Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Masztalski wraca do domu nad ranem.

Masztalski wraca do domu nad ranem. W przedpokoju żona zamierza się na niego wałkiem.
- Żabusiu, czyś ty zwariowała? - pyta.
- O czwartej nad ranem robisz makaron?
317

Dowcip #22971. Masztalski wraca do domu nad ranem. w kategorii: Kawały o Masztalskim, Dowcipy o żonie.

Dwóch facetów:
- Wiesz, moja żona jest bardzo głupia, jest środek lata, a ona sobie futro kupiła ...
- Moja jest jeszcze głupsza: jak wyjeżdżała do sanatorium, to kupiła paczek prezerwatyw, a przecież ona nie ma penisa.
15

Dowcip #22972. Dwóch facetów w kategorii: Kawały o mężczyznach, Humor o żonie, Kawały o prezerwatywach.

Na łożu śmierci leży starszy mężczyzna, wokół wianuszek najbliższej rodziny, żona, dzieci, wnuki. Starszy pan z trudem zwierza się obecnym:
- W zasadzie nie byłem zainteresowany założeniem rodziny, nie chciałem mieć dzieci. Ale wszyscy mówili: Jak będziesz umierał nie będzie miał kto podać ci szklanki wody. No i uległem. I patrzcie, co za los: umieram i w ogóle nie chce mi się pić!
721

Dowcip #22973. Na łożu śmierci leży starszy mężczyzna w kategorii: Śmieszne kawały o facetach, Śmieszne żarty o umieraniu.

Przez pustynię jedzie Arab na wielbłądzie, a obok niego biegnie ledwo żywa kobieta. Nieopodal przechodzi karawana, a jej przewodnik pyta:
- Gdzie ją tak pędzisz?
- To moja żona. Zachorowała, więc jedziemy do lekarza.
34

Dowcip #22974. Przez pustynię jedzie Arab na wielbłądzie w kategorii: Humor o Arabach, Kawały o żonie, Śmieszne kawały o chorobach, Żarty o pustyni.

Po kolejnej kłótni małżeńskiej, mąż odwraca się plecami do żony i mówi:
- Dobranoc, matko sześciorga wrzeszczących bachorów.
- Dobranoc, ojcze jednego z nich.
122

Dowcip #22975. Po kolejnej kłótni małżeńskiej w kategorii: Dowcipy o dzieciach, Śmieszne kawały o mężu, Śmieszne żarty o żonie, Dowcipy o kłótniach.

- Gdzie byłeś? - pyta się żona swojego męża, który wrócił do domu nad ranem.
- U kolegi.
- Ty pedale!
25

Dowcip #22976. - Gdzie byłeś? w kategorii: Kawały o mężu, Śmieszne kawały o żonie, Żarty o kolegach.

Muzułmanin, katolik i żyd spierają się, czy Bóg jest potężniejszy. Mówi Muzułmanin:
- Pewnego dnia jechałem przez pustynię, nagle zerwał się okropny wiatr, burza piaskowa. Po chwili mój wielbłąd był zasypany po szyję. Wzniosłem ręce do góry i krzyknąłem:
”Allachu, uratuj mnie!” I nagle błysk, trzask, na całej pustyni była burza piaskowa, a wokół mnie cisza, spokój.
Pozostali pokiwali z uznaniem głową, głos zabrał katolik:
- Płynąłem pewnego dnia statkiem, nagle zerwał się prze okrutny sztorm, fale targały statkiem, woda zalewała pokład. Wtedy uniosłem oczy ku niebu i krzyknąłem: ”Panie, ocal nas!” I nagle błysk, trzask, na całym morzu trwał sztorm, a wokół nas cisza, spokój.
Ostatni głos zabrał żyd:
- Szedłem pewnej soboty do synagogi i nagle widzę leżący na ziemi wypchany portfel. Wzniosłem oczy ku niebu i mówię: ”Panie, dlaczego Ty mnie to robisz? Dziś jest szabat, Ty wiesz, że ja nie mogę się schylić. Moja żona jest chora, mój syn jest chory. Dlaczego Ty mnie to robisz?” I nagle błysk, trzask, na całej ulicy była sobota, a wokół portfela piątek.
012

Dowcip #22977. Muzułmanin, katolik i żyd spierają się, czy Bóg jest potężniejszy. w kategorii: Śmieszne kawały religijne, Śmieszne żarty o Bogu.

Wzdycha starszy pan siedzący w tramwaju:
- Zero kultury, straszne. Chamstwo, brak żadnych wartości, zero szacunku dla starszych osób.
- Ale o co panu chodzi, przecież ustąpiliśmy panu miejsca!
- No tak, ale żona stoi.
112

Dowcip #22978. Wzdycha starszy pan siedzący w tramwaju w kategorii: Śmieszne kawały o staruszkach, Żarty o żonie, Śmieszne dowcipy o tramwaju, Żarty o pasażerach.

Bramkarz reprezentacji Kolumbii, Luis Enrique Martinez wchodzi do kuchni, gdzie siedzi jego żona, która mówi:
- Cześć kochanie. Ile przegraliście z Polakami?
- Wygraliśmy dwa do jednego!
- Jasne. Może jeszcze mi powiesz, że strzeliłeś bramkę?
31

Dowcip #22979. Bramkarz reprezentacji Kolumbii w kategorii: Śmieszne żarty o piłkarzach, Dowcipy o żonie, Śmieszny humor o piłce nożnej.

Małżeństwo fizyków jest na wczasach i idą sobie spacerkiem na plażę. Z naprzeciwka nadchodzi kobieta obładowana sprzętem plażowym.
- Przepraszam, czy na plażę to idę w dobrym kierunku?
- Tak.
Przeszli parę metrów i żona pyta męża:
- Dlaczego powiedziałeś ”tak”? Przecież ona idzie w drugą stronę.
- Pytała się o kierunek, a nie o zwrot.
1335

Dowcip #22980. Małżeństwo fizyków jest na wczasach i idą sobie spacerkiem na plażę. w kategorii: Żarty o fizykach.




Przydatne zasoby» Darmowa strona z ogłoszeniami nieruchomości» Używane auta osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zmiana czasu na czas zimowy» Wyliczanki rymowanki» Zagadki do druku dla dzieci» Stopniowanie przymiotników» Kod alfabetu Morse'a» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych» Niania do dziecka» Internetowy słownik rymów online» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Odpowiedzi do krzyżówek
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost