Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Pewien misjonarz w Brazylii lubił po pracy chłodzić się w okolicznej

Pewien misjonarz w Brazylii lubił po pracy chłodzić się w okolicznej rzece, jednakże strach przed piraniami powstrzymywał go od tego. Pewnego dnia życzliwi sąsiedzi wyjaśnili mu, że piranie atakują ludzi tylko wtedy gdy płyną ławicą, lecz na tym odcinku rzeki w ławicach się nie pojawiają. Uspokojony misjonarz kapał się w rzece przez całe lato, aż do dnia gdy usłyszał o tym, że pewien rybak wypadł do rzeki i ślad po nim zaginął. Zaniepokojony znowu udał się po poradę do sąsiadów, czy przypadkiem nie pożarły go piranie.
- Ależ nie - odparli sąsiedzi - piranie nigdy nie pojawiają się w ławicach tam gdzie są aligatory!
823

Dowcip #2999. Pewien misjonarz w Brazylii lubił po pracy chłodzić się w okolicznej w kategorii: Czarny humor żarty, Śmieszne żarty o rybaku, Żarty o krokodylach, Śmieszne kawały o pływaniu.

Nocny koszmar Breżniewa: na Placu Czerwonym siedzą Czesi i jedzą macę pałeczkami.
411

Dowcip #3000. Nocny koszmar Breżniewa w kategorii: Humor o Rosjanach, Żarty o snach, Śmieszne dowcipy o Leonidzie Breżniewie.

Do gabinetu Lenina wchodzi sekretarka.
- Włodzimierzu Iliczu na wasze nazwisko przyszła paczka z Czerwonego Krzyża..
- Dzieciom! Wszystko dzieciom!
- Ale, towarzyszu, tam są prezerwatywy.
- Przekłuć i oddać mienszewikom!
29

Dowcip #3001. Do gabinetu Lenina wchodzi sekretarka. w kategorii: Śmieszne żarty o Rosjanach, Żarty o sekretarkach, Śmieszne kawały o prezerwatywach, Śmieszne kawały o Włodzimierzu Leninie.

Ciemną nocą przed dom podjeżdża samochód na zgaszonych światłach. Po chwili ktoś zaczął wyłamywać drzwi. Przerażony gospodarz pali książki i notatki.
- Przestań palić - rozlega się głos zza drzwi. - To nie rewizja. Przyjechaliśmy porabować!
18

Dowcip #3002. Ciemną nocą przed dom podjeżdża samochód na zgaszonych światłach. w kategorii: Żarty o złodziejach.

Na dalekich rubieżach naszego wschodniego sąsiada tj. Rosji mieszka nacja Czukczów. Jako ludzie przyzwyczajeni do życia w bardzo trudnych warunkach musieli oni poznać tajniki sztuki przetrwania, a m.in. również wszelkie sekrety polowania. Dlatego też, w całej Rosji słynęli oni jako najlepsi tropiciele i myśliwi. Władze w Moskwie oczywiście nie mogły tego przeżyć. ”Jak to możliwe, żeby prymitywni Czukcze w czymkolwiek byli lepsi od prawdziwych Rosjan z Moskwy” zastanawiali się dygnitarze. I w końcu uradzili, że wyszkolą jednego ze swoich agentów na najlepszego myśliwego na świecie i wyślą go do Czukczów, żeby się sprawdził w terenie. Jak wymyślili, tak zrobili. Po skończonym rocznym szkoleniu agent był tak dobrym myśliwym, że niedźwiedzia wytropiłby i na betonie, a w cel trafiał z kilometra. No i pojechał do Czukczów. Tam zgłosił się do mężczyzny uchodzącego za najlepszego z najlepszych myśliwych, mówiąc, że chce się z nim zmierzyć.
Bladym świtem wyruszyli z chatki Czukczy na polowanie. W trudzie i znoju przedzierali się przez dziką i zasypaną śniegiem tajgę. Przeszli pięć km - śnieg po kolana, przeszli kolejne pięć km - śnieg po pas, przeszli następne dziesięć km - śnieg po szyję. Wreszcie, jak Moskwiczanin zaczął się już wkurzać, doszli do polany. Patrzą, a po jej drugiej stronie stoi niedźwiedź. Czukcza na migi dał znać Ruskowi, żeby nic nie robił, a sam zaczął okrążać polanę i zachodzić niedźwiedzia od tył. W końcu jak był tuż za nim, klepnął go w ramię. Niedźwiedź zdumiony się odwraca, a Czukcza wali mu w pysk i zaczyna uciekać przez polanę prosto na Ruska. Ten zaskoczony nie zdążył zmierzyć się do strzału, a Czukcza z niedźwiedziem na karku byli już tuż przy nim. Zdezorientowany tylko się odwrócił i też zaczął uciekać. Biegną przed siebie, przedzierają się przez śnieg i gęstwinę. Przebiegli, już trzy km, niedźwiedź cały czas za nimi, przebiegli sześć - niedźwiedź jest tuż tuż. Przebiegli dziesięć i Moskwiczanin zaczął czuć, że traci siły. W końcu zdesperowany z nadludzką szybkością odwrócił się i strzelił do niedźwiedzia powalając go jedną kulą. Zdyszany i wkurzony odwraca się do Czukczy, a ten do niego z politowaniem:
- Ot ty durak... Teraz ciągnij go dziesięć km do chaty przez śnieg.
334

Dowcip #3003. Na dalekich rubieżach naszego wschodniego sąsiada tj. w kategorii: Żarty o Rosjanach, Śmieszne kawały o myśliwych, Śmieszne kawały o niedźwiedziu, Śmieszny humor o polowaniu, Żarty o strzelaniu, Kawały o Czukczach.

Twierdzi się, że promieniowanie X zostało odkryte przez Rentgena, jednak już kilka wieków temu rosyjski bojar Morozow pisał do żony: ”Przejrzałem cię na wylot, przeklęta szmato!”
18

Dowcip #3004. Twierdzi się, że promieniowanie X zostało odkryte przez Rentgena w kategorii: Śmieszne dowcipy o Rosjanach, Żarty o żonie, Śmieszny humor o wynalazkach.

Wania trzy lata spędził w Afryce. Kiedy w końcu powrócił na lotnisku czekali na niego koledzy. On dostojnie wkroczył na lotnisko opalony, na walizce najróżniejsze naklejki z całego świata na ramieniu śliczna małpka.
- No i jak było w Afryce? - pytają koledzy.
- Jaki jestem zmęczony koledzy.
- Wania, a jak z babami w Afryce?
- Z alkoholem kiepsko z innym produktami też.
- Wania, ale z babami jak!
- A gorąco tak strasznie, ze wytrzymać nie można.
- A z babami jak?
W końcu małpka nie wytrzymała ciągnie Wanię za ucho i szepcze:
- Tato no powiedz im w końcu jak to jest z babami.
218

Dowcip #3005. Wania trzy lata spędził w Afryce. w kategorii: Śmieszne kawały o Rosjanach, Śmieszne kawały o małpie, Kawały o ojcu, Żarty o kolegach, Kawały o Afryce.

- Dlaczego u was nie ma strajków? - pyta Nixon Breżniewa.
- Nasz naród zawsze popiera wszystkie uchwały partii i rządu! Jutro będzie mityng, zapraszam.
Na wiecu w obecności Nixona czytają nowe uchwały.
- Od jutra wszystkie zarobki będą obniżone o dziesięć procent!
Burzliwe oklaski.
- Co dziesiąty obywatel wyjeżdża jutro na budowę magistrali kolejowych na Dalekim Wschodzie.
Owacja.
- Jutro co dziesiąty obywatel zostanie powieszony!
Cisza. Nixon zatarł ręce z zadowolenia.
- No i co panie Breżniew?
Breżniew nie zdążył odpowiedzieć. Ktoś z tłumu zapytał:
- Sznurek swój przynieść, czy związek zawodowy zapewni?
118

Dowcip #3006. - Dlaczego u was nie ma strajków? - pyta Nixon Breżniewa. w kategorii: Żarty o Rosjanach, Humor o umieraniu, Żarty o Leonidzie Breżniewie.

Oficer radziecki rozmawia z rekrutem:
- Kto jest Twoim ojcem?
- Marszałek Stalin.
- Jak to?
- Przecież marszałek Stalin jest ojcem nas wszystkich, prawda?
Zaskoczony oficer przyznał rekrutowi rację i pyta dalej:
- Kto jest Twoją matką.
- Związek Radziecki.
- Jak to?
- Przecież związek Radziecki jest matką wszystkich narodów!
Odpowiedzi rekruta spodobały się radzieckiemu oficerowi więc z nadzieją w głosie zadaje jeszcze jedno pytanie:
- A Ty kim chciałbyś zostać?
- Sierotą!
117

Dowcip #3007. Oficer radziecki rozmawia z rekrutem w kategorii: Śmieszne kawały o Rosjanach, Śmieszny humor o ZSRR, Żarty o Józefie Stalinie.

Zebranie partii przewodniczy Lenin, młody Stalin na sali.
- No towarzysze ci co chcą komunizmu na lewo, ci co chcą kapitalizmu na prawo.
Oczywiście wszyscy poszli na jedyny słuszny kierunek sali tylko młody Stalin został na środku. Lenin:
- A wy towarzyszu co?
Stalin:
- Bo ja chce żyć jak w komunizmie, a zarabiać jak w kapitalizmie.
Lenin:
- A to zapraszamy do prezydium.
222

Dowcip #3008. Zebranie partii przewodniczy Lenin, młody Stalin na sali. w kategorii: Śmieszny humor o Rosjanach, Żarty o Józefie Stalinie, Śmieszne żarty o Włodzimierzu Leninie, Śmieszne żarty o kapitalizmie.




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia sprzedaży nieruchomości» Używane samochody bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Następna zmiana czasu» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Praca dla opiekunki» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Odpowiedzi krzyżówkowe» Tłumacz alfabetu Morse'a» Internetowy słownik rymów do rzeczowników» Stopniowanie przysłówków i przymiotników online» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Odmiana przez przypadki imion» Zagadki z odpowiedziami do druku dla dzieci
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost