Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Kowalski zadzwonił do operatora sieci komórkowej i mówi

Kowalski zadzwonił do operatora sieci komórkowej i mówi:
- Poproszę z naczelnikiem poczty głosowej!
18

Dowcip #31870. Kowalski zadzwonił do operatora sieci komórkowej i mówi w kategorii: Śmieszne dowcipy o Kowalskim, Żarty o rozmowach telefonicznych.

Przychodzi Warszawiak do pubu:
- Whisky poproszę!
- Z lodem?
- Bez loda. Hehehehehe.
- A słomkę panu podać czy pan sobie z butów wyjmie?
822

Dowcip #31871. Przychodzi Warszawiak do pubu w kategorii: Dowcipy o barmanach, Kawały o restauracji i barze, Humor o Warszawiakach.

Na lekcji chemii:
- Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze?
- w rondelku, panie psorze...
423

Dowcip #31872. Na lekcji chemii w kategorii: Śmieszne dowcipy o Jasiu, Żarty szkolne, Śmieszne kawały chemiczne.

Rude dziecko mówi do mamy:
- Kocham Cię!
A mama na to:
- Zostańmy przyjaciółmi...
1340

Dowcip #31873. Rude dziecko mówi do mamy w kategorii: Kawały o dzieciach, Humor o rudych, Śmieszny humor o mamie.

Sekretne laboratorium wytwórni narkotyków.
- Nieźle mi wyszła ta ostatnia amfa.
- Dlaczego tak uważasz?
- Trochę proszku wysypało mi się na ziemie, na której był ślimak.
- I co?
- Nie wiem, biega gdzieś tutaj...
426

Dowcip #31874. Sekretne laboratorium wytwórni narkotyków. w kategorii: Żarty o narkotykach, Śmieszne kawały o ślimakach.

Za co Żydzi w Izraelu nie lubią Mojżesza?
- Bo ich targał czterdzieści lat po pustyni w te i nazad, tam i z powrotem, a na końcu kazał się osiedlić w jedynym miejscu w okolicy, w którym nie ma ropy.
1051

Dowcip #31875. Za co Żydzi w Izraelu nie lubią Mojżesza? w kategorii: Humor o Żydach, Śmieszne żarty religijne, Śmieszny humor zagadka.

Spotykają się dwaj koledzy. Jeden pyta drugiego:
- Lubisz trójkąty?
Drugi kolega lekko zaczerwieniony mówi:
- Tak.
- To zapieprzaj do domu...
819

Dowcip #31876. Spotykają się dwaj koledzy. w kategorii: Śmieszne kawały o kochankach, Humor o kolegach.

Przed knajpę zajechał super sportowy wóz, a z niego wyszedł szałowo ubrany facet. Podszedł do niego brudny i śmierdzący żebrak i prosi o kasę:
- Dajże mi trochę forsy, bo umrę z głodu i ja, i moje dzieci.
Po chwili zastanowienia, facet sięga do kieszeni i wyciąga banknot sto dolarów i podaje, ale cofa rękę i mówi:
- Na pewno przepijesz!
- Nie! Jestem abstynentem. Ja nie piłem wódki już od dziesięć lat!
Znowu facet podaje żebrakowi banknot, ale ponownie cofa rękę i mówi:
- Na pewno przepalisz!
- Nie! Ja nigdy nie paliłem papierosów!
Znowu facet podaje pieniądze i ponownie cofa rękę:
- To stracisz na dziwki!
- W życiu! Nie interesują mnie żadne kobiety, tylko moja żona i dzieci!
Po namyśle facet otwiera drzwi od swojej gabloty i mówi:
- Wsiadaj!
- Ja? Jestem przecież brudny, śmierdzący i pobrudzę auto w środku.
- Wsiadaj! Pojedziemy do mojej żony... Chcę jej pokazać, jak wygląda facet, który nie pije, nie pali i nie chodzi na dziwki...
020

Dowcip #31877. Przed knajpę zajechał super sportowy wóz w kategorii: Śmieszne żarty o żonie, Śmieszne dowcipy o żebraku, Śmieszne dowcipy o milionerach.

Dziadek do Jasia:
- Wiesz, że wczoraj wleciały do mnie cztery muchy? Dwie żeńskie i dwie męskie.
- A skąd wiesz?
- Bo dwie usiadły na telefonie, a dwie na piwie.
215

Dowcip #31879. Dziadek do Jasia w kategorii: Śmieszne dowcipy o Jasiu, Śmieszne kawały o dziadku, Śmieszne dowcipy o muchach.

Oficer Amerykańskiej Agencji Rządowej zatrzymał się na ranczo w Teksasie i zagadnął starego rolnika. Powiedział do niego:
- Muszę sprawdzić Twoje ranczo czy nie uprawiasz narkotyków.
Ranczer powiedział:
- Dobra, ale nie idź tam na to pole... - wskazując lokalizację pola.
Funkcjonariusz, eksplodował, krzycząc:
- Panie, ja mam władzę rządu federalnego za sobą!
Arogancki oficer sięgnął do tylnej kieszeni spodni, wyjął odznakę i dumnie ją pokazał farmerowi.
- Widzisz tę pieprzoną odznakę?! Ta odznaka oznacza, że wolno mi iść tam, gdzie chcę, na jakiekolwiek pole! Bez żadnych pytań! Czy wyraziłem się jasno? Rozumiesz?!
Farmer uprzejmie skinął głową, przeprosił i odszedł do swoich zajęć. Niedługo później, stary farmer usłyszał głośne krzyki, spojrzał w górę i zobaczył oficera biegnącego w celu ratowania życia, ściganego przez jego byka rasy Santa Gertrudis. Z każdym krokiem byk doganiał oficera i wydawało się bardzo prawdopodobne, że byk go ugodzi zanim dotrze w bezpieczne miejsce. Oficer był wyraźnie przerażony. Ranczera rzucił swoje narzędzia, podbiegł do ogrodzenia i krzyknął na całe gardło:
- Twoja odznaka, pokaż mu odznakę!
114

Dowcip #31880. Oficer Amerykańskiej Agencji Rządowej zatrzymał się na ranczo w w kategorii: Humor o bykach, Kawały o amerykańskich oficerach, Dowcipy o farmerach.




Przydatne zasoby» Deklinacja przymiotników» Hasła krzyżówkowe» Darmowe ogłoszenia sprzedaży mieszkania» Zagadki edukacyjne do wydruku dla dzieci» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Słownik pojęć» Niania» Tłumacz alfabetu Morse'a OnLine» Antonim» Nowe samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zmiana czasu na czas letni» Stopniowanie» Słownik rymów do rzeczowników» Synonim » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost