije go gwoździami do ściany... Zajączek przychodzi w dzień piąty do sklepu i pyta:
- Są gwoździe?
- Nie ma.
- A są marchewki?.
310

Dowcip #2803. Przychodzi zajączek do warzywniaka i pyta w kategorii: Dowcipy o zajączku, Dowcipy o zakupach, Dowcipy o sprzedawcach.

Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Nagle wyprzedził go Mercedes, dziadek się wystraszył, Mercedes zatrzymał się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, uderzył w tył Mercedesa.
Wysiada dwóch byków:
- I co, dziadek, uderzyłeś?
- Tak.
- Masz kasę?
- Nie.
- A ubezpieczenie?
- Nie.
- A syna?
- Mam.
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po syna, to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz.
Dziadek zadzwonił, podjeżdżają trzy Mercedesy S - klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
- I co tatuś? Mercedesik uderzył jak cofał?
413

Dowcip #2804. Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. w kategorii: Śmieszne kawały o staruszkach, Śmieszne kawały o synu, Dowcipy o wypadkach samochodowych.

Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy:
- Choler jasna.
Obok przechodziła starsza pani i słysząc dziewczynkę podchodzi do niej i pyta się dlaczego tak brzydko się wyraża. Na to dziewczynka, żeby usiadła obok niej, a ona jej powie co się stało. Gdy babcia usłyszała co dziewczynka miała do powiedzenia sama głośno ryknęła:
- Cholera jasna.
Obok przechodził starszy pan i słysząc karygodne zachowanie babci oburzył się wielce. Babcia poprosiła go aby usiadł obok niej i powiedziała mu coś cichutko. Na to dziadek zerwał się z ławki i wrzasnął:
- Cholera jasna.
Pytanie: Co powiedziała dziewczynka babci, a babcia dziadkowi?
Odpowiedź: ławka jest świeżo malowana.
314

Dowcip #2805. Siedzi mała dziewczynka na ławce w parku i nagle krzyczy w kategorii: Dowcipy o dziewczynkach, Dowcipy o staruszkach.

Prezes i wiceprezes pewnej firmy zatrudnili nową asystentkę. Przed weekendem, prezes mówi do swojego zastępcy:
- Wiesz, trzeba by sprawdzić tę nową...
- Jasne, zabiorę ją nad jezioro, po powrocie powiem ci co i jak... - odpowiada wiceprezes.
W poniedziałek, na porannej kawce prezes pyta:
- No, stary i jaka jest...?
- E... tam, moja żona lepsza - pada odpowiedź.
W następny weekend nad jezioro, wraz z asystentką wyjeżdża prezes. W poniedziałek, prezes już w drzwiach mówi:
- Stary, miałeś rację, twoja żona jest lepsza...
313

Dowcip #2806. Prezes i wiceprezes pewnej firmy zatrudnili nową asystentkę. w kategorii: Dowcipy erotyczne, Dowcipy o sekretarkach, Śmieszny humor o szefie, Śmieszny humor o żonie, Humor o kolegach.

Idzie sobie prezes banku ulicą, stoi żebrak i mówi:
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Dzień dobry, pan mnie zna?
- Tak, pracowałem kiedyś u pana w banku, ale mnie pan zwolnił. Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Dzień dobry, pan też mnie zna?
- Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.
Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Pana też zwolniłem?
- Nie, ja jeszcze u pana pracuję, tylko mam teraz przerwę na lunch.
715

Dowcip #2807. Idzie sobie prezes banku ulicą, stoi żebrak i mówi w kategorii: Dowcipy o szefie, Śmieszne żarty o żebraku, Śmieszne żarty o pracownikach.

Dlaczego blondynki nie jadzą pomarańczy wieczorem?
- Bo mówi, że są to owoce południowe.
29

Dowcip #2808. Dlaczego blondynki nie jadzą pomarańczy wieczorem? w kategorii: Dowcipy o blondynkach, Śmieszny humor o jedzeniu, Śmieszne zagadki.




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Nowe auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Internetowy słownik antonimów» Stopniowanie przymiotników online» Śmieszne wyliczanki» Wyszukiwarka haseł krzyżówkowych» Słownik rymów do imion» Zmiana czasu na czas letni» Odmiana przez przypadki przymiotników» Alfabet Morse'a OnLine» Praca dla opiekunki» Zagadki edukacyjne dla dzieci z odpowiedziami do druku» Internetowy słownik synonimów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost