Dowcipy o kanarkach
- Janie, czy cytryny mają nóżki?
- Nie panie hrabio.
- O cholera znowu wycisnąłem kanarka do herbaty!
- Nie panie hrabio.
- O cholera znowu wycisnąłem kanarka do herbaty!
2225
Dowcip #30280. - Janie, czy cytryny mają nóżki? w kategorii: „Kawały o kanarkach”.
Dzwonek do drzwi. Masztalski otwiera i widzi śmierć z kosą. Kolana się pod nim uginają, ręce zaczynają się trząść. Śmierć, która to zauważyła mówi:
- Nie pękaj, przyszłam po twojego kanarka.
- Nie pękaj, przyszłam po twojego kanarka.
1449
Dowcip #8790. Dzwonek do drzwi. Masztalski otwiera i widzi śmierć z kosą. w kategorii: „Humor o kanarkach”.
Facet łapie stopa. Zatrzymuje się tir z wielką naczepą, facet wsiada, jadą. Po kilkunastu kilometrach tir zaczyna zwalniać, silnik wyje, kierowca redukuje biegi, a samochód traci siłę i zatrzymuje się. Kierowca wyjmuje spod siedzenia bejsbola, wyskakuje z auta i nawala dookoła w plandekę. Autostopowicz zrobił oczy jak pięć złoty, ale widzi, że kierowca wkurzony, więc o nic nie pyta, bo jeszcze dostanie tym bejsbolem. Ruszają, jadą dalej, po kilkunastu kilometrach sytuacja powtarza się. Zatrzymują się, kierowca ponownie sięga po bejsbola, ale autostopowicz nie wytrzymuje z ciekawości i pyta, co jest grane, a kierowca na to:
- Wiesz pan, wiozę trzydzieści ton kanarków, samochód ma ładowność dwadzieścia ton, więc nie ma innej opcji, połowa musi latać!
- Wiesz pan, wiozę trzydzieści ton kanarków, samochód ma ładowność dwadzieścia ton, więc nie ma innej opcji, połowa musi latać!
18
Dowcip #26795. Facet łapie stopa. w kategorii: „Dowcipy o kanarkach”.
W pewnej klatce mieszkały dwa kanarki samce. Pewnego dnia drzwi klatki się otworzyły i wpuszczono do środka samiczkę kanarka. Jak się okazało nienawidziła ona przebywać w zamknięciu i od samego początku zaczęła fruwać po całej klatce w poszukiwaniu wyjścia. Nagle jeden samiec mówi do drugiego:
- Patrz na to.
I zawołał do samicy:
- Hej, wiem jak się stąd wydostać.
Samica przyfrunęła do niego aby dowiedzieć się o owym sposobie. Samiec powiedział:
- Spotkaj się ze mną na dole klatki.
Tak więc oboje sfrunęli na dół i samiec powiedział:
- Daj się bzyknąć to Ci powiem.
Kanarzyca w desperacji postanowiła zgodzić się na ptasi sex. Gdy skończyli samiec z diabelskim uśmieszkiem:
- Hehe głuptasie, stąd nie ma ucieczki.
Samiec poleciał na górę do drugiego samca. Dwa dni później samica nadal próbowała się bezskutecznie wydostać, gdy nagle podleciał do niej drugi samiec i powiedział:
- Wiesz, zrobiło mi się ciebie żal, że mój kolega tak perfidnie Cię wykorzystał, więc powiem Ci jak się stąd wydostać, ale polećmy na dół klatki i tam Ci powiem.
Oboje polecieli na dół i samiec powiedział: -
Daj się bzyknąć to Ci powiem.
Kanarzyca jeszcze bardziej zdesperowana postanowił znów zgodzić się na ptasi sex. Gdy skończyli i ten samiec zadrwił sobie z niej mówiąc:
- Ha, ale Ty naiwna jesteś. Stąd nie ma ucieczki.
Jednak w nocy ktoś przypadkowo otworzył klatkę z czego kanarzyca skorzystała i uciekła. Rano klatka znów była zamknięta, a samce z wielkim zaskoczeniem dostrzegli samicę swobodnie fruwającą na zewnątrz klatki. Nagle jeden samiec mówi do drugiego:
- Chcesz wiedzieć jak ona się wydostała?
- Jasne!
- Daj się bzyknąć to Ci powiem.
- Patrz na to.
I zawołał do samicy:
- Hej, wiem jak się stąd wydostać.
Samica przyfrunęła do niego aby dowiedzieć się o owym sposobie. Samiec powiedział:
- Spotkaj się ze mną na dole klatki.
Tak więc oboje sfrunęli na dół i samiec powiedział:
- Daj się bzyknąć to Ci powiem.
Kanarzyca w desperacji postanowiła zgodzić się na ptasi sex. Gdy skończyli samiec z diabelskim uśmieszkiem:
- Hehe głuptasie, stąd nie ma ucieczki.
Samiec poleciał na górę do drugiego samca. Dwa dni później samica nadal próbowała się bezskutecznie wydostać, gdy nagle podleciał do niej drugi samiec i powiedział:
- Wiesz, zrobiło mi się ciebie żal, że mój kolega tak perfidnie Cię wykorzystał, więc powiem Ci jak się stąd wydostać, ale polećmy na dół klatki i tam Ci powiem.
Oboje polecieli na dół i samiec powiedział: -
Daj się bzyknąć to Ci powiem.
Kanarzyca jeszcze bardziej zdesperowana postanowił znów zgodzić się na ptasi sex. Gdy skończyli i ten samiec zadrwił sobie z niej mówiąc:
- Ha, ale Ty naiwna jesteś. Stąd nie ma ucieczki.
Jednak w nocy ktoś przypadkowo otworzył klatkę z czego kanarzyca skorzystała i uciekła. Rano klatka znów była zamknięta, a samce z wielkim zaskoczeniem dostrzegli samicę swobodnie fruwającą na zewnątrz klatki. Nagle jeden samiec mówi do drugiego:
- Chcesz wiedzieć jak ona się wydostała?
- Jasne!
- Daj się bzyknąć to Ci powiem.
17
Dowcip #32494. W pewnej klatce mieszkały dwa kanarki samce. w kategorii: „Żarty o kanarkach”.
Klient chce kupić ptaka w sklepie zoologicznym. Sprzedawca pokazuje mu kanarka.
- Proszę pana, - mówi klient. - On ma tylko jedną nóżkę!
- Panie, czy on ma panu śpiewać, czy tańczyć?
- Proszę pana, - mówi klient. - On ma tylko jedną nóżkę!
- Panie, czy on ma panu śpiewać, czy tańczyć?
311
Dowcip #22525. Klient chce kupić ptaka w sklepie zoologicznym. w kategorii: „Humor o kanarkach”.
Stoi facet na stopie i po jakimś czasie zatrzymuje się samochód dostawczy, super klasa, nowiutki, itd. Jadą ok. trzydzieści kilometrów i kierowca wyskakuje z wielkim kijem i wali w pakę, aż miło. Po kolejnych 30 km to samo, po następnych też i tak co trzydzieści kilometrów zatrzymuje samochód i wiadomo ... W końcu autostopowicz nie wytrzymuje i pyta:
- Panie, co pan robisz?
- Panie, ten samochód ma cztery i pół tony ładowności, a ja wiozę sześć ton kanarków, nie ma mowy: półtorej tony musi latać ... - odpowiada kierowca.
- Panie, co pan robisz?
- Panie, ten samochód ma cztery i pół tony ładowności, a ja wiozę sześć ton kanarków, nie ma mowy: półtorej tony musi latać ... - odpowiada kierowca.
49
Dowcip #14274. Stoi facet na stopie i po jakimś czasie zatrzymuje się samochód w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kanarkach”.
Mama mówi do córki, która karmi kota:
- Córeczko, tyle razy cię prosiłam, żebyś nie dawała kotu ziarna. Ziarno jest dla kanarka.
- Tak mamusiu, wiem, ale kanarek jest w kocie.
- Córeczko, tyle razy cię prosiłam, żebyś nie dawała kotu ziarna. Ziarno jest dla kanarka.
- Tak mamusiu, wiem, ale kanarek jest w kocie.
59
Dowcip #14651. Mama mówi do córki, która karmi kota w kategorii: „Kawały o kanarkach”.
- Córeczko tyle razy Cię prosiłam, żebyś nie dawała kotu ziarna. Ziarno jest dla kanarka.
- Tak mamusiu, ale kanarek jest w kocie.
- Tak mamusiu, ale kanarek jest w kocie.
314
Dowcip #2882. - Córeczko tyle razy Cię prosiłam, żebyś nie dawała kotu ziarna. w kategorii: „Dowcipy o kanarkach”.
Przychodzi facet do sklepu z ptakami i pyta, czy może kupić śpiewającego ptaszka? Sprzedawca pokazuje mu kanarka i mówi, że jest to najlepszy śpiewak u niego w sklepie, na to klient zwraca uwagę, że on ma tylko jedna nóżkę. Sprzedawca spokojnie pyta:
- Czy Pan chce kupić śpiewaka czy tancerza?
- Czy Pan chce kupić śpiewaka czy tancerza?
27
Dowcip #9520. Przychodzi facet do sklepu z ptakami i pyta w kategorii: „Żarty o kanarkach”.
Autostopowicz zatrzymuje TIRa. Wsiada, a kierowca natychmiast jedynka, dwójka trójka i gna sto osiemdziesiąt kilometrów na godzinę. Nagle szarpniecie, gwałtowne hamowanie. Kierowca sięga do kabiny po kij bejsbolowy. Wysiada idzie na tył i jeb, jeb w pakę. Biegiem wraca do samochodu i znów jedynka, dwójka, trójka i zasuwa sto osiemdziesiąt. Po jakimś czasie znowu szarpniecie hamowanie i bejsbol w łapę i jeb jeb w pakę. Po piątym razie autostopowicz zaczyna się dziwić:
- Panie co jest! Po co ta jazda szarpana i po co pan wali po tej pace tym kijem?
Kierowca odpowiada:
- Wie Pan, ja mam ciężarówkę dwudziestotonową, wiozę czterdzieści ton kanarków. Nie ma siły, połowa musi latać!
- Panie co jest! Po co ta jazda szarpana i po co pan wali po tej pace tym kijem?
Kierowca odpowiada:
- Wie Pan, ja mam ciężarówkę dwudziestotonową, wiozę czterdzieści ton kanarków. Nie ma siły, połowa musi latać!
39