Dowcipy o bykach
Mały Jaś idzie przez wieś i prowadzi na sznurku krowę. Spotyka go ksiądz proboszcz.
- Dokąd prowadzisz tę krowę? - pyta duchowny.
- Do byka, proszę księdza.
- A tatuś nie może?
- Nie, to musi być byk.
- Dokąd prowadzisz tę krowę? - pyta duchowny.
- Do byka, proszę księdza.
- A tatuś nie może?
- Nie, to musi być byk.
1026
Dowcip #29169. Mały Jaś idzie przez wieś i prowadzi na sznurku krowę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bykach”.
Rozczarowana swoim życiem seksualnym żona zwraca się do męża:
- To był chyba dziesiąty raz w tym miesiącu, a ja słyszałam o takim byku niedawno sprzedanym na aukcji, który potrafił reprodukować się 365 razy w ciągu zeszłego roku, to wychodzi raz na dzień. No i co ty na to powiesz?
Mąż poirytowany tym porównaniem stwierdza:
- Tak, może i raz dziennie, ale najpierw trzeba było spytać prowadzącego aukcję, czy to codziennie było z tą samą krową!
- To był chyba dziesiąty raz w tym miesiącu, a ja słyszałam o takim byku niedawno sprzedanym na aukcji, który potrafił reprodukować się 365 razy w ciągu zeszłego roku, to wychodzi raz na dzień. No i co ty na to powiesz?
Mąż poirytowany tym porównaniem stwierdza:
- Tak, może i raz dziennie, ale najpierw trzeba było spytać prowadzącego aukcję, czy to codziennie było z tą samą krową!
1025
Dowcip #10887. Rozczarowana swoim życiem seksualnym żona zwraca się do męża w kategorii: „Dowcipy o bykach”.
Wchodzi zebra do obory. Podchodzi do krowy i pyta:
- Kto ty jesteś?
- Ja jestem krowa.
- A co tu robisz?
- Daje ludziom mleko.
Zaciekawiona zebra podchodzi do byka i pyta:
- A ty kto jesteś? -
Ja jestem byk!
- No i co tu robisz?
- Zdejmij tą piżamkę to się przekonasz.
- Kto ty jesteś?
- Ja jestem krowa.
- A co tu robisz?
- Daje ludziom mleko.
Zaciekawiona zebra podchodzi do byka i pyta:
- A ty kto jesteś? -
Ja jestem byk!
- No i co tu robisz?
- Zdejmij tą piżamkę to się przekonasz.
1129
Dowcip #18143. Wchodzi zebra do obory. w kategorii: „Humor o bykach”.
Indyk plotkował z bykiem mówiąc:
- Wleciałbym na czubek tego drzewa... - mówił - ale nie mam do tego energii.
Byk mu odpowiedział:
- Dlaczego nie zjesz trochę mojej karmy? W niej jest bardzo dużo środków odżywczych i jest bardziej energetyczna niż twoja.
Indyk zjadł trochę karmy byka, po czym udało mu się wlecieć na pierwszą gałąź. Następnego dnia zjadł trochę więcej i wleciał na drugą gałąź. W końcu po czterech dniach udało się indykowi z dumą osiągnąć sam czubek drzewa. Ale wkrótce wypatrzył go tam gospodarz, który go zestrzelił jakąś starą, przerdzewiałą flintą.
Wniosek: Oszustwo może Cię wynieść na szczyt, ale nie utrzyma Cię tam na długo!
- Wleciałbym na czubek tego drzewa... - mówił - ale nie mam do tego energii.
Byk mu odpowiedział:
- Dlaczego nie zjesz trochę mojej karmy? W niej jest bardzo dużo środków odżywczych i jest bardziej energetyczna niż twoja.
Indyk zjadł trochę karmy byka, po czym udało mu się wlecieć na pierwszą gałąź. Następnego dnia zjadł trochę więcej i wleciał na drugą gałąź. W końcu po czterech dniach udało się indykowi z dumą osiągnąć sam czubek drzewa. Ale wkrótce wypatrzył go tam gospodarz, który go zestrzelił jakąś starą, przerdzewiałą flintą.
Wniosek: Oszustwo może Cię wynieść na szczyt, ale nie utrzyma Cię tam na długo!
1323
Dowcip #20777. Indyk plotkował z bykiem mówiąc w kategorii: „Dowcipy o bykach”.
Rolnik potrzebował byka do zapłodnienia swoich krów. Nie miał jednak pieniędzy poszedł więc do znajomego po pożyczkę. Po miesiącu znajomy zgłasza się po pieniądze i pyta:
- Jak tam inwestycja?
- Beznadziejnie. Byk tylko żre trawę, śpi całe dnie, nawet nie spojrzy na krowy...
Znajomy doradził zaprowadzić byka do weterynarza. Miesiąc później zachodzi znowu ciekawy jak tam byk po wizycie u weterynarza. Rolnik widać szczęśliwy mówi:
- Jest super. Byk przeleciał wszystkie krowy, kilka razy zepsuł płot i nawet sąsiadowi krowy przeleciał!
- To świetnie. - mówi znajomy - A co mu zrobił weterynarz?
- Po prostu przepisał mu jakieś tabletki.
- A jakie?
- Nie pamiętam nazwy... Ale smakuje jak czekolada mniej więcej...
- Jak tam inwestycja?
- Beznadziejnie. Byk tylko żre trawę, śpi całe dnie, nawet nie spojrzy na krowy...
Znajomy doradził zaprowadzić byka do weterynarza. Miesiąc później zachodzi znowu ciekawy jak tam byk po wizycie u weterynarza. Rolnik widać szczęśliwy mówi:
- Jest super. Byk przeleciał wszystkie krowy, kilka razy zepsuł płot i nawet sąsiadowi krowy przeleciał!
- To świetnie. - mówi znajomy - A co mu zrobił weterynarz?
- Po prostu przepisał mu jakieś tabletki.
- A jakie?
- Nie pamiętam nazwy... Ale smakuje jak czekolada mniej więcej...
129
Dowcip #33579. Rolnik potrzebował byka do zapłodnienia swoich krów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bykach”.
Byk mówi do byka:
-byczo wyglądasz.
-byczo wyglądasz.
129
Dowcip #24905. Byk mówi do byka w kategorii: „Śmieszny humor o bykach”.
Przychodzi byk do baru, na ławce siedzą koń i krowa.
- Mogę się przysiąść?
- Jasne, zwal konia i siadaj.
- Mogę się przysiąść?
- Jasne, zwal konia i siadaj.
1941
Dowcip #23318. Przychodzi byk do baru, na ławce siedzą koń i krowa. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bykach”.
Idzie byk przez pole minowe i jaja mu oderwało. W końcu spotyka krowę:
- Cześć, jestem krowa z dużymi cycami.
- Cześć, jestem byk - w tym momencie spogląda na swoje krocze - po prostu byk.
- Cześć, jestem krowa z dużymi cycami.
- Cześć, jestem byk - w tym momencie spogląda na swoje krocze - po prostu byk.
139
Dowcip #18062. Idzie byk przez pole minowe i jaja mu oderwało. w kategorii: „Śmieszny humor o bykach”.
- Jasiu, dlaczego nie byłeś w szkole?
- Bo musiałem iść z krową do byka.
- A nie mógł tego zrobić Twój ojciec?
- Nie, to musiał zrobić byk.
- Bo musiałem iść z krową do byka.
- A nie mógł tego zrobić Twój ojciec?
- Nie, to musiał zrobić byk.
619
Dowcip #28303. - Jasiu, dlaczego nie byłeś w szkole? w kategorii: „Humor o bykach”.
Czym różni się krowa od byka?
- Byk się uśmiecha jak go doisz.
- Byk się uśmiecha jak go doisz.
1136