Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Żyd przychodzi do rabina ze skargą

Żyd przychodzi do rabina ze skargą:
- Aj, pomóżcie mi, rabbi! Mam ciężkie kłopoty z zięciem!
On nie umie pić ani grać w karty.
- No, to przecież dobrze.
- Jak to dobrze? On nie umie pić i pije. On nie umie grać i gra!
211

Dowcip #13851. Żyd przychodzi do rabina ze skargą w kategorii: Śmieszny humor o alkoholu, Śmieszny humor o duchownych, Śmieszne kawały o Żydach, Śmieszne dowcipy o grze w karty, Kawały o zięciu.

- Icek, ty możesz mnie pożyczyć sto zł?
- Życzę ci sto zł.
010

Dowcip #13852. - Icek, ty możesz mnie pożyczyć sto zł? w kategorii: Śmieszne dowcipy o pieniądzach, Śmieszne kawały o Żydach.

Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. Goldstein mówi do kolegi:
- Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu.
- Co się stało? - pyta Birnbaum.
- Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez siedem dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój przyrodni brat - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę.
- I ty myślisz, że miałeś zły tydzień? - odpowiada Birnbaum - mój był dużo gorszy. Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez siedem dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę.
- Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego? - oburzył się Goldstein - przecież były identyczne.
- No wiesz!? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum - przecież ja szyję ubranka dla psów.
314

Dowcip #13853. Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. w kategorii: Kawały erotyczne, Śmieszne kawały o biznesmenach, Śmieszne dowcipy o pieniądzach, Kawały o pogodzie, Kawały o synu, Kawały o wakacjach.

Kohn i Levy siedzą w wiedeńskiej kawiarni i czytają gazety. Kohn mówi:
- Patrz, Etna wybuchła.
- A co to Etna?
- Taki wulkan we Włoszech.
- A co to wulkan?
- Aj, taka góra co ogniem pluje.
- A to dla nas, Żydów, dobrze czy źle?
34

Dowcip #13854. Kohn i Levy siedzą w wiedeńskiej kawiarni i czytają gazety. w kategorii: Śmieszne kawały o Żydach.

Sędziwy Żyd prosi, by mu wytłumaczyć, jak należy się posługiwać niedawno wynalezionym telefonem.
- Całkiem zwyczajnie - tłumaczy mu ktoś - lewą ręką przytrzymujesz słuchawkę, prawą stukasz w widełki, a później zwijasz ją w trąbkę i przystawiasz do słuchawki, żeby lepiej słyszeć.
- Obydwie ręce zajęte? To jak rozmawiać?!
27

Dowcip #13855. Sędziwy Żyd prosi, by mu wytłumaczyć w kategorii: Śmieszne kawały o Żydach, Śmieszne dowcipy o telefonie komórkowym.

Tam gdzie ludzie noszą pejsy wakowało stanowisko ministra marynarki. Rozpisano konkurs. Po jakimś czasie dochodzi do przesłuchania pierwszego kandydata. Przewodniczący komisji zadaje pytania:
- Proszę podać jakie jest pańskie imię i nazwisko oraz kwalifikacje?
- Ja się nazywam Icek Admirał.
- Dobrze, proszę pana, to jest pańskie nazwisko, a ja pytałem też o pańskie kwalifikacje.
- Ja się nazywam Icek Admirał.
- Proszę pana, ja pytam o kwalifikacje.
- Nie rozumiesz pan. Ja się nazywam Icek Admirał!
- Panie, to jest zwykły zbieg okoliczności! To tylko nazwisko!
- Pan mnie mówisz, że to jest zbieg okoliczności? To słuchaj pan: Moja Salcze z domu jest Szip [tzn. ”ship” (statek) - przypis]. Nie rozumiesz pan? Ja Admirał, ona Szip!
- Proszę pana, to jest znów tylko nazwisko, zwykły zbieg okoliczności!
- Tak, zwykły zbieg..? To posłuchaj pan teraz: Ja, Admirał, pływam na ten Szif dwadzieścia lat, bez żadnych majtków, bez żadnego zabezpieczenia i bez żadnej awarii i pan mnie mówisz, że to jest tylko zbieg okoliczności?!
13

Dowcip #13856. Tam gdzie ludzie noszą pejsy wakowało stanowisko ministra marynarki. w kategorii: Dowcipy z podtekstem erotycznym, Kawały o Żydach, Śmieszne żarty o żonie, Kawały o rozmowie kwalifikacyjnej.

Icek przychodzi do rabina.
- Rabbi, mam straszny problem z moją żoną, wszystkie pieniądze przepuszcza.
- To nie dawaj jej pieniędzy.
- Rabbi, tak będzie jeszcze gorzej, wtedy będzie cały dzień narzekać i lamentować.
- To dawaj jej tylko tyle pieniędzy, ile potrzebuje na codzienne sprawunki.
- Rabbi, ale wtedy ona wyda je na stroje, a dzieci głodne będą chodzić.
- To wiesz Ty co, Icek? Przechrzcij się.
Żyd zaskoczony.
- I to pomoże?!
- Nie, ale będziesz zawracał głowę księdzu, nie mnie.
06

Dowcip #13857. Icek przychodzi do rabina. w kategorii: Śmieszne dowcipy o pieniądzach, Kawały o Żydach, Śmieszny humor o żonie.

Amerykańskie południe, lata pięćdziesiąte. Samotna, biała, starsza pani postanawia spełnić dobry uczynek zapraszając rekrutów z pobliskiej bazy wojskowej na pyszny domowy posiłek z okazji Święta Dziękczynienia. Dzwoni do bazy i tłumaczy jakiemuś porucznikowi w czym rzecz. Ma jednak jeden warunek: ”Możecie przysłać mi dwóch rekrutów, tylko żadnych Żydów! Nie chcę u siebie widzieć Żydów!”
- Dobrze, godzi się porucznik, nie przyślę pani Żydów.
Nadchodzi dzień święta, dzwonek, starsza pani otwiera drzwi i staje jak wryta! Na progu uśmiecha się do niej dwóch czarnych rekrutów!
- To musi być jakaś pomyłka! - wykrztusza z siebie.
- Niemożliwe, proszę pani,- odpowiadają z uśmiechem murzyni- porucznik Goldstein nigdy się nie myli!
15

Dowcip #13858. Amerykańskie południe, lata pięćdziesiąte. w kategorii: Kawały o Murzynach, Śmieszne żarty o staruszkach, Kawały o Żydach, Kawały o żołnierzach.

Gecel, niedoszły pośrednik handlowy, udziela instrukcji nieletniemu jedynakowi:
- Dzisiaj jest dzień targowy. W kantorze u hurtownika Samuela roi się od klientów, a pieniądze leżą na stole. Ściągnij więc kilka banknotów.
- Tate! - oponuje wyrostek. - Przecież w Zakonie stoi napisane: ”Nie kradnij!”
- Ech ty bałwanie! To, co stoi niech sobie stoi, ale to, co leży z tego bierz!
06

Dowcip #13859. Gecel, niedoszły pośrednik handlowy w kategorii: Kawały o pieniądzach, Śmieszny humor o złodziejach, Kawały o Żydach, Kawały o synu, Żarty o ojcu.

Bankier Seweryn Fajngold wybrał się latem na Riwierę. Podczas korsa kwiatowego w Nicei dwie eleganckie panie proszą go o datek pieniężny na cel dobroczynny. Fajngold z całą godnością wyjmuje książeczkę, wypisuje czek na sto dolarów i podaje kwestarkom. Panie rozpływają się z wdzięczności. Po chwili jednak jedna z dam zwraca się do bankiera:
- Przepraszam najmocniej, szanowny pan zapomniał o umieszczeniu na czeku swego czcigodnego podpisu.
- Cóż - odpowiada Fajngold - Jestem człowiekiem skromnym. Unikam rozgłosu, pragnę zostać anonimowym ofiarodawcą.
02

Dowcip #13860. Bankier Seweryn Fajngold wybrał się latem na Riwierę. w kategorii: Śmieszne żarty o pieniądzach, Kawały o bankierach.




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Używane motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Internetowy słownik rymów do imion» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Oferty pracy dla opiekunek do dzieci» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Wyliczanki dla starszych dzieci» Następna zmiana czasu» Alfabet Morse'a OnLine» Zagadki edukacyjne do drukowania dla dzieci» Stopniowanie przysłówków» Słownik pojęć» Słownik odmiany wyrazów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost