Najnowsze dowcipy
Co to jest: ma osiem nóg i jedno oko?
- Dwa krzesła i pół ryby.
- Dwa krzesła i pół ryby.
2523
Dowcip #24344. Co to jest: ma osiem nóg i jedno oko? w kategorii: Dowcipy absurdalne, Śmieszne pytania zagadki.
Państwo Kowalscy są na przedstawieniu w teatrze. W pewnym momencie mąż zwraca się szeptem do żony:
- Uważaj, teraz zbliża się najdłuższy monolog.
- Oj, żeby tylko nie usiadł przed nami!
- Uważaj, teraz zbliża się najdłuższy monolog.
- Oj, żeby tylko nie usiadł przed nami!
1411
Dowcip #22882. Państwo Kowalscy są na przedstawieniu w teatrze. w kategorii: Śmieszne dowcipy o mężu, Humor o żonie, Śmieszne żarty o kościele.
Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon, z drugiej strony zdenerwowany kobiecy głos:
- Panie doktorze, nasz kociaczek źle się czuje, co robić?!
Nie do końca obudzony weterynarz zrozumiawszy ”cielaczek” zamiast ”kociaczek”, po wysłuchaniu opisu objawów mówi:
- Proszę mu dać szklankę oleju rycynowego, rano wpadnę i go zbadam.
Rankiem weterynarz udał się pod podany adres, powitała go sympatyczna gospodyni.
- Jak się czuje nasz cielaczek? - zapytał.
- Ależ panie doktorze, pan źle zrozumiał to kociaczek, nie cielaczek!
- Oj, to fatalnie! Co z nim?
- Wie pan, daliśmy kociaczkowi szklankę rycynusu, ale tylko mu się pogorszyło. Teraz to jasne, dlaczego.
- Strasznie przepraszam, a gdzie on teraz jest?
- W ogrodzie i pomagają mu trzy kotki. Jeden kopie dołki, drugi zasypuje, a trzeci przeciąga go od dołka do dołka.
- Panie doktorze, nasz kociaczek źle się czuje, co robić?!
Nie do końca obudzony weterynarz zrozumiawszy ”cielaczek” zamiast ”kociaczek”, po wysłuchaniu opisu objawów mówi:
- Proszę mu dać szklankę oleju rycynowego, rano wpadnę i go zbadam.
Rankiem weterynarz udał się pod podany adres, powitała go sympatyczna gospodyni.
- Jak się czuje nasz cielaczek? - zapytał.
- Ależ panie doktorze, pan źle zrozumiał to kociaczek, nie cielaczek!
- Oj, to fatalnie! Co z nim?
- Wie pan, daliśmy kociaczkowi szklankę rycynusu, ale tylko mu się pogorszyło. Teraz to jasne, dlaczego.
- Strasznie przepraszam, a gdzie on teraz jest?
- W ogrodzie i pomagają mu trzy kotki. Jeden kopie dołki, drugi zasypuje, a trzeci przeciąga go od dołka do dołka.
2325
Dowcip #8999. Zaspany weterynarz odbiera w środku nocy telefon w kategorii: Śmieszne kawały o zwierzętach, Humor o chorobach, Śmieszne dowcipy o weterynarzu, Śmieszne kawały o kotach.
- Janie, podaj mi prezerwatywę - mówi hrabia leżąc z hrabiną w łóżku.
- Nie tą, z herbem!
- Nie tą, z herbem!
87
Dowcip #29292. - Janie, podaj mi prezerwatywę - mówi hrabia leżąc z hrabiną w łóżku. w kategorii: Śmieszne kawały erotyczne, Śmieszne kawały o Hrabim, Śmieszny humor o prezerwatywach, Dowcipy o Hrabinie, Śmieszne dowcipy o sługach.
- Co żołnierz je?
- Żołnierz je obrońcą granic.
- Żołnierz je obrońcą granic.
119
Dowcip #26535. - Co żołnierz je? w kategorii: Śmieszne pytania zagadki.
Mama mówi do Jasia:
- Jasiu, uważaj na przejściu ulicznym.
- Grozisz mi?
- Jasiu, uważaj na przejściu ulicznym.
- Grozisz mi?
1311
Dowcip #25995. Mama mówi do Jasia w kategorii: Śmieszne kawały o Jasiu, Śmieszne żarty o mamie.
Jaki jest szczyt masochizmu?
- Zjechać gołą dupą po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu.
- Zjechać gołą dupą po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu.
118
Dowcip #22301. Jaki jest szczyt masochizmu? w kategorii: Szczyty dowcipy, Śmieszny humor zagadka, Dowcipy o masochistach.
Nauczycielskie teksty:
- To, że stanęłam tyłem, nie oznacza, że jestem głucha jak pień.
- To, że stanęłam tyłem, nie oznacza, że jestem głucha jak pień.
1110
Dowcip #22289. Nauczycielskie teksty w kategorii: Dowcipy o nauczycielach.
W banku:
- Przepraszam, chciałbym podjąć pieniądze.
- Czy ma pan tutaj konto?
- Nie, mam nabity rewolwer!
- Przepraszam, chciałbym podjąć pieniądze.
- Czy ma pan tutaj konto?
- Nie, mam nabity rewolwer!
46
Dowcip #26796. W banku w kategorii: Humor o pieniądzach, Śmieszne żarty o złodziejach, Humor o banku.
Pani mówi do dzieci:
- Przynieście na jutro jakieś swoje zwierzątko.
Jasiu wraca ze szkoły i myśli, że przecież nie ma żadnego zwierzątka. Widzi żabę, złapał ją. Mama w domu pyta:
- Jasiu poco ci ta żaba?
- Pani kazała przynieść jakieś zwierzątko i czegoś je nauczyć.
Jasiu poszedł do pokoju i uczy jej śpiewać. W szkole pani pyta:
- Jasiu czego nauczyłeś swoje zwierzątko?
Jasiu na to:
- Śpiewać, proszę pani.
- To pokarz jak śpiewa.
Jasiu włożył żabie kijek do dupy, a żaba:
- Kum kum kum.
Jasiu włożył jej kredę do dupy a żaba.
- ”Santamaniera coś mnie z tyłu uwiera”
- Przynieście na jutro jakieś swoje zwierzątko.
Jasiu wraca ze szkoły i myśli, że przecież nie ma żadnego zwierzątka. Widzi żabę, złapał ją. Mama w domu pyta:
- Jasiu poco ci ta żaba?
- Pani kazała przynieść jakieś zwierzątko i czegoś je nauczyć.
Jasiu poszedł do pokoju i uczy jej śpiewać. W szkole pani pyta:
- Jasiu czego nauczyłeś swoje zwierzątko?
Jasiu na to:
- Śpiewać, proszę pani.
- To pokarz jak śpiewa.
Jasiu włożył żabie kijek do dupy, a żaba:
- Kum kum kum.
Jasiu włożył jej kredę do dupy a żaba.
- ”Santamaniera coś mnie z tyłu uwiera”
1012