
Dowcipy o pierdzeniu
Pewnego dnia pani prowadzi lekcje. Po chwili Jasiu puścił bąka i pani się zapytała:
- Kto puścił bąka to niech wstanie!.
W klasie jest cisz. Pani chodzi po całej klasie i wącha każdego tyłek. Nareszcie nadszedł kolej Jasia. Pani mówi:
- Fuj Jasiu jak mogłeś?
Jasiu na to:
- A co miałem Pani puścić prosto w twarz?!
- Kto puścił bąka to niech wstanie!.
W klasie jest cisz. Pani chodzi po całej klasie i wącha każdego tyłek. Nareszcie nadszedł kolej Jasia. Pani mówi:
- Fuj Jasiu jak mogłeś?
Jasiu na to:
- A co miałem Pani puścić prosto w twarz?!
2922
Dowcip #29182. Pewnego dnia pani prowadzi lekcje. w kategorii: „Śmieszny humor o pierdzeniu”.
Elegancko ubrana kobieta weszła do salonu Mercedesa i od razu jej uwagę przyciągnął piękny, czarny, błyszczący, sportowy model. Podeszła do niego, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarną miękką skórą. Kiedy go dotknęła, nagle niespodziewanie wymknął jej się głośny pierd. Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał. I okazało się, że cały czas tuż za jej plecami stał sprzedawca.
- W czym mogę Pani pomóc? - zapytał
Kobieta szybko rzuciła pytanie:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się Pani tylko go dotykając, to po usłyszeniu ceny się Pani zesra.
- W czym mogę Pani pomóc? - zapytał
Kobieta szybko rzuciła pytanie:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się Pani tylko go dotykając, to po usłyszeniu ceny się Pani zesra.
2263
Dowcip #31708. Elegancko ubrana kobieta weszła do salonu Mercedesa i od razu jej w kategorii: „Śmieszne kawały o pierdzeniu”.

W przedszkolu Wacek pyta Jasia:
- Masz bąka?
- Nie, już puściłem!
- Masz bąka?
- Nie, już puściłem!
3059
Dowcip #5738. W przedszkolu Wacek pyta Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o pierdzeniu”.
W gospodzie Jasiek pije z kumplami wódkę. W pewnej chwili pryknął! Wie, że to nie wypada, więc wstaje i mówi:
- Wyjdę na chwilę na dwór, bo mi od tego siedzenia noga zdrętwiała.
- No, no. - przytakują kumple. - Aż se musiała od tego siedzenia pierdnąć!
- Wyjdę na chwilę na dwór, bo mi od tego siedzenia noga zdrętwiała.
- No, no. - przytakują kumple. - Aż se musiała od tego siedzenia pierdnąć!
3422
Dowcip #20766. W gospodzie Jasiek pije z kumplami wódkę. W pewnej chwili pryknął! w kategorii: „Kawały o pierdzeniu”.

Przychodzi Jasiu do mamy i mówi:
- Mamo, dlaczego jak siadam obok taty to słyszę dziwny dźwięk, a potem śmierdzi na cały dom?
A mama na to:
- Jasiu, to nie tata tylko ty!
- Mamo, dlaczego jak siadam obok taty to słyszę dziwny dźwięk, a potem śmierdzi na cały dom?
A mama na to:
- Jasiu, to nie tata tylko ty!
4224
Dowcip #7191. Przychodzi Jasiu do mamy i mówi w kategorii: „Kawały o pierdzeniu”.
Gość pierze jeansy i mamrocze pod nosem:
- Nikomu nie można ufać, nikomu ...
I pierze jeansy, szoruje i mamrocze.
- Nikomu nie można ufać, nikomu nawet sobie, tylko pierdnąć chciałem.
- Nikomu nie można ufać, nikomu ...
I pierze jeansy, szoruje i mamrocze.
- Nikomu nie można ufać, nikomu nawet sobie, tylko pierdnąć chciałem.
1761
Dowcip #21261. Gość pierze jeansy i mamrocze pod nosem w kategorii: „Kawały o pierdzeniu”.

Przychodzi dwóch chłopaków do dziewczyny. Drzwi otwiera im jej mama i mówi:
- Agi jeszcze nie ma ale wejdźcie, poczęstuje was pierogami i poczekacie na nią.
- .- No dobrze odpowiedzieli.
Pojedli i nawet nie wiedzieli kiedy zasnęli! W nocy obudził się jeden z nich i mówi do drugiego:
- Ej, chcesz jeszcze tych pierogów bo po nie idę!
- No przynieś!
Podczas gdy on poszedł Aga przyszła z dyskoteki . Umyła się i też poszła spać tam gdzie spali oni. Lecz położyła się im w nogach! Przyszedł drugi z pierogami i zaczął podsuwać do tego kolegi jednak był to zad dziewczyny . A dziewczynie zebrało się na pierdzenie i nagle to nastąpiło . Ona pierdła, a on na to nie wiedząc, że to ta dziewczyna:
- Nie dmuchaj bo zimne!
- Agi jeszcze nie ma ale wejdźcie, poczęstuje was pierogami i poczekacie na nią.
- .- No dobrze odpowiedzieli.
Pojedli i nawet nie wiedzieli kiedy zasnęli! W nocy obudził się jeden z nich i mówi do drugiego:
- Ej, chcesz jeszcze tych pierogów bo po nie idę!
- No przynieś!
Podczas gdy on poszedł Aga przyszła z dyskoteki . Umyła się i też poszła spać tam gdzie spali oni. Lecz położyła się im w nogach! Przyszedł drugi z pierogami i zaczął podsuwać do tego kolegi jednak był to zad dziewczyny . A dziewczynie zebrało się na pierdzenie i nagle to nastąpiło . Ona pierdła, a on na to nie wiedząc, że to ta dziewczyna:
- Nie dmuchaj bo zimne!
5533
Dowcip #20851. Przychodzi dwóch chłopaków do dziewczyny. w kategorii: „Dowcipy o pierdzeniu”.
Przy kominku Hrabina i Hrabia siedzą w wygodnych fotelach. Jest miły, spokojny wieczór. Spożywają szampana i kawior. W pewnym momencie Harbina puszcza bąka. Rumieni się bardzo i mówi do Hrabiego:
- Bardzo przepraszam. Myślę, że pozostanie to między nami!
- Wołałbym, aby się to rozniosło.
- Bardzo przepraszam. Myślę, że pozostanie to między nami!
- Wołałbym, aby się to rozniosło.
1851
Dowcip #27835. Przy kominku Hrabina i Hrabia siedzą w wygodnych fotelach. w kategorii: „Kawały o pierdzeniu”.

Przychodzi blondynka do jubilera i ogląda pierścionki. Podczas schylania się, niechcący puszcza bąka. Ma cichą nadzieję, że sprzedawca tego nie usłyszał i pyta:
- Ile kosztuje ten pierścionek?
Sprzedawca na to:
- Jak pani puściła bąka na sam widok, to się pani zesra jak powiem cenę.
- Ile kosztuje ten pierścionek?
Sprzedawca na to:
- Jak pani puściła bąka na sam widok, to się pani zesra jak powiem cenę.
18114
Dowcip #33632. Przychodzi blondynka do jubilera i ogląda pierścionki. w kategorii: „Śmieszny humor o pierdzeniu”.
Dwóch afrykańskich lekarzy kłóci się na korytarzu.
- Mówię Ci to jest prooom.
Drugi odpowiada:
- Mylisz się kolego to z całą pewnością prąąąt.
Całą tą dyskusję słyszy młoda pielęgniarka, która dostrzegła szansę do wykazania się wiedzą:
- Przepraszam panów, chyba jestem w stanie pomóc. Szukają państwo słowa prątek. - mówi i odchodzi zadowolona z siebie.
Pierwszy doktor odwraca się do drugiego i mówi:
- Nie zwracaj na nią uwagi, nie wie o czym mówi. Jestem pewien, że nigdy nie słyszała hipopotama pierdzącego pod wodą.
- Mówię Ci to jest prooom.
Drugi odpowiada:
- Mylisz się kolego to z całą pewnością prąąąt.
Całą tą dyskusję słyszy młoda pielęgniarka, która dostrzegła szansę do wykazania się wiedzą:
- Przepraszam panów, chyba jestem w stanie pomóc. Szukają państwo słowa prątek. - mówi i odchodzi zadowolona z siebie.
Pierwszy doktor odwraca się do drugiego i mówi:
- Nie zwracaj na nią uwagi, nie wie o czym mówi. Jestem pewien, że nigdy nie słyszała hipopotama pierdzącego pod wodą.
1740
Dowcip #33491. Dwóch afrykańskich lekarzy kłóci się na korytarzu. w kategorii: „Dowcipy o pierdzeniu”.
