Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Masztalski wraca do domu pijany.

Masztalski wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy:
- Codziennie wieczorem wracasz pijany!
- Jesteś niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś mnie za to że wychodzę trzeźwy!
38

Dowcip #8788. Masztalski wraca do domu pijany. w kategorii: Dowcipy o Masztalskim, Dowcipy o pijakach, Śmieszne żarty o żonie.

Policjant sporządził protokół z wypadku drogowego:
”Poszkodowany Masztalski stanął na krawężniku, rozejrzał się dokładnie i stwierdziwszy, że nic nie jedzie, wpadł pod fiata 126p”
39

Dowcip #8789. Policjant sporządził protokół z wypadku drogowego w kategorii: Humor o Masztalskim, Humor o wypadkach samochodowych, Śmieszny humor o politykach, Kawały o fiacie 126p.

Dzwonek do drzwi. Masztalski otwiera i widzi śmierć z kosą. Kolana się pod nim uginają, ręce zaczynają się trząść. Śmierć, która to zauważyła mówi:
- Nie pękaj, przyszłam po twojego kanarka.
1450

Dowcip #8790. Dzwonek do drzwi. Masztalski otwiera i widzi śmierć z kosą. w kategorii: Dowcipy o Masztalskim, Śmieszne kawały o śmierci, Humor o kanarkach.

Kłótnia małżeńska u Masztalskich osiąga apogeum.
- Lepiej bych zrobiła, gdybych wyszła za mąż za diobła! - wrzeszczy Maryjka.
Masztalski odpowiada jej ze stoickim spokojem:
- Małżeństwo między takimi bliskimi krewnymi jest niemożliwe, dzióbeczku.
211

Dowcip #8791. Kłótnia małżeńska u Masztalskich osiąga apogeum. w kategorii: Humor o Masztalskim, Śmieszny humor o diable, Śmieszne kawały o żonie, Żarty po śląsku, Dowcipy o kłótniach.

Do pewnej zaplutej knajpy w okolicach West City wchodzi jegomość, wyciąga monetę pięciocentową, podrzuca, wyciąga colta i trafia w monetę:
- I’m Lucky Luke!
Wchodzi następny, tym razem z jednocentówką i trafia bez pudla:
- I’m Billy McColt!
Wchodzi trzeci, podrzuca pięćdziesiąt centów, wyciąga pistolet, trafia w barmana:
- I’m sorry.
310

Dowcip #8792. Do pewnej zaplutej knajpy w okolicach West City wchodzi jegomość w kategorii: Śmieszne żarty o pieniądzach, Humor o barmanach, Kawały o pistoletach.

Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie:
- Proszę dwa gotowane jajka. Jedno tak miękkie, że zarówno żółtko jak i białko ma być w stanie płynnym, a drugie takie twarde, żebym miał kłopoty z jego pogryzieniem. Proszę również dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zwęglone oraz spalonego, kruszącego się w dłoniach tosta. Masełko niech będzie tak zmrożone, żebym za nic w świecie nie mógł go rozsmarować. Proszę także o bardzo słabiutką kawę, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamówienie, proszę pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafią. - odpowiada kelner.
- Wczoraj, do cholery, potrafili!
319

Dowcip #8793. Gość luksusowego hotelu składa u kelnera zamówienie w kategorii: Śmieszny humor o jedzeniu, Śmieszne kawały o kelnerach, Żarty o gotowaniu, Dowcipy o klientach.

Do kawiarni na Starym Mieście wpada odrobinę podchmielony facet, zamawia buteleczkę szampana i wrzeszczy na całe gardło:
- Szczęśliwego Nowego Roku!
- Zwariował pan? - ucisza go barman. - Teraz, w połowie lutego składa pan wszystkim życzenia noworoczne?
- O cholera! - mówi w zadumie facet. - A to się moja żona wścieknie. Jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z przyjęcia sylwestrowego.
316

Dowcip #8794. Do kawiarni na Starym Mieście wpada odrobinę podchmielony facet w kategorii: Humor o alkoholu, Kawały o kelnerach, Śmieszny humor o żonie, Dowcipy o Sylwestrze.

Facet w restauracji zamówił obiad i jadł. Przy pierwszym daniu okropnie chlipał, a przy drugim strasznie bekał. Gdy przyszło zapłacić rachunek, kelner mówi:
- Jeden złoty za pierwsze danie + pięćdziesiąt groszy za chlipanie, dwa złote za drugie danie + pięćdziesiąt groszy za bekanie. Razem cztery złote.
Facet daje pięć złotych i mówi:
- Reszty nie trzeba. Za złotówkę jeszcze sobie popierdzę.
410

Dowcip #8795. Facet w restauracji zamówił obiad i jadł. w kategorii: Śmieszne kawały o jedzeniu, Żarty o kelnerach, Dowcipy o pieniądzach, Kawały o pierdzeniu, Humor o klientach.

Kapitan do oficera na jachcie:
- Która godzina?
- Nie wiem ale też bym się napił.
510

Dowcip #8796. Kapitan do oficera na jachcie w kategorii: Kawały o alkoholu, Śmieszny humor o marynarzach, Dowcipy o kapitanie.

Statek badawczy kolejny miesiąc pływa po oceanie. Załoga po cichu zaczyna popijać z tęsknoty za lądem. Kapitan postanowił przerwać te bezeceństwa i zebrał całą załogę na pokładzie:
- W związku z zaobserwowanymi przypadkami pijaństwa na pokładzie, zobowiązuje wszystkich do wyrzucenia całych zapasów wódki do morza!
Na pokładzie zaległa grobowa cisza. I nagle gdzieś, z tylnych rzędów, rozlega się radosny głos:
- Kapitan ma rację! To hańba! Bez dwóch zdań należy cały zapas alkoholu wyrzucić za burtę!
Załoga zszokowana. Po chwili odzywa się bosman:
- Hej, wy tam z tylnych rzędów! Czy ktoś udzielił głosu nurkom?
19

Dowcip #8797. Statek badawczy kolejny miesiąc pływa po oceanie. w kategorii: Żarty o alkoholu, Dowcipy o marynarzach, Kawały o kapitanie.




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń sprzedaży nieruchomości» Bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Stopniowanie przysłówków» Wyliczanki dla dzieci» Hasła i odpowiedzi do krzyżówek» Słownik antonimów języka polskiego» Słownik rymów do wyrażeń» Alfabet Morse'a OnLine» Zagadki dla dzieci do drukowania» Oferty pracy dla opiekunów seniora» Słownik synonimów języka polskiego» Następna zmiana czasu» Słownik odmiany wyrazów
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost