Najnowsze dowcipy
Spadochroniarz wyskoczył z samolotu. Gdy był na wysokości pięciuset metrów wyciągnął krótkofalówkę i pyta:
- Otworzyć spadochron?
Instruktor w samolocie:
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwieście metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości pięćdziesiąt metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwóch metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Coś ty?! Z dwóch metrów boisz się skoczyć?
- Otworzyć spadochron?
Instruktor w samolocie:
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwieście metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości pięćdziesiąt metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Jeszcze nie.
Jest na wysokości dwóch metrów.
- Otworzyć spadochron?
- Coś ty?! Z dwóch metrów boisz się skoczyć?
1618
Dowcip #20793. Spadochroniarz wyskoczył z samolotu. w kategorii: Kawały o spadochroniarzach.
Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. Wódka się skończyła, wracają do domu ledwo żywi. Na drugi dzień znowu się spotykają na ławce przed sklepem. Każdy z nich ma kaca, cali się trzęsą z powodu delirki. W końcu jeden mówi:
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
- Przez ten alkohol same straty.
- Masz rację, tak się trzęsę, że dzisiaj jak robiłem herbatę, zanim doniosłem ją do stołu nic nie było w szklance.
- Eee tam, co tam herbata, tak mi się łapy trzęsą, że jak dzisiaj jadłem zupę to cała znalazła się na twarzy mojej żony.
Trzeci siedzi taki jakiś ponury i mówi:
- Ale macie problemy ... Ja jak idę do kibla to zanim się wysikam to trzy razy się spuszczam.
1920
Dowcip #26033. Pewnego dnia spotyka się trzech pijaczków pod sklepem. Piją i piją. w kategorii: Śmieszny humor o alkoholu, Kawały o pijakach.
Moja kuzynka jako dziecko była istotą zjawiskowej wręcz urody. Ciemna karnacja, czarne włosy, czarne oczy. No w ogóle śliczna. Kiedyś siedziała w kuchni i przyglądała się swojemu odbiciu w lusterku, w pewnym momencie pyta swoją mamusie:
- Mamusiu, ładna ja jestem?
- Tak kochanie.
I znów ogląda się w lusterku. Po dłuższej chwili:
- Mamusiu ale powiedz mi prawdę, ładna ja jestem?
- Tak córeczko, jesteś bardzo ładna.
Po kolejnej chwili spędzonej na kontemplacji swojego wizerunku w zwierciadle znów pyta:
- Mamuniu, ale powiedz mi tak szczerze, ładna ja jestem czy nie?
- Śliczna jesteś kochanie. A dlaczego pytasz?
- No bo wszyscy mówią, że jestem do ciebie podobna.
- Mamusiu, ładna ja jestem?
- Tak kochanie.
I znów ogląda się w lusterku. Po dłuższej chwili:
- Mamusiu ale powiedz mi prawdę, ładna ja jestem?
- Tak córeczko, jesteś bardzo ładna.
Po kolejnej chwili spędzonej na kontemplacji swojego wizerunku w zwierciadle znów pyta:
- Mamuniu, ale powiedz mi tak szczerze, ładna ja jestem czy nie?
- Śliczna jesteś kochanie. A dlaczego pytasz?
- No bo wszyscy mówią, że jestem do ciebie podobna.
411
Dowcip #24644. Moja kuzynka jako dziecko była istotą zjawiskowej wręcz urody. w kategorii: Śmieszne kawały o córkach, Śmieszne kawały o matce.
Wyjeżdżając na krucjatę, Artur postanowił sprawić swej żonie pas cnoty. Poszedł tedy do kowala, a ten zaoferował mu najnowszy krzyk mody - pas z gilotynką! Kupił więc go Artur, żonie założył, kluczyk zabrał i pojechał na krucjatę. Wrócił po kilku latach, no i oczywiście zechciał sprawdzić, czy aby jego wierni rycerze nie okazali się wiarołomcami i nie próbowali uwieść jego pięknej Ginewry. Ustawił ich w rzędzie i kazał spuścić spodnie. Król doznał szoku: Jedenastu rycerzy miało równiutko przycięte ptaszki. Z jednym wyjątkiem
- Lancelot z dumą prezentował nienaruszone przyrodzenie.
- Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać! Jeno Ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś ... - biada Artur i spogląda wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział.
Ale Lancelot milczał.
- Lancelot z dumą prezentował nienaruszone przyrodzenie.
- Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać! Jeno Ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś ... - biada Artur i spogląda wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział.
Ale Lancelot milczał.
1718
Dowcip #12534. Wyjeżdżając na krucjatę w kategorii: Śmieszne kawały erotyczne, Śmieszne żarty o mężu i żonie, Śmieszne żarty o rycerzach.
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie wiem co mi jest, jak tu się dotknę to mnie boli, tu jak się dotknę boli, tu też jak się dotknę.
Lekarz zbadał,obejrzał i mówi:
- Pani ma ręce połamane.
- Panie doktorze, nie wiem co mi jest, jak tu się dotknę to mnie boli, tu jak się dotknę boli, tu też jak się dotknę.
Lekarz zbadał,obejrzał i mówi:
- Pani ma ręce połamane.
912
Dowcip #6472. Przychodzi blondynka do lekarza i mówi w kategorii: Śmieszne kawały o blondynkach, Żarty o lekarzach, Dowcipy o bólu i cierpieniu.
Kupiec z Kowna mówi do kolegi z Wilna:
- Kiedy biorę coś na kredyt, to potem biorę za to podwójną zapłatę.
- A ja połowę!
- Gdzie tu logika?
- Jak to? Przecież w ten sposób mniej tracę!
- Kiedy biorę coś na kredyt, to potem biorę za to podwójną zapłatę.
- A ja połowę!
- Gdzie tu logika?
- Jak to? Przecież w ten sposób mniej tracę!
26
Dowcip #33104. Kupiec z Kowna mówi do kolegi z Wilna w kategorii: Śmieszny humor bezsensowny, Śmieszne dowcipy o kupcach.
Rolnik zaorał pole. Nazajutrz idzie przez zaorane pole z kumplem i gadają o czymś. W pewnym momencie właściciel pola zauważył coś srebrnego. Sprawdza czy twarde i krzyczy:
- Srebro!
- Nie. To twój pług!
- Srebro!
- Nie. To twój pług!
67
Dowcip #29675. Rolnik zaorał pole. w kategorii: Śmieszny humor o rolnikach.
Teoria transformacji osobowości Wieniedikta Jenofiejewa:
”Z rana jestem o tyle bardziej posępny w stosunku do mnie normalnego, o ile weselszy w stosunku do siebie zwykłego byłem wieczorem”.
”Z rana jestem o tyle bardziej posępny w stosunku do mnie normalnego, o ile weselszy w stosunku do siebie zwykłego byłem wieczorem”.
57
Dowcip #29670. Teoria transformacji osobowości Wieniedikta Jenofiejewa w kategorii: Dowcipy o pijakach.
Grisza kupił sobie nowe auto. Przyjechał nim pod dom i zaparkował na ulicy, tuż pod swoim oknem. Rano gdy tylko wstał, idzie do okna, patrzy, a tu po aucie ani śladu! Biegnie zgłosić kradzież na milicję. Dyżurny milicjant wysłuchuje Griszkę, drapie się po głowie i pyta:
- Popatrzcie obywatelu na tę ścianę, tam nad drzwiami. Co widzicie?
- No, obraz widzę, Włodzimierza I. Lenina - mówi Grisza.
- A co jeszcze na tym obrazie widzicie? Przyjrzyjcie się dokładnie.
- No towarzysz Lenin w otoczeniu swoich najbliższych przyjaciół - Grisza zaczyna tracić pewność siebie.
- Właśnie! Co jeszcze widzicie? Co towarzysz Lenin trzyma w ręce?
- No czapkę trzyma.
- Pewno, że czapkę! To teraz pomyślcie sami: towarzysz Lenin, w otoczeniu swoich najlepszych przyjaciół, ale na wszelki wypadek czapkę dzierży mocno w swoich dłoniach! A wy tu obywatelu, to swoje nowe piękne auto, ot tak pod oknem na ulicy!
- Popatrzcie obywatelu na tę ścianę, tam nad drzwiami. Co widzicie?
- No, obraz widzę, Włodzimierza I. Lenina - mówi Grisza.
- A co jeszcze na tym obrazie widzicie? Przyjrzyjcie się dokładnie.
- No towarzysz Lenin w otoczeniu swoich najbliższych przyjaciół - Grisza zaczyna tracić pewność siebie.
- Właśnie! Co jeszcze widzicie? Co towarzysz Lenin trzyma w ręce?
- No czapkę trzyma.
- Pewno, że czapkę! To teraz pomyślcie sami: towarzysz Lenin, w otoczeniu swoich najlepszych przyjaciół, ale na wszelki wypadek czapkę dzierży mocno w swoich dłoniach! A wy tu obywatelu, to swoje nowe piękne auto, ot tak pod oknem na ulicy!
917
Dowcip #29239. Grisza kupił sobie nowe auto. w kategorii: Śmieszne kawały o Rosjanach, Kawały o policjantach, Kawały o złodziejach, Śmieszny humor o dziełach sztuki, Humor o Włodzimierzu Leninie.
On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia, po chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:
- Ze śmieciami ...
- Wyjdziesz za mnie?
Ona ze łzami szczęścia w oczach:
- Tak!
On:
- Ze śmieciami ...
1317